Wyciągam szklaną kulę i patrzę w przyszłość nowych technologii na rynku mobilnym

Felieton/Sprzęt 23.12.2013
Wyciągam szklaną kulę i patrzę w przyszłość nowych technologii na rynku mobilnym

Rok 2013 powoli zbliża się do końca. W jego trakcie działo się dużo i to bardzo ciekawych rzeczy. Jednak tym razem nie będzie to podsumowanie, a próba zastanowienia się, co czeka nas od stycznia do grudnia 2014 roku.

Nie mam wątpliwości, że 2014 rok będzie stał pod znakiem rozwoju technologii, które nieśmiało miały swoje prawdziwe początki w ostatnich 12 miesiącach. Celowo piszę prawdziwe początki, ponieważ zarówno inteligentne zegarki, technologia OLED, jak i chociażby 4K pojawiły się na rynku dużo wcześniej, ale to dopiero w 2013 zaistniały w świadomości użytkowników. Nie zabraknie także nowości i rewolucji. Pobawię się trochę w medium i spróbuję przewidzieć najważniejsze wydarzenia najbliższych 12 miesięcy.

Smartwatch’e ruszą z kopyta, ale pod warunkiem, że…

Pierwsze inteligentne zegarki pojawiły się na rynku wcześniej. Jednak to dopiero 2013 rok sprawił, żę użytkownicy zaczęli realnie myśleć o ich kupnie. Stało się tak przede wszystkim za sprawą dwóch premier – Samsunga Galaxy Gear oraz Sony SmartWatch 2. Szczególne znaczenie miało to pierwsze urządzenie, dzięki temu, jak mocną pozycję na rynku mobilnym na koreański producent. Niestety, wiadomo jak to się skończyło. Na razie zegarki z przedrostkiem smart nie robią furory. Wiele się o nich mówi i pisze, ale jakoś nie przekłada się to na sprzedaż. Sądzę, że 2014 rok będzie pod tym względem zdecydowanie lepszy, ale spełnionych musi być kilka warunków.

samsung-galaxy-gear-2

Ani Galaxy Gear, ani SmartWatch 2 to nie są urządzenia rewolucyjne ani nawet specjalnie wyjątkowe. Pełne są wad i niedoróbek. Dlatego też w ten segment musi wejść jeszcze jedna firma – Apple. Co by nie mówić o firmie Tima Cooka, to właśnie ona sprawiła, że pokochaliśmy tablety i stworzyła pierwszego, prawdziwego smartfona, który zrewolucjonizował rynek. Chociaż sam nie jestem fanem rozwiązań Apple, to potrafię docenić ich wartość i uważam, że dopóki Tim Cook i spółka nie stworzą swojego smartwatch’a i nie pokażą innym producentom, jak to powinno się robić, dopóty będą to urządzenia co najwyżej przeciętne. Zadziała tutaj prosta zasada – większa konkurencja, to lepsze produkty finalne.

Ubieralne technologie

O ubieranych technologiach mówi się całkiem sporo. Ostatnio Piotr przygotował nawet – idąc w ślad za szafiarkami – technologiczną stylizację. Ale nie oszukujmy się, majtki które niwelują zapach puszczanych bąków prędzej nadają się jako żart na Kwejka niż do realnego użytku. I chociaż wiele osób przewiduje, że 2014 rok będzie należał właśnie do tego typu wynalazków, to ja nie jestem o tym do końca przekonany.

OMsignal - koszulka

Na pewno na rynku pojawi się mnóstwo ciekawych rozwiązań. Już powstają odpowiednie technologie do tego. Jednak uważam, że to wciąż będą bardziej ciekawostki niż codzienność. Powiedziałbym, że inteligentna biżuteria czy też ubrania w 2014 roku będą miały taką samą pozycję, jak smartwatch’e w 2013 (które notabene też zaliczają się do kategorii ubieralnych technologii).

Co w  świecie mobilnym?

Przewiduję, że 2014 roku będzie czasem sporych zmian. Mam przynajmniej taką nadzieję. Sądzę, że Samsung powoli zacznie tracić udziały i chociaż wciąż pozostanie liderem, przynajmniej w segmencie Androida, to pozostali producenci zaczną podgryzać coraz większe kawałki tortu. Liczę przede wszystkim na LG oraz mocniejsze wejście chińskich producentów z Huawei i Lenovo na czele. Obawiam się trochę o kondycję HTC, który ma coraz większe straty. Już w tym roku pojawiały się pogłoski na temat tego, że firma może zostać sprzedana. Jeśli nie dojdzie do tego w 2014 roku, to liczę, że Tajwańczycy odbiją się od dna i jeszcze nie raz nas zaskoczą. W końcu potrafią robić świetne urządzenia, a rodzina smartfonów HTC One jest tego najlepszym przykładem.

Nie spodziewałbym się z kolei wielkich premier systemowych. Firefox OS już na samym starcie przegrał ten wyścig i trudno będzie mu dostać się do peletonu. Sailfish OS czy też Ubuntu to bardziej ciekawostki niż zagrożenie dla wielkiej trójki. Na początku roku swoją premierę ma mieć też Tizen OS, ale dla mnie jest on wielką niewiadomą. Wsparcie Samsunga i Intela to bez wątpienia ogromny plus, ale już nie jedna firma przekonała się, że to nie wystarczy. 2014 roku na pewno nie będzie należał do żadnego z tych systemów.

lumia-1520-otwieracz

Sądzę za to, że coraz lepiej będzie radzić sobie Windows Phone. Ostatnie kwartały to ciągłe wzrosty mobilnych kafelków. Jeśli Microsoft nic nie zepsuje, bo moim zdaniem za powolnym, ale  systematycznym sukcesem systemu stoi przede wszystkim Nokia, to Windows Phone będzie radzić sobie coraz lepiej.

Za to prawdziwym hitem mogą być zmodyfikowane wersje Androida, na czele z CyanogenModem i MIUI. Już dzisiaj cieszą się one ogromną popularnością (CM jest już na 10 mln urządzeń, a MIUI świętowało 10 mln instalacji w styczniu tego roku) i nic nie wskazuje na to, aby ich popularność miała zmaleć. Zresztą Steve Kondik – człowiek stojący za CyanogenModem – zapowiedział, że nie chcą być postrzegani jako ROM Androida, ale zupełnie inny system operacyjny.

Co ze sprzętami?

W kwestiach hardware’owych nie spodziewam się wielkiej rewolucji. Smartfony i tablety będą szły w tym samym, bezcelowym kierunku, czyli procesory i układy graficzne będą coraz wydajniejsze, aparaty lepsze, a rozdzielczości ekranów wyższe. Już został zapowiedziany pierwszy smartfon z wyświetlaczem 2K. Czy ma to sens? Moim zdaniem – przynajmniej pod względem rozdzielczości – żadnego. Ale pewnie znajdą się tacy, którzy uznają to za rewolucję.

Na pewno będą się pojawiać kolejne urządzenia z wygiętymi ekranami i czytnikami linii papilarnych. O ile drugie rozwiązanie powinno być szeroko stosowane, a tradycyjne hasła powoli zaczną odchodzić do historii, o tyle na giętkie wyświetlacze nie ma jeszcze co liczyć. Wygięcie, to na ten moment szczyt produkcyjnych możliwości. Pewnie pojawią się jakieś prototypy, ale o masowym wprowadzeniu tego typu urządzeń na rynek nie ma co marzyć.

lg-gietki-ekran

Czy moje przewidywania się sprawdzą? O tym przekonamy się pewnie dopiero za rok, czyli w grudniu 2014. Jak już wspominałem – jest to w dużym stopniu bawienie się w medium, ponieważ przewidywanie tego, co wydarzy się w świecie technologii jest zadaniem niezwykle trudnym.

Oczywiście można jeszcze napisać o konsolach nowej generacji, ale specjalistami od tego rynku są Szymon i Dawid. Pawłowi pozostawiam kwestie RTV, a Marcinowi foto. Sam chciałem się skupić na najważniejszych dla mnie aspektach, czyli właśnie rynku mobilnym.

Zdjęcie A Business man looking into the future in a crystal ball pochodzi z serwisu Shutterstock.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement