Epson EB-W18 i jego bracia. Sprawdzamy biznesowe projektory w przystępnej cenie – recenzja Spider’s Web

Recenzja/RTV 03.01.2014
Epson EB-W18 i jego bracia. Sprawdzamy biznesowe projektory w przystępnej cenie – recenzja Spider’s Web

Nie tak dawno na łamach Spider’s Web testowaliśmy projektor Epsona, który porównałem mobilnością do ultrabooka, teraz przyszła pora na jego starszych braci: Epsona EB-X18 oraz Epsona EB-W18. Te bliźniaki charakteryzuje wysoka jasność i wysoka cena. Czy rzeczywiście są warte uwagi? Sprawdziliśmy.

Oba projektory należą do serii urządzeń biznesowych, wykorzystujących technologię 3LCD. Dlaczego znalazły się w tym teście razem? Ponieważ EB-X18, EB-W18 oraz EB-S18 różnią się od siebie tylko dwoma istotnymi parametrami – rozdzielczością oraz ceną. Najlepszy i zarazem najdroższy jest EB-W18 mający rozdzielczość WXGA, czyli 1280 na 768 pikseli. Epson wycenia go na 2350 zł, ale można go znaleźć trochę taniej. Model EB-X18, którego również miałem okazję uruchomić, kosztuje 2051 zł i ma rozdzielczość XGA, czyli 1024 na 768 pikseli.

Epson-W18_test8

Jeśli nie zależy nam aż tak bardzo na rozdzielczości, a chcemy na projektor przeznaczyć jeszcze mniej, to możemy zdecydować się na model EB-S18 oferujący takie same możliwości, ale przy rozdzielczości SVGA, czyli zaledwie 800 na 600 pikseli. Ważną rolę odgrywa tutaj cena – to zaledwie 1610 zł (cały czas mowa o cenach brutto z podatkiem VAT).

Czy za tą przystępną ceną kryje się jakiś haczyk? Testowany niedawno Epson EB-1776W kosztował przecież prawie 6 tys. zł, a tu mamy projektory o podobnych parametrach za mniej, niż połowę tej ceny. Spokojnie – nie są to żadne buble, wręcz przeciwnie. W EB-1776W płacimy za jego miniaturowe rozmiary, dołączony moduł WiFi oraz zaawansowaną autokorekcję geometrii. Urządzenia te są adresowane do różnych grup odbiorców. EB-1776W to projektor, z którym często podróżujemy, także transportem zbiorowym. Tymczasem EB-W18 i jego bracia to sprzęt, który owszem nadaje się do łatwego przenoszenia, ale jego gabaryty sugerują, że jeśli już, to przewozimy go w bagażniku służbowego samochodu.

Zgrabny, ale duży

Rozmiary tych projektorów nie są jakieś przerażające, nadal mowa tu o projektorach przenośnych. W zestawie znajdziemy torbę, która ułatwi transport, a w międzyczasie będzie pełniła funkcję pokrowca. Jestem trochę zawiedziony jej jakością w stosunku do tej dołożonej do EB-1776W. Rozumiem jednak, że to inna półka cenowa i gdzieś należało szukać oszczędności. Poza szeleszczeniem, główną wadą torby jest brak ekspresu (poza Łodzią nazywanego zamkiem błyskawicznym).

Generalnie jednak trudno narzekać na jakość sprzętu i akcesoriów. Uważam, że są adekwatne do ceny. Myślę, że sprzęt sprawdzi się w firmach organizujących szkolenia albo w szkołach, czy u wykładowców chcących urozmaicić swoje zajęcia. Sprzęt swoimi gabarytami nie odstrasza od przenoszenia z miejsca na miejsce.

Sam wygląd EB-X18 i EB-W18 jest raczej klasyczny. Nic nas tutaj nie powinno zaskoczyć. Mamy standardową obudowę projektora, zasuwkę od lampy, przyciski sterujące umieszczone na górnej części oraz szereg złącz z tyłu. Wszystko jest na swoim miejscu, nie ma żadnych udziwnień. Każdy kto miał już do czynienia z projektorem bez trudu odnajdzie się w przyciskach.

W zestawie jest też pilot, z którego ja nie czułem potrzeby korzystać, a który pozwala na zarządzanie prezentacją i komputerem przy odpowiednim podłączeniu. Nie ma na nim zbędnych przycisków, a jego długość jest odpowiednia. Niestety jest trochę za gruby, co psuje efekt, podobnie jak szaro-biały kolor – ale w końcu to urządzenie biurowe, a nie sprzęt dla użytkowników domowych.

Epson W1806

Tym, czym jestem bardziej zawiedziony, to głośność. Wydawało mi się, że znacznie większe gabaryty niż w przypadku EB-1776W pozwolą zredukować poziom hałasu. Niestety jest on podobny i uważam, że to spora wada dla osób, które myślą o kupnie takiego urządzenia, aby stosować z powodzeniem zarówno w pracy, jak i w domu lub korzystają z projektora w miejscach, gdzie panuje niezwykła cisza. W innych wypadkach nie powinno to przeszkadzać.

Czy warto dopłacać za rozdzielczość?

Jedyna znacząca różnica pomiędzy testowanym EB-X18, a EB-W18 oraz dostępnym w sprzedaży modelem EB-S18, to rozdzielczość. Teoretycznie różnice cenowe nie są aż tak duże, ale mówimy tu o projektorach z przystępnej półki cenowej, gdzie dla nabywców zapewne liczy się każde wydane sto złotych.

W który model warto więc zainwestować i dlaczego?

Osobiście pominąłbym w rozważaniach model EB-S18, chyba, że naprawdę mamy ograniczony budżet i projektor potrzebujemy kupić już w tej chwili. W innych przypadkach urządzenie to wydaje się być lekko przestarzałe. Na Spider’s Web w tej chwili dużo czasu poświęcam 4K – w smartfonach o przekątnej 5-cali mamy rozdzielczość 1920 na 1080 pikseli, tymczasem ten model ma zaledwie 800 na 600 piksel, a to niewiele i na dużej powierzchni obraz nie będzie wyglądać dobrze. Pocieszeniem jest fakt, że urządzenie downscaluje obraz, więc nie musimy martwić się o kompatybilność z naszymi pozostałymi sprzętami.

Wybór pomiędzy EB-X18, a EB-W18 nie jest już taki oczywisty, Model W18 o 300 złotych droższy ma więcej pikseli w poziomie, co oznacza, że jest bardziej panoramiczny. EB-X18 oferuje popularną standardową rozdzielczość w formacie 4 na 3. W przypadku gdy ma to być urządzenie wyłącznie biurowe i na przykład wcześniej już posiadaliśmy projektor (więc mamy standardowe ekrany projekcyjne), to wybór EB-X18 wydaje się rozsądniejszy. Na EB-W18 zdecydowałbym się, gdy obok prezentacji zamierzałbym wyświetlać na nim filmy.

Generalnie dla mnie, maniaka HD, a teraz także 4K, obu projektorom brakuje rozdzielczości, ale moje zdanie wynika z pewnego zboczenia i jest krzywdzące. Po pierwsze to urządzenia z odpowiednio niskiego przedziału cenowego, po drugie przeznaczone przede wszystkim dla klienta biznesowego. Patrząc przez pryzmat dedykowanych zastosowań, oba urządzenia będą dobrze służyć. Ja wybrałbym EB-W18, ponieważ 4/3 toleruje dziś wyłącznie w iPadzie, a ekran wymalowany na ścianie również mam panoramiczny.

Jasność, czyli as w rękawie Epsona

W EB-W18, EB-X18 i EB-S18 wcale jednak nie chodzi o rozdzielczość, a o jasność. Podkreślałem to już przy okazji EB-1776W oraz ostatniej konferencji Epsona – Japończycy z jasności uczynili swój znak rozpoznawalny. Jest to na tyle skuteczne, że ja w tej chwili pytany o jasność w projektorach odpowiadam bez namysłu: Epson. Firma rozwija opracowaną przez siebie technologię 3LCD i lobbuje mierzenie jasności w kolorach, a nie jedynie bieli. Efektem końcowym są urządzenia, które są nie tylko tanie, ale też praktyczne.

Zdjęcie wykonane o poranku, w dość jasnym pokoju
Zdjęcie wykonane o poranku, w dość jasnym pokoju

EB-W18 i spółka obalają mit, że tani projektor musi być ciemny i wymagać odpowiedniego pomieszczenia. Owszem, nadal takie warunki są wskazane, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby uruchomić takie urządzenie w środku dnia i cieszyć się wyraźnym obrazem. Sam podczas testów byłem pełen podziwu dla bardzo przyzwoitego efektu podczas filmowego seansu jeszcze przed zmrokiem. Bez zasłon, bez nocy udało mi się obejrzeć parę filmów, a podkreślę raz jeszcze – cały czas mowa o sprzęcie za 2 tys. zł.

Jakość obrazu oraz jasność to największe zalety tych projektorów. Mamy żywe, ostre kolory. Jedynym mankamentem jest czerń. Technologia 3LCD po prostu tak ma, w dodatku mówimy o sprzęcie biznesowym. Podczas użytkowania możemy być pewni, że stworzona przez nas prezentacja wyświetlona na EB-W18 zachowa swój blask, kolory będą wyraziste i nie utracimy detali. Skoro to sprzęt, w który można by wyposażyć szkoły, to za jakość obrazu w tych modelach Epson dostałby ode mnie solidne 4+.

Sprytna korekcja i płatne WiFi

Projektory na szczęście nie starają się na siłę być „smart”. Oferują dobrodziejstwa nowych technologii, ale są to ciekawe opcje, a nie rozbudowane funkcje. Dalej to obraz i sam sprzęt liczy się bardziej, niż obsługa WiFi, dzielenie ekranu i inne dodatki. O takich bajerach, jak aplikacja mobilna wspominałem w recenzji EB-1776W i tam odsyłam do zapoznania się z nimi.

Epson W1811

To, o czym trzeba pamiętać w przypadku EB-W18 i EB-X18, to fakt, że nie znajdziemy w zestawie modułu sieci bezprzewodowej. Za takie usprawnienie należy dopłacić. Uważam, że w przypadku projektorów jest to słuszna koncepcja. Taki moduł to zawsze dodatkowy koszt, a wielu z nabywców nie będzie miało potrzeb skorzystania z takiego rozwiązania. Jestem przekonany, że duże grono po prostu podłączy projektor do komputera i już, nawet niespecjalnie przejmując się korekcją geometrii.

A korekcja geometrii w projektorach Epsona jest warta uwagi ze względu na opcję Quick Corner. Obok standardowej funkcji ustawiania wyświetlanego obrazu, możemy wybrać właśnie tę, która może nieco zniekształcić obraz i z jej obsługą poradzi sobie każdy. Końcowy efekt praktycznie zawsze będzie udany. Funkcja ta polega na odpowiednim dopasowaniu każdego z rogów. W ten sposób łatwo i przyjemnie skalibrujemy geometrię obrazu pod nasz ekran, nawet jeśli projektor jest nieco pod skosem.

Dobrze wydane, nieduże pieniądze

To nie są urządzenia „sexy” – EB-W18 i EB-X18 nie wyglądają nadzwyczaj przepięknie, nie zaskakują cukierkowym menu i nie oferują miliardów dodatkowych funkcji. Jednak nie o to w tych urządzeniach chodzi. To funkcjonalne projektory oferujące wysoką jakość obrazu o dużej jasności przy zachowaniu atrakcyjnej ceny. Za rozsądne pieniądze otrzymujemy sprzęt, który będzie nam się świetnie sprawował przez kilka lat.

Epson-W18_test7

Należy mieć na uwadze fakt, że jest to sprzęt biznesowy, nie jestem więc do końca w grupie docelowej, ale poleciłbym go każdemu, kto prowadzi działalność wymagającą projektora i podróżuje samochodem. Także sektor edukacyjny powinien być tym sprzętem zainteresowany. Zamiast montować na stałe duże i drogie projektory w konkretnej sali, można nabyć kilka takich przenośnych projektorów i używać w zależności od zapotrzebowania.

Myślę, że Epson nie powinien mieć problemów ze znalezieniem chętnych na EB-W18 i EB-X18. To dobry sprzęt w jeszcze lepszej cenie.

Dołącz do dyskusji

Advertisement