Przewrotny plan Facebooka, aby przewidzieć naszych partnerów

Artykuł/Blog Forum 10.01.2014
Przewrotny plan Facebooka, aby przewidzieć naszych partnerów

Tekst został pierwotnie opublikowany na Blog Forum Spider’s Web.

Listy przyjaciół na Facebooku bywają większe i mniejsze. Zależnie od tego, jak bardzo cenimy sobie prywatność, dodajemy do niej coraz dalszych znajomych. W sytuacjach emocjonalnych nawet usuwamy ich ze wspólnej przestrzeni elektronicznego życia. Podczas gdy sami widzimy jedynie wycinek świata, pracownicy firmy Marka Zuckerberga obserwują sieci relacji międzyludzkich z lotu ptaka.

Jednym z najważniejszych inżynierów, zajmujących się News Feedem, jest Lars Backstrom. Normalnie dba on o parametry strumienia wiadomości jaki codziennie otrzymujemy. Aby polepszyć jakość filtrów przeprowadził wraz z kolegami eksperyment. Panowie chcieli sprawdzić, czy w szybki i łatwy sposób rozpoznają romantycznie nam bliskie osoby unikając analizy treści wiadomości.

Cel

facebook znajomi

Na pierwszy rzut oka fejsik wyjątkowo dba o swoich użytkowników i stara się uwypuklić istotne dla nas informacje. To niestety tylko część prawdy. Spójrzmy przez pryzmat innego zdarzenia, które miało miejsce amerykańskiej sieci Target. Są to sklepy sprzedające absolutnie wszystko, od warzyw, przez narzędzia do uprawy warzyw, po halloweenowe przebrania warzyw.

Pewnego pięknego dnia do jednego z oddziałów sklepu wpadł zdenerwowany ojciec nastolatki. Trzymając w ręku plik z kuponami zniżkowymi zaczął krzyczeć na obsługę. Oczywiście został wezwany kierownik. Podczas wyjaśnień okazało się, że w spersonalizowanej przesyłce jego córka otrzymała ofertę dotyczącą ubranek dla dzieci, zabawek i pieluszek. Wkurzony tata chciał wiedzieć, czy Target promuje ciąże wśród nieletnich.

Adres na kopercie był prawidłowy, pozostałe dane też. Kierownik przeprosił grzecznie ojca nieszczęsnej panienki. Parę dni później ponownie zadzwonił aby obiecać, że podobne nieporozumienie nie będzie miało więcej miejsca. Opiekun nastolatki podczas rozmowy był nieco zmieszany. Po chwili przyznał się do błędu. Rodzina faktycznie powiększyła się. Nieoczekiwanie przeprosiny powędrowały w drugą stronę.

Zdarzenie to wydaje się zabawne tylko do momentu, gdy zdamy sobie sprawę z przyczyn jego zajścia.

Konsumenci wykazują pewne nawyki. Produkty mleczne kupujemy razem z owocami w jednym miejscu, chemię gospodarczą w innym itd. Target ma w swojej ofercie praktycznie wszystko i chciałby zostać naszym jedynym miejscem zakupowym. Od lat poszczególnym klientom przypisywano numer, a następnie monitorowano dokładnie ich schemat zachowań.

Nawyki mają to do siebie, że obniżają potrzebę myślenia podczas działania. Tak jak w przypadku jazdy samochodem. Pierwsze przygody za kółkiem wymagają ciągłej uwagi. Każde cofanie wydaje się być nieskończoną listą drobnych czynności. Jednak po pewnym czasie fragmenty zadań automatyzują się i prowadzenie pojazdu staje się znacznie łatwiejsze.

Według Kelly McGonigal, doktor psychologii ze Uniwersytetu Stanforda, nawyk jest automatyczną odpowiedzią na dany kontekst lub sygnał. Prawdziwe nawyki są niezależne od motywacji. To znaczy nawet jeśli pierwotna przyczyna zachowania zniknęła, dalej je wykonujemy. Są również nieczułe na naukę, czyli zastąpione czymś innym, potrafią powrócić. Ostatnią ich cechą jest nieprzewidywalność w przenoszeniu. Nowe środowisko pracy może uwolnić nas od starych przyzwyczajeń, ale nie musi.

Mimo to w życiu każdego człowieka bywają momenty, kiedy siła nawyków słabnie. Oczywiście nie wszystkich, raczej tych w obrębie danej zmiany. Na przykład ślub, przeprowadzka lub narodziny dziecka potrafią przekształcić nasze środowisko. Wtedy poszukujemy nowych rozwiązań i produktów.

Po analizie zwyczajów konsumpcyjnych znanych z ankiet matek, wytypowano 25 produktów składających się na „wskaźnik ciążowy.”

Panie będące przy nadziei miały tendencję do kupowania większych ilości bezzapachowych mleczek kosmetycznych, wacików i suplementów diety. Tak naprawdę metoda statystyczna pozwalała całkiem precyzyjnie przewidzieć datę rozwiązania.

Sklepy starają się przewidzieć chwilę słabości, ponieważ mają wtedy szansę przejąć klienta i zamknąć go w kolejnym przyzwyczajeniu. Gdy młoda matka zacznie kupować pieluchy w Targecie, może również zabrać tam swojego męża. Skoro wcześniej nie kojarzyli tej marki z warzywniakiem, należy pomóc im odkryć świat do tej pory dla nich ukryty. Jak dopisze szczęście wychodząc wezmą jeszcze DVD z półki.

Po wspomnianej wcześniej wpadce, sklep Target postanowił ukryć artykuły dziecięce w gronie przypadkowych produktów, tak aby nie straszyć klientów nadmierną wiedzą. Taktyka przewidywania naszych zachowań nie zmieniła się jednak. Inwigilacja jest wyjątkowo opłacalna, przychody spółki skoczyły z 44 miliardów dolarów w 2002 do 67 miliardów w 2010 roku.

Facebook też tak chce

Możliwość rozpoznania naszych partnerów, bez konieczności maszynowego odczytywania wiadomości, otwiera drogę do przewidywania rozstań i innych ważnych chwil. Reklamodawcy są w stanie zapłacić krocie za możliwość dotarcia do nas w momencie, gdy jesteśmy najbardziej podatni na ich wpływ.

facebook znajomi

Metoda zastosowana przez Facebooka w celu odnalezienia naszej lepszej połowy opiera się na analizie znajomości i kształtów sieci socjalnych. Naukowcy skorzystali z modelu dyspersji, to znaczy sprawdzili do jakiego stopnia najbliżsi znajomi danej pary nie są powiązani ze sobą wzajemnie. Innymi słowy grupy kontaktów dwojga romantycznie związanych ludzi najczęściej tworzą odrębne sieci, tylko lekko na siebie zachodzące.

Skuteczność pomysłu Larsa Backstroma i Jona Kleinberga okazała się całkiem wysoka.

W przypadku małżeństw odgadywali partnera w 60% przypadków, dla par przed ślubem wynik był na poziomie 50%. Eksperyment został przeprowadzony na losowej populacji liczącej 1,3 miliona osób, także trochę poczekamy zanim obejmie większą liczbę użytkowników.

Nie mniej jednak, oprócz szacowania co faktycznie chcielibyśmy zobaczyć w news feedzie, Facebook ma jeszcze inne plany. Mianowicie dowiedzieć się o nas jak najwięcej i przewidzieć ewentualne zachowanie. Firm profilujących internautów jest oczywiście znacznie więcej, o czym pisałem w poprzednim tekście.

Narodziny dzieci, przeprowadzki oraz rozstania są wyjątkowo wartościowym momentem dla reklamodawców. Algorytmy za 5-10 lat znacznie lepiej oszacują gdzie na drodze życia właśnie znajdujemy się.

Przy rzucie monetą mamy 50% szans trafienia orła bądź reszki, ponieważ występują tylko dwa stany końcowe. W przypadku użytkowników platform socjalnych podgrupa spodziewającą się potomstwa jest szalenie mała. Precyzyjne jej wytypowanie, jak również osób z depresją, rzucających palenie itd. wymaga głębokiej analizy naszych zachowań. I tam właśnie zmierzamy. Troszkę to straszne.

Obrazki na licencji Creative Commons By Chris Potter z stockmonkeys.com: 1, 2 oraz Creative Commons Share Alike By Neil Cummings.
Tekst na licencji Creative Commons Zero CC0 (Żadne Prawa Zastrzeżone)

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement