Komputer w karcie SD może być zupełnie nowym rozdziałem w historii aparatów fotograficznych

Artykuł/Foto 13.01.2014
Komputer w karcie SD może być zupełnie nowym rozdziałem w historii aparatów fotograficznych

Kiedy na targach CES 2014 Intel zaprezentował komputer Edison mieszczący się w karcie SD, od razu dostrzegłem niewyobrażalny potencjał tego rozwiązania w sprzęcie fotograficznym. Popuśćmy wodzę fantazji i zobaczymy jak w niedalekiej przyszłości mogą wyglądać aparaty.

Po co komputer w aparacie?

Każdy współczesny aparat cyfrowy wyposażony jest w slot kart pamięci, przy czym w przytłaczającej większości są to sloty kart SD. Intel stworzył możliwość włożenia do aparatu nie tylko miniaturowej pamięci, ale całego komputera w formie takiej karty. Daje to ogromne, wręcz rewolucyjne możliwości.

Edison

Mimo swoich ekstremalnie miniaturowych rozmiarów, komputer Edison ma dwurdzeniowy procesor Quark z wgranym systemem Linux (System On a Chip), pamięć wewnętrzną oraz łączność Wi-Fi i Bluetooth. Niby niewiele, ale przy odrobinie chęci wystarczy to do prawdziwej rewolucji.

Po pierwsze: soft i jego aktualizacje

Przede wszystkim, byłaby to banalnie prosta możliwość zaktualizowania aparatu, bez konieczności jego wymiany. Nowy software w aparatach bywa na wagę złota – wystarczy powiedzieć, że często nowe generacje aparatów różnią się od starych wyłącznie innym oprogramowaniem tych samych podzespołów. Nowy software potrafi wprowadzić np. nowsze algorytmy odszumiania, dzięki którym zdjęcia stają się zauważalnie lepsze.

intel-edison-sd-card

Obecnie co jakiś czas pojawiają się aktualizacje aparatów, niestety dzieje się to koszmarnie rzadko. Bierze się to między innymi z faktu, że nie wszystkie aktualizacje można przeprowadzić we własnym domu. Część z nich musiałby przeprowadzać serwis, a to oznaczałoby duże koszty takiej akcji.

A teraz wyobraźmy sobie sytuację: raz lub dwa razy do roku producent wypuszcza serię kart SD, które poprawiają osiągi aparatu. Gdyby cena była utrzymana na rozsądnym poziomie, każdy zainteresowany mógłby ulepszyć działanie aparatu i poprawić jakość zdjęć. Wszystko to za ułamek ceny nowego aparatu.

Po drugie: poprawienie szybkości działania

Procesor komputera Edison mógłby także wesprzeć procesor obrazu aparatu. Dzięki temu możliwe byłoby uzyskanie szybszych zdjęć seryjnych i szybsze przetwarzanie dużych plików RAW. Menu aparatu mogłoby zacząć szybciej reagować na komendy.

Po trzecie: aplikacje!

Każdy, kto miał okazję korzystać z fotograficznych aplikacji (np. w aparatach Sony NEX), wie, że są one po prostu świetne. Nie mówię to u aplikacjach nakładających filtry, ale o przemyślanych programach, które dodają do aparatu szereg nowych funkcji. Dla przykładu: automatyzację procesu nagrywania filmu timelapse, zaawansowane techniki łączenia zdjęć (np. do nietypowych panoram) czy np. precyzyjne zdjęcia HDR, w których sami panujemy nad całym procesem łączenia fotografii.

Każdy, nawet najprostszy aparat mógłby mieć dostęp do takich nowinek. Wystarczyłaby odpowiednia karta SD z wgranym zestawem aplikacji. Dla mniej wymagających osób mogłyby to być nawet aplikacje z filtrami.

Po czwarte: łączność bezprzewodowa

Dodatkowo taki komputer mógłby dodać łączność bezprzewodową (Wi-Fi i Bluetooth) do starszych aparatów, które takich rozwiązań nie mają.

nikon-d7000-2-karty-sd

Warto także zauważyć, że już teraz są aparaty wykorzystujące dwa sloty kart SD. Obecnie służy to do kopii zapasowej w czasie rzeczywistym. Dwa sloty kart to jeszcze ciekawsze możliwości rozbudowy aparatu. Jeden mini-komputer mógłby odpowiadać za przyspieszenie aparatu, drugi za aplikacje. Możliwości jest mnóstwo.

Tylko czy to jest możliwe?

Oczywiście tego typu rozwiązania to pieśń przyszłości. Wymaga to opracowania nowych standardów i platform. Wizja jest niezwykle ciekawa – na tyle, że brzmi wręcz nierealnie. Dlatego zapytałem o zdanie Juliusza Kornaszewskiego z Intel Polska. Okazuje się, że te pomysły technicznie są możliwe do zrealizowania. Wszystko leży w rękach producentów aparatów. Oto komentarz Juliusza:

Juliusz Kornaszewski, Intel Polska:

Jak najbardziej z punktu widzenia Intela takie zastosowania są prawdopodobne. Edison to komputer/platforma deweloperska z otwartym systemem. Tak naprawdę tylko od fantazji developerów zależy do czego zostanie wykorzystany. Stąd też konkurs Make it Wereable, gdzie można wygrać w sumie 1,3 mln dolarów i dodatkowo uzyskać wparcie mentorów i Intela, a 10 zwycięskich projektów zostanie wprowadzonych na rynek. Tu raczej fotograficznych nawiązań nie zobaczymy, ale kto wie.

Wizja jaką masz jest całkiem realna. Tym bardziej, że sercem Edisona jest procesor Intel Quark, a ten jest również w platformie Galileo, którą Intel za darmo rozprzestrzenia w liczbie 50 tys na uniwersytetach na całym świecie (w Polsce także). Tak więc przygotowanie i wiedza deweloperów są i będą coraz lepsze.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement