W przyszłym miesiącu zobaczymy ogromne ekrany. Szykuje się kolejna bitwa na linii Samsung – LG

Felieton/RTV 19.12.2013
W przyszłym miesiącu zobaczymy ogromne ekrany. Szykuje się kolejna bitwa na linii Samsung – LG

Przez ostatnie tygodnie w branży RTV panowała istna cisza przed burzą. W pierwszych dniach stycznia odbędą się targi CES, a tam czołowi producenci będą prezentować swoje technologiczne nowinki między innymi w dziedzinie telewizorów. Wiemy już, że Samsung i LG zaprezentują gigantyczne, panoramiczne ekrany.

Wbrew pozorom Samsung i LG nie są jedną firmą, a tak mogłoby się wydawać jeśli popatrzymy na ich innowacyjne rozwiązania, które debiutują niemal jednocześnie i są zatrważająco podobne. Bliźniacze premiery telewizorów OLED stały się już tradycją. W 2012 roku były to klasyczne (płaskie) telewizory OLED o przekątnej 55-cali, w styczniu 2013 zagięte ekrany o takim samym rozmiarze. Na nadchodzących targach CES mamy zobaczyć telewizory OLED z regulacją zakrzywienia oraz panoramiczne giganty LCD.

LG OLED

Rankiem 19 grudnia pojawiła się informacja, że LG planuje na targach CES zaprezentować olbrzymi telewizor LCD o przekątnej 105 cali. Już to robi wrażenie, a dodajmy do tego zakrzywienie oraz proporcje 21:9. Dodatkowo mowa tutaj o rozdzielczości 4K, a właściwie 5120 na 2160 pikseli, czyli o 1280 pikseli więcej niż w przypadku ekranów Ultra HD o proporcjach 16:9.

Chwile później w sieci pojawiła się kolejna bliźniacza informacja. Także Samsung zaprezentuje na targach CES takowy telewizor. Koreańczycy, przynajmniej jeśli chodzi o prezentację prototypowych produktów, idą łeb w łeb. LG lepiej radzi sobie z wdrażaniem tych sprzętów w masowej sprzedaży, ale to Samsung wciąż dzierży miano króla telewizorów i szybko tego tytułu nie da sobie odebrać.

SAMSUNG OLED

Ten news dla konsumentów nie ma większego znaczenia, takich telewizorów w masowej sprzedaży nie ujrzymy jeszcze długo. To wyłącznie pokaz siły i możliwości. Do tej pory największy OLED LG miał 77 cali. Dziś wiemy, że to nie jest ostatnie słowo. Rozrost pokazowych modeli możemy zwiastować pojawienie się szerszej gamy produktów dostępnych w dystrybucji, a tym samym spadku cen. W tej chwili zakrzywiony OLED to wydatek 40 tysięcy złotych. Do tej pory koreańczycy oferowali zakrzywione telewizory OLED, a Sony zdecydowało się wprowadzić taki zabieg w LCD. Teraz

LG OLED 2

Myślę, że pokazowe telewizory będą przyczynkiem do dyskusji o bardziej panoramicznych ekranach. Do tej pory z telewizorów o proporcjach 21:9 „słynął” Philips. Producent wycofał się jednak z tego rozwiązania. Trudno tu mówić o przyjęciu, czy nie przyjęciu się tego formatu. Telewizory te były ciekawostkami, których potencjał można było wykorzystać tylko na wybranych filmach.

Nie spodziewam się rychłego wprowadzenia na rynek telewizorów 21:9. Wymagałoby to odpowiedniej standaryzacji następcy Blu-ray. Dostępność treści byłaby jeszcze trudniejsza niż w przypadku adaptacji Ultra HD. Rozdzielczość 5120 na 2160 pikseli jest szersza nawet od kinowego 4K, które ma 4096 na 1714 pikseli (CinemaScope, kamery 4K mają rozdzielczość 4096 na 2160). Myślę jednak, że wraz z wygiętymi ekranami będziemy podążać w stronę większej panoramy i w przyszłości może to nastąpić. Szkoda, że nie są to telewizory OLED, wtedy całkowite wygaszenie boków do formatu 16:9 nie byłoby problemem.

Przejście na 16:9 trwa latami, na 21:9 może przejdziemy, może nie. Na razie LG i Samsung zapowiadają prezentacje świetnych prototypów. 105 cali będzie ciekawą alternatywą dla projektora w rezydencji nie jednego potentata rynku naftowego. Mnie takie prototypy cieszą tak samo jak futurystyczne samochody prezentowane na targach cieszą fanów motoryzacji.

PS Pisząc ten tekst w pierwotnej wersji byłem przekonany, że są to telewizory OLED. Okazuje się, że te koreańskie giganty będą korzystały z technologii LCD. Mimo tego, telewizory te zapowiadają się obiecująco.

Źródło informacji i zdjęć: flatpanelshd.com

Dołącz do dyskusji

Advertisement