Uwolnij swój telefon! Rzecz o custom ROM-ach

Artykuł/Blog Forum 23.01.2014
Uwolnij swój telefon! Rzecz o custom ROM-ach

Tekst został pierwotnie opublikowany na Blog Forum Spider’s Web.

W poprzednim tekście starałem się przeanalizować obsesję aktualizacji, która kieruje użytkownikami takimi jak ja i sprawia, że staramy się flashować każdą kolejna edycję systemu jak najszybciej, dotyczy to zarówno oryginalnego Androida jak i custom ROM-ów.

Nie opisywałem natomiast, co skłoniło mnie do rezygnacji z oryginalnego Androida na rzecz rozwiązań proponowanych przez deweloperów niezatrudnionych przez Google’a i właśnie powody do przenosin na nieoficjalny system postaram się opisać w tym artykule. Nie będę tutaj pisać o samym sposobie na zrootwanie i odblokowanie smartfona. Takich poradników jest sporo i dla każdego telefonu znajdziecie je chociażby na XDA. Nie chce również porównywać tutaj poszczególnych ROMów, zgodnie ze złotą zasadą „przekonaj się sam”.

Zacznijmy od minusów

A minusy, na pierwszy rzut oka, są znaczące i raczej zniechęcają do zabawy systemem.

Po pierwsze, aby wgrać jakikolwiek custom ROM, musicie mieć odblokowany bootloader, wiąże się to ze sformatowaniem zawartości waszego telefonu i jednocześnie – utratą gwarancji. To chyba najważniejszy z powodów, które wstrzymują użytkowników przed wgrywaniem tego typu modyfikacji, zwłaszcza w polskich realiach, gdzie zarobki nijak się mają do cen telefonów. Wizja dobrowolnej rezygnacji z gwarancji, a tym samym naprawy na własna rękę w przypadku jakiegokolwiek problemu, gdy kupiło się telefon za półtora, bądź dwa tysiące, nie nastraja zbyt optymistycznie. Naturalnie, można przywrócić ustawienia fabryczne przed wysyłką smartfona do naprawy, ale bootloader będzie miał wówczas status „relocked”, co jednoznacznie wskazuje na to, że modyfikacje były przeprowadzone i nadal może pozbawić nas prawa do naprawy gwarancyjnej.

Przyznacie, brzmi to mało zachęcająco, niemniej jednak pozwolę sobie przytoczyć dwa powody, które osłabiają sile argumentu o utracie gwarancji:

  1. Najpoważniejszym (i chyba najpopularniejszym) uszkodzeniem telefonu jest to, które wynika z jego upadku, zazwyczaj mamy wówczas rozbity ekran i digitizer, co wiążę się z brakiem możliwości przywrócenia ustawień fabrycznych. Rzecz w tym, że tego typu awaria i tak nie popada pod gwarancje, wiec odblokowany bootloader w żaden sposób nie zmieni tutaj naszej sytuacji.
  2. Większość serwisów nie sprawdza stanu bootloadera, a więc w przypadku takiej awarii telefonu, która pozwala nam przywrócić jego ustawienia fabryczne, mamy sporą szanse, że telefon zostanie naprawiony bez żadnych problemów (polecam tutaj sprawdzenie wątków na polskich i zagranicznych forach, naprawdę rzadko serwisy odmawiają naprawy).

Drugim poważnym minusem, jest pewne prawdopodobieństwo uszkodzenia telefonu wynikające z nierozsądnego bądź nieprawidłowego flashowania custom ROMów. Zaznaczam – nieprawidłowego, ponieważ ryzyko uszkodzenia w zasadzie nie istnieje, jeśli zdajemy sobie sprawę z tego, co robimy i korzystamy ze sprawdzonych źródeł. Pozytywem może być tutaj jednak to, że aby kompletnie uszkodzić telefon należałoby się solidnie postarać. Przy rozważnym instalowaniu, najlepiej popartym poprawną kopią zapasową, ryzyko jest praktycznie żadne.

Trzeci, najsłabszy powód, to ryzyko, że wgrywany ROM może utrudnić korzystanie z telefonu ze względu na specyficzne błędy, bądź, ponownie – niepoprawne wgranie systemu. Zakładając jednak, że korzystać będziecie z popularnych i silnie wspieranych ROM-ów ryzyko, że na ekranie startowym zobaczycie po wielokroć „unfortunately X has stopped” jest minimalne.

Android error 498

Wreszcie, musicie pamiętać, że instalując custom ROM odcinacie się od oficjalnych aktualizacji, tak wiec w przypadku chęci zaktualizowania systemu oficjalną drogą, będziecie musieli go przywrócić najpierw do ustawień fabrycznych.

No dobra, a co z plusami?

Tych jest całkiem sporo! Przede wszystkim Custom ROM-y są na bieżąco łatane pod kątem błędów i luk związanych z bezpieczeństwem, niejednokrotnie developerzy wyprzedzają w tym aspekcie Google’a o kilka długości, co również wynika z tego, że większość custom ROM-ów aktualizowana jest codziennie/raz w tygodniu, w przeciwieństwie do kolejnych wersji Androida, wypuszczanych mniej więcej, co 3-6 miesięcy.

Jeśli lubicie bawić się w aktualizacje (ponownie polecam zapoznanie się z poprzednim tekstem, jeszcze jest dla Was ratunek) to flashowanie kolejnych nightlies będzie dla Was niezłą zabawą, gdzie przy okazji łykniecie trochę wiedzy z zakresu Androida.

Istotnym argumentem przemawiającym za custom ROM-ami jest wsparcie smartfonów, które już dawno zostały porzucone przez producentów.

Przykładem niech będzie Galaxy Nexus, który dzięki ROM-om może działać na Androidzie KitKat, mimo braku wsparcia od Google’a.

Custom ROMy charakteryzują się też zazwyczaj poprawiona wydajnością, a to ze względu na usuniecie wszelkiego bloatware’u instalowanego przez producenta telefonu i optymalizacjom (np. bibliotek Dalvik), których próżno szukać w wersji stockowej.

Screenshot_2014-01-22-14-55-20

Najważniejszym jednak plusem, jest pokaźna lista poprawek i nowych możliwości, które oferują custom ROM-y, pozwolę sobie wymienić kilka z nich:

  • Możliwość zmiany rozmiarów lub całkowitej rezygnacji z paska nawigacji („Extended desktop” na większości z istniejących custom ROM-ów)
  • Modyfikacje paska statusu
  • Przywrócenie poprzedniego sposobu wywoływania paska szybkich ustawień (prawa krawędź bądź kompletnie inny sposób na jego wywoływanie)
  • Aktywne powiadomienia w stylu Moto X
  • Zmiana mapowania dla fizycznych przycisków (przewijanie utworów, odblokowywanie ekranu, itp.)
  • Zmiana zachowania i kolorów diody, możliwość ustawienia osobnego zachowania dla każdej aplikacji
  • Mnóstwo dodatkowych ustawień na pasku szybkich ustawień i lepszy sposób włączania / wyłączania (tapniecie w celu zmiany, przytrzymanie żeby przejść do odpowiedniego menu ustawień)
  • Możliwość odinstalowywania oficjalnych aplikacji

Naturalnie, lista dodatkowych możliwości jest różna dla każdego custom ROM-u (sporo jest uniwersalnych, ale są też takie, w których dana grupa deweloperów się specjalizuje, np. ParanoidAndroid i ich Halo). Nie chce przeciągać tego tekstu ponad potrzebę, tak wiec odsyłam was na XDA, gdzie można zapoznać się z zaletami i wadami każdego z ROM-ów (a najbardziej polecam przekonanie się samemu poprzez wgrywanie ich na telefon).

Chciałbym jednak zwrócić uwagę na dwie moje ulubione modyfikacje, specyficzne tylko dla custom ROMów, które dla mnie znacznie poprawiają korzystanie z Nexusa 4 a to dzięki:

Odzyskanej powierzchni ekranu

Zakładam, że jeśli czytasz ten tekst, to doskonale zdajesz sobie sprawę jak wygląda stockowy Android. Charakteryzuje się on bardzo dużymi przyciskami ekranowymi, które odpowiadają za nawigacje po systemie. W rezultacie, rzeczywista powierzchnia ekranu dla Nexusa 4 jest mniejsza, niż wskazuje na to specyfikacja.

Z pomocą przychodzą tu dwie moje ulubione funkcjonalności z custom ROM-ów, obie stworzone przez zespól ParanoidAndroid, PIE Controls i Halo.

PIE Controls to funkcjonalność, która w pełni zastępuje pasek nawigacji. Kiedy używamy PIE Controls, stockowy pasek nawigacji znika, a my, za pomocą przesunięcia palca od krawędzi ekranu (zazwyczaj do wyboru są wszystkie) „wysuwamy” PIE Controls, które prezentuje się jak na obrazku poniżej i w pełni zastępuje pasek nawigacji.

android custom rom

PIE Controls w wykonaniu ParanoidAndroid służy nie tylko, jako pasek nawigacji, ale również pasek statusu, informuje nas mianowicie o godzinie, sieci komórkowej, wifi, baterii jak również o powiadomieniach (nominalnie, dla ParanoidAndroid PIE Controls działa w trybie „rozszerzonego pulpitu”, w którym znika zarówno pasek nawigacji jak i pasek powiadomień).

Takie zarządzanie powiadomieniami nie jest jednak w pełni efektywne i tutaj z pomocą przychodzi druga funkcjonalność – Halo.

Halo wygląda podobnie do „dymków chatu” w wykonaniu Messengera i obsługuje notyfikacje. Przychodząca notyfikacja „wysuwa” Halo spoza ekranu i umożliwia szybkie przejście do aplikacji poprzez przesuniecie palca po Halo poziomo. W takiej sytuacji wyświetla się nie-pełno ekranowa wersja aplikacji, dzięki czemu szybko odpiszemy na SMS-a czy sprawdzimy powiadomienie na Facebooku. Jednocześnie przesuniecie palca w górę pozwala nam usunąć pojedynczą, bądź wszystkie notyfikacje, a w dół, „schować” Halo poza ekran.

android custom rom

Halo jest bardzo skutecznym i popularnym sposobem zarządzania powiadomieniami i wspólnie z PIE Controls pozwala na kompletne pozbycie się paska nawigacji i statusu. Dzięki czemu, mamy do dyspozycji sporo większą powierzchnie ekranu. Chyba nie muszę mówić jak poprawia to komfort korzystania z przeglądarki internetowej, wszelkich portali społecznościowych czy czytników RSS.

To moje dwie ulubione modyfikacje, natomiast zapewniam was, że absolutnie nie wyczerpują możliwości custom ROM-ów i myślę, że każdy z Was znajdzie w nich sporo możliwości poprawy funkcjonalności swojego smartfona. Kolejnym przykładem ewolucji możliwości custom ROM-ów niech będzie zapowiedziana przez deweloperów OmniRom funkcjonalność „multiwindow” mająca wprowadzić nowa, jakość w zakresie wielozadaniowości na Androidzie, dzięki możliwości uruchomienia dwóch aplikacji na jednym ekranie. W tym samym ROM-ie znajdziemy również implementacje „aktywnych notyfikacji” znanych chociażby z Moto X.

Ciężko żyć, bez custom ROM-a

Dokładnie tak mógłbym opisać swoje wrażenia po 3 miesiącach zabawy z custom ROM-ami, moja próba do stocka zakończyła się po niecałych 30 minutach, ponieważ nie jestem już w stanie komfortowo używać telefonu bez wszystkich usprawnień wprowadzanych przez custom ROM-y.

Zdaje sobie sprawę, że istnieje pewne ryzyko związane z ich używaniem, niemniej jednak dla mnie, plusy przeważają nad minusami. Nawet utrata gwarancji jest czymś, na co jestem w stanie się zgodzić, jeśli użyteczność i komfort obsługi mojego smartfona znacząco rośnie. Naprawdę ciężko jest uwierzyć jak bardzo można jeszcze poprawić Androida, a jak już się człowiek przyzwyczai, to bardzo ciężko jest powrócić do oryginalnego rozwiązania.

PS Jeśli nie przekonuje was flashowanie custom ROM-u, z powodów innych niż gwarancja, to polecam przejście przez procedurę roota i wgranie Xposed Framework. Za jego pomocą możecie uzyskać większość modyfikacji znanych z customROM-ów, jednocześnie pozostając na stockowym Androidzie i kernelu. Ograniczeniem tutaj, dla użytkowników KitKata może być konieczność przejścia z ART na Dalvik, ponieważ Xposed nie jest kompatybilny z tym pierwszym.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement