Lenovo jest gotowe do ofensywy na rynku mobilnym

Artykuł/Technologie 29.01.2014
Lenovo jest gotowe do ofensywy na rynku mobilnym

W zależności od tego jak zdefiniujemy „post PC”, możemy spierać się o to, czy trend ten trwa od dłuższego czasu, zdominował rynek czy może w ogóle nie istnieje. Jedno jest jednak pewne – jeśli chcesz się liczyć na rynku elektroniki użytkowej, musisz posiadać w swojej ofercie smartfony.

Potwierdzają to decyzje praktycznie wszystkich największych producentów komputerów osobistych na świecie. Swoje smartfony z Androidem lub innymi systemami ma Acer i Asus, do gry niedawno wrócił Hewlett-Packard, a od pewnego czasu w branży telefonów komórkowych swoją pozycję umacnia Lenovo. Jedyną firmą, która wyłamuje się z tego schematu jest Dell, który pod koniec 2012 roku wprost zapowiedział, że nie planuje w najbliższym czasie żadnych ruchów w tym segmencie i całkiem dobrze się tej decyzji trzyma. Na jego stronach wciąż można jednak znaleźć pozostałości po wcześniejszych, nieudanych próbach w postaci modeli Venue Pro czy Streak.

lenovo-ideapad-yoga-13-2

Zestawiając jednak czołówkę rankingu producentów komputerów z rankingiem czołowych producentów smartfonów, punktów wspólnych jest niewiele. Właściwie jest dokładnie jeden – Lenovo.

Firma, która do tej pory budowała sprzedaż swoich smartfonów praktycznie wyłącznie w swojej ojczyźnie i dopiero teraz szykuje się do globalnej ofensywy.

Jak poważne są to plany, można wnioskować po ostatnich ruchach wewnątrz chińskiej korporacji. Dotychczas obowiązujący podział na dwie główne grupy – Lenovo Business Group oraz Think Business Group został zastąpiony przez zupełnie nowy, składający się z czterech filarów. Jest więc oczywiście grupa odpowiedzialna za PC, czyli jak na razie podstawę sprzedaży, grupa odpowiadająca za rozwiązania korporacyjne, która – po ostatnim przejęciu działu serwerów IBM – ma stać się kolejnym sporym źródłem dochodów, dział ekosystemów i usług chmurowych oraz, być może jeden z ważniejszych, dział urządzeń mobilnych (do tej pory smartfony podlegały Lenovo Business Group).

Lenovo S6000

Nie zmieni się natomiast osoba odpowiedzialna za rozwój działu mobilnego – stanowisko szefa nowej grupy, przy okazji awansu z SVP na EVP, obejmie Liu Jun, do tej pory zarządzający właśnie częścią „niebiznesową” produkcji Lenovo.

Wszystkie te posunięcia pokrywają się z wcześniejszymi decyzjami chińskiego producenta o ofensywie w branży mobilnej.

Po osiągnięciu rekordowych wyników uzyskanych prawie wyłącznie na jednym rynku, nadchodzi czas na podjęcie walki tam, gdzie jeszcze jest miejsce na zwycięstwo.

Na rynku komputerów osobistych Lenovo radzi sobie bowiem świetnie i nic nie wskazuje na to, że ta sytuacja miałaby się zmienić. Jako jedynej firmie udało się im, zajmując przy tym pierwsze miejsce w rankingu wszystkich producentów, zanotować wzrost sprzedaży. Niewielki, bo o niecałe 3%, ale w porównaniu do spadku całego rynku o 10,6%, zanotowanego przez zajmującego drugie miejsce HP – 10,3% czy wręcz niszczących spadków Acera i Asusa (odpowiednio 28,5% i 19,6%), jest to bardzo dobry wynik.

lenovo vibe z

Pomimo tego, oraz zapewnień przedstawicieli Lenovo, że na rynku PC jest jeszcze miejsce na rozwój i wzrost, szersze spojrzenie daje odrobinę inny obraz. Już teraz, czyli przed debiutem chińskich smartfonów na najważniejszych rynkach zachodnich, Lenovo w ostatnim kwartale sprzedało… więcej tabletów i smartfonów niż klasycznych (i nieco mniej klasycznych) komputerów. Tak, największy na świecie producent PC, notujący jako jedyny wzrost sprzedaży i udziałów, sprzedaje mniej produktów będących pozornie trzonem jego działalności, niż produktów będących dodatkiem do niej i produkowanych od stosunkowo niedawna. Porównanie wielkości sprzedaży wszystkich smartfonów do wszystkich komputerów nie jest tutaj nawet potrzebne.

Dalsze sukcesy mobilnego działu Lenovo trudno jest niestety przewidzieć.

Do tej pory udawało się walczyć z lokalną konkurencją głównie za sprawą świetnego dostosowania ceny do możliwości oraz parametrów urządzeń, co przyciągnęło miliony klientów w Chinach. Czy na pozostałych rynkach taka strategia będzie również wystarczająca? Z jednej strony nowy Vibe Z z 5,5-calowym ekranem FullHD, potężnym procesorem i 2GB RAM za około 549 dol. wydaje się być bardzo atrakcyjną propozycją, natomiast z drugiej strony, dlaczego klienci będą mieli wybrać właśnie ten model, zamiast np. Nexusa 5, Galaxy S4 czy HTC One – produktów i marek o o wiele wyższej rozpoznawalności zarówno w Europie, jak i USA.

lenovo s930

Podobnie ma się sprawa z pozostałymi nowymi propozycjami chińskiego producenta – Lenovo S930 czy A859. Dobre telefony w dobrej cenie, ale czy tyle dobre i na tyle tanie, że warto dla nich tracić głowę? Rynek urządzeń mobilnych (tabletów i smartfonów) jest jeszcze pewnie w stanie przyjąć kolejnego producenta (bo kolejnego systemu już raczej nie), jednak pytanie, czy będzie to właśnie Lenovo? Jeśli tak, to czym będzie chciało nas przekonać, że jest kimś więcej niż tylko kolejnym producentem smartfonów z Androidem?

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement