Yahoo szykuje swojego asystenta głosowego – jego funkcje poznaliśmy w materiale wideo

Felieton/Technologie 19.12.2013
Yahoo szykuje swojego asystenta głosowego – jego funkcje poznaliśmy w materiale wideo

Yahoo firma obecna na rynku niemal od początków Internetu. Przedsiębiorstwo starsze niż Google. Niestety, w pewnym momencie przestarzałe i zapomniane. Jednak za sprawą Marissy Meyer nadrabia zaległości i wkrótce powalczy z największymi tego świata.

Yahoo powstało w 1994 roku, a dwa lata później firma zadebiutowała na giełdzie. Dla porównania, Larry Page i Sergey Brin stworzyli Google raptem 15 lat temu, czyli w 1998 roku. Czemu w takim razie to ta druga firma jest dzisiaj liderem w wielu kategoriach, innowatorem i jedną z najbardziej znanych marek na świecie, a nie Yahoo? Powód jest prosty – lepsze decyzje, innowacyjność i trafiony pomysł. Yahoo tego zabrakło i z czasem firma popadła w pewnego rodzaju zapomnienie.

Wielu internautów wiedziało, że taka firma istnieje, ale niewielu korzystało z ich usług. Nie dziwię się, bo rzeczywiście nie było specjalnie z czego. Wszystko zmieniło się w zeszłym roku, a dokładnie w lipcu 2012. Wtedy do sterów zasiadła Marissa Meyer. Statek, a w sumie to chyba bardziej łódka była na wzburzonym morzu i było już tylko o krok od pójścia na dno.

Jednak nowa CEO okazała się wprawnym nawigatorem i wyprowadziła firmę na prostą.

yahoo

Zmiany zaczęły się bardzo niewinnie. Najpierw Yahoo zaoferowało nam ciekawe aplikacje, np. pogodową. Mały kroczek w dobrym kierunku – tak należało to odebrać. Później zmian doczekała się poczta, która w końcu przystaje do aktualnych trendów na rynku. Rewolucja dosięgnęła również serwis Flickr. Z czasem firma zmieniła, a dokładniej mówiąc – odświeżyła swoje logo.

Z czasem doprowadziło to do tego, że na amerykańskim rynku Yahoo zanotowało więcej odwiedzin swojej witryny niż… Google. A to już nie lada wyczyn i wyraźny znak dla kierownictwa firmy, że zmierzają w dobrym kierunku.

Teraz Yahoo chce nadrobić zaległości w kolejnej dziedzinie. Takie wnioski można przynajmniej wyciągnąć w filmiku, który przedostał się do Sieci.

Możemy na nim zobaczyć aplikację Yahoo z asystentem głosowym, który informuje o korkach na wybranej trasie, rozpoznaje naszą mowę i tym samym rozumie nasze komendy. Nie jest to nic nadzwyczajnego. Praktycznie na to samo pozwalają Siri, Google Now czy nawet usługi głosowe w smartfonach Nokia. Pokazuje to jednak, że firma, na czele której stoi Marissa Meyer, stale zmniejsza dystans do swoich największych rywali. Nie oszukujmy się, cały czas jest sporo do nadrobienia, ale z każdym miesiącem powoli i systematycznie Yahoo odbudowuje swoją pozycję.

Niestety, nie możemy mieć pewności co do prawdziwości owego filmu. Po czasie został on usunięty z Sieci, ale wiadomo, że w Internecie nic nie ginie. Najprawdopodobniej nie jest to jeszcze gotowy projekt. Wideo raczej wygląda na coś w rodzaju prezentacji dla szefów, którzy następnie podejmą decyzję o dalszych pracach i ewentualnym wdrożeniu lub ewentualnym zaprzestaniu dalszych prac i skupieniu się na innych projektach. Mam nadzieję, że Yahoo jednak zdecyduje się na wprowadzenie aplikacji, bo zapowiada się naprawdę ciekawie. Szkoda, że raczej nie mamy co liczyć na polską wersję językową. W końcu nawet rodzima wersja serwisu internetowego Yahoo nie doczekała się jeszcze aktualizacji i wygląda jak potworek z poprzedniej epoki.

Nie zmienia to jednak faktu, że Yahoo staje się coraz bardziej cool i warto tej firmie kibicować.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement