Nowy Thief to gra dla nowicjuszy i starych wyjadaczy – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Recenzja/Gry 24.01.2014
Nowy Thief to gra dla nowicjuszy i starych wyjadaczy – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Idąc na przedpremierowy pokaz nowego Thiefa byłem nastawiony do niego co najwyżej neutralnie. Samą kultową serią gier zbytnio się nie interesowałem, a jej nową odsłoną uważałem za tytuł, który będzie próbował na siłę ściągać pomysły z  gier akcji. Na szczęście myliłem się i Thiefowi udaje się wnieść do gatunku skradanek dużo świeżości, jednocześnie czyniąc kilka ukłonów w stronę hardkorowych, staroszkolnych graczy.

Moim podstawową obawą przed włączeniem nowego Thiefa było to, że… się w nim nie odnajdę. Mam taką zasadę, że nie ruszam danej gry, jeśli nie grałem jej poprzedniej części. Robię to po to, by wychwycić w fabule większość smaczków i całkowicie się w niej połapać. Dlatego początkowo zupełnie nie byłem zainteresowany nowym Thiefem. Co z  tego, że gra ma być cudowna, skoro w gruncie rzeczy niewiele będę mógł z niej zrozumieć.

Okazuje się jednak, że jej twórcy, studio Eidos-Montreal, doskonale wiedzieli, że Thief jest tytułem leciwym i postanowili, że ta część nie będzie w żaden sposób powiązana z poprzednimi trzema częściami gry. W gruncie rzeczy jedynym wspólnym mianownikiem poprzednich trzech Thiefów i nadchodzącej części gry jest sam tytułowy złodziej, czyli Garrett.

thief

W momencie rozpoczęcia fabuły jest on u szczytu swej kariery. Stał się najlepszym złodziejem w mieście, mistrzem i nie istnieje żaden łup, którego by nie mógł zdobyć. Co więcej, życie złodzieja sprawia mu przyjemność i można powiedzieć, że w jego przypadku hobby i wykonywany zawód się pokrywają. Więcej na temat głównego bohatera i fabuły nie mogę zdradzić. Pewne strzępki informacji znajdziecie jeszcze w trailerach i oficjalnych informacjach na temat gry, jednak mimo to nie poznacie znacznej większości fabuły.

Powiem Wam tylko, że choć jest ona dosyć przewidywalna, to nie powinna rozczarować większości graczy.

Na pewno nie przebije absurdalnego zakończenia Assassin’s Creed 2, gdzie każda osoba związana z Ezio okazuje się być Asasynem, nawet sprzątaczka w jego rezydencji i ulubiony pies rasy jamnik.

Thief 2014 grafika (10)

Thief jest klasyczną skradanką i nie powinniśmy tu liczyć na szybką akcję, zwłaszcza, że główny bohater nie jest najlepszym wojownikiem. Jak sam przyznaje, złodziej i stal nie są zbyt dobrym połączeniem. Na szczęście Garrett nie jest całkowicie bezbronny i został wyposażony w pałkę, którą może ogłuszyć przeciwnika.

Oczywiście rzadko jest to skuteczny sposób, a nawet na najniższym poziomie trudności walka z podrzędnym strażnikiem trwa naprawdę długo, ale jest to jakaś ewentualność dla osób, które zostaną przyłapane na gorącym uczynku i nie będą chciały przez to stracić postępu w grze.

Thief 2014 grafika (12)

Ważną częścią charakteru Garretta jest to, że jest on złodziejem i pacyfistą. Stara się nikogo nie zabijać, jeśli nie jest to absolutnie niezbędne.

Jednak nijak przekłada się to na grę, podczas której ogłuszamy mnóstwo przeciwników. Jak dla mnie, nie było różnicy między ogłuszeniem a zabiciem wirtualnej postaci. Zwłaszcza, że zarówno ciało, jak i ogłuszonego człowieka należy gdzieś ukryć przed wścibskim wzrokiem.

Oprócz tego Garrett został wyposażony w łuk, który jednak nie jest żadną bronią, a po prostu bardzo skomplikowanym narzędziem. Dzięki różnym rodzajom strzał Garrett może maskować swoją obecność i ułatwiać sobie wykonywanie różnych zadań. Na przykład, niektóre strzały mogą wyłączać przełączniki, inne gasić otwarty ogień, zapalać go lub zatruwać przeciwników.

thief 3

A jeśli o przeciwników chodzi, to całkiem trudno jest ich unieszkodliwić. Między innymi dlatego, że Garrettowi, z całym szacunkiem dla niego, brakuje nieco luzu i gracji wielu bohaterów gier akcji. Nie ma tu możliwości „załatwienia” kogokolwiek zwisając z krawędzi budynku czy wbiegając na kogoś z bronią w ręku.

Wyjścia są tak naprawdę tylko trzy. Można do kogoś się po cichu zakraść i go znokautować, zeskoczyć na niego z belki dachowej lub samego dachu bądź użyć odpowiedniej strzały.

Pewnym utrudnieniem jest, że często chodzą dwójkami, więc należy odwracać ich uwagę, by się rozdzielili. Można to robić rzucając butelki i wywołując hałas lub gasząc otwarty ogień za pomocą strzał wodnych.

Thief 2014 grafika (3)

Mogą przy tym nas zdradzić dźwięki. Nieostrożnie idąc bardzo łatwo strącić butelkę lub nadepnąć na szkło, a wtedy strażnicy zaczną podążać w naszą stronę. Należy również unikać różnego rodzaju zwierząt, na przykład psów. Ich odgłosy bardzo szybko zaalarmują strażników.

Ci niestety zbyt łatwo poddają się w poszukiwaniu nas i brakuje im konsekwencji w działaniu

Swoją głupotą bardziej przypominają oni swoich odpowiedników z Arkham Asylum lub… Deus Ex: Human Revolution. Ta ostatnia gra, tak samo jak nowy Tomb Raider, została stworzona również przez studio Eidos-Montreal. Jak widać, ma ono wprawę w odświeżaniu zapomnianych klasyków.

Thief 2014 grafika (13)

Same misje są dosyć zróżnicowane. Nie ograniczają się one tylko i wyłącznie do ogłuszania strażników, ale również licznych kradzieży (dzięki nim po każdej misji możemy sprzedać łup i kupić za niego przedmioty), ale również minigier, takich jak otwieranie zamków do drzwi poprzez machanie gałkami pada, szukanie mechanizmu otwierającego sejf za obrazem poprzez wyczekiwanie na drganie kontrolera w odpowiednim momencie oraz układanie Puzzli.

Oprócz tego ciekawie prezentuje się wskaźnik zaciemnienia, który pokazuje, czy nas widać. Jeśli nie, jest czarny, gdy stoimy w pełnym świetle, robi się biały. Sam często o nim zapominałem i o mojej złej pozycji przypominało mi światło pada od Playstation 4.

Jeśli mamy konsolę Sony, zdecydowanie warto grać w Thiefa po ciemku. Wtedy o wiele łatwiej jest zauważyć, że w wirtualnym świecie jesteśmy zbyt widoczni.

Thief 2014 grafika (9)

Garrett, jak przystało na bohatera nowej gry komputerowej, może ulepszać swój ekwipunek i umiejętności. Może to robić na kilka sposobów. Pierwszy to wymienianie zdobytego złota na punkty skupienia, dzięki którym możemy rozwijać postać. Jedną z umiejętności, którą można rozwijać jest tryb skupienia, które wprawne oko gracza od razu powiąże z szóstym zmysłem znanym z Assassin’s Creed.

Dzięki niemu przez określony czas widzimy wszystkie elementy otoczenia, z którymi możemy wejść w jakąkolwiek interakcję. Rozwiązanie jest świetne, a na wyższych poziomach rozwoju pokazuje nawet newralgiczne punkty na ciele przeciwnika. Podobnych rozwiązań w grze jest więcej i sprawiają one, że zdecydowanie warto zainteresować się ulepszaniem postaci, zwłaszcza jeśli gramy na wysokim poziomie trudności.

Thief 2014 grafika (5)

Te są oddzielnym tematem do omówienia, gdyż podstawowe poziomy trudności gry są trzy, ale możemy też ustawić własny poziom trudności ręcznie. Warto to zrobić, ponieważ za każde zablokowane ułatwienie dostajemy po misjach dodatkowe punkty, które możemy wydać między innymi na uzbrojenie i apteczki leczące.

Szczególnie w oczy rzuciła mi się opcja Iron Man, która powoduje, że po śmierci postaci w jakikolwiek sposób konieczne jest rozpoczęcie całej gry od nowa.

Jest to opcja tylko dla najbardziej zatwardziałych graczy, którzy pamiętają jeszcze czasy tytułów na naszą polską wersję NES-a, czyli Pegasusa. W końcu kiedyś taki poziom trudności był jedynym dostępnym. Ze starymi tytułami gra ma też jeszcze jedną wspólną cechę. Fabuła ma być tak rozbudowana, że twórcy zrezygnowali z tworzenia trybu dla wielu graczy.

thief 1

Jeśli chodzi o grafikę gry, prezentowała się ona naprawdę ładnie, oczywiście jak na konsole nowej generacji.

Poziom cieni i gra świateł oraz modele postaci i obiektów były znacznie lepsze niż te, które możemy zobaczyć w grach na konsole poprzedniej generacji.

Czy to faktycznie moc nowych konsol, czy tylko kunszt programistów, będziemy mogli sami zobaczyć już za miesiąc, gdy gra pojawi się na konsole Xbox 360, Xbox One, Playstation 3, Playstation 4 oraz komputery osobiste.

Jeśli chodzi o efekty, to zauważyłem przede wszystkim nieco za słabe wygładzanie krawędzi, prawdopodobnie w trybie FXAA lub MSAA, choć na 42-calowym telewizorze stojącym dwa metry od gracza łatwo je pomylić. W każdym razie doświadczony gracz zauważy nieco poszarpane krawędzie postaci, obiektów i cieni. Oczywiście na wydajnych pecetach problemy takie nie powinny występować.

thief 4

Jeśli chodzi o grafikę, wyjątkowo spodobało mi się to, że byliśmy w skórze Garretta. Przez niemal cały czas rozgrywki widzimy jego ręce i to nie tylko gdy trzyma łuk, ale też podczas innych czynności. Jeśli jesteście przyzwyczajeni do tego, że podniesiony przedmiot znika z szuflady i magicznie pojawia się w ekwipunku, będziecie miło zaskoczeni.

Tutaj główny bohater sam otwiera szafkę, wyjmuje z niej skarby i chowa do kieszeni. Tak samo jeśli chowamy się za krawędzią ściany, zobaczymy dłonie Garretta.

Są to ważne smaczki, przyprawy, które znacznie poprawiają smak tego wirtualnego dania. Gdy dodamy bardzo ładne i przemyślane lokacje, zarówno w środku budynków, jak też poza nimi, okazuje się, że nie tylko granie w Thiefa, ale nawet obserwowanie samego miasta i wędrowanie po nim jest bardzo przyjemne.

Thief 2014 grafika (6)

Czy warto czekać na Thiefa? Jak najbardziej tak. Tytuł ten znacznie różni się od innych nowych skradanek i cztery spędzone przy nim godziny (przeszedłem w tym czasie 3 misje) były bardzo przyjemne. Sam czekam na finalną wersję gry i mam nadzieję, że dostanę ją jeszcze przed premierą, by w jej dniu móc podzielić się z Wami wszystkimi moimi spostrzeżeniami na temat nowego Thiefa. A potem, jeśli Thief oczaruje mnie tak jak wczoraj, kto wie, może zdecyduję się przejść jego trzy poprzednie części. W końcu nigdy nie jest za późno, by zapoznać się z klasyką.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement