Jaki ten rok był dla Facebooka? Wychodzi na to, że tragiczny…

Artykuł/Social media 31.12.2013
Jaki ten rok był dla Facebooka? Wychodzi na to, że tragiczny…

Rok w świecie technologii, a tym bardziej w mediach społecznościowych, można porównać do dekady w normalnym świecie. Dlatego też siadając do tego tekstu nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak wiele wydarzyło się na Facebooku przez ostatnie 12 miesięcy i jak wiele porażek ponieśli Mark Zuckerberg i spółka.

Rok 2013 zaczął się dla Facebooka solidnie, ale nie rewelacyjnie. Styczeń to dobry moment na prezentowanie wyników finansowych za cały 2012 roku i tak też zrobił Mark Zuckerberg. Okazało się wtedy, że na każdym użytkowniku największy serwis społecznościowy zarabia zaledwie 5,91 dolara, a największym wyzwaniem na najbliższe miesiące będzie monetyzacja ruchu mobilnego.

Pomysł na zarabianie pieniędzy na użytkownikach smartfonów pojawił się już w lutym. To wtedy po raz pierwszy pojawiły się pogłoski na temat wprowadzenia automatycznie odtwarzanych reklam wideo. Jak wiemy, już niedługo dojdzie do jego finalizacji, bowiem w połowie grudnia Facebook pokazał nam, jak owe filmiki będą działać. Możemy być źli, że multimedia będą odtwarzać się automatycznie, ale nie powinno nas dziwić to, że Mark i spółka chcą zarabiać. Dzisiaj ruch mobilny na największym serwisie społecznościowym jest ogromny i w jakiś sposób musi zacząć przynosić zyski. To nasza zapłata za to, że możemy korzystać z Facebooka. Wydaje mi się, że często zapominamy, że nic na świecie nie jest za darmo.

To także w 2013 roku został zaprezentowany nowy wygląd news feeda. Mogłoby się wydawać, że było to już tak dawno. Prawda jest taka, że od prezentacji minęło nieco ponad 9 miesięcy. Co przez ten czas się wydarzyło? W sumie niewiele. Facebook testował nowy wygląd na niektórych użytkownikach, ale po czasie stwierdził, że nowy projekt to niewypał. Dlatego też nie mamy co liczyć na to, że nowy news feed zagości u wszystkich użytkowników. Projekt okazał się wielkim niewypałem. Nie zdziwię się, jeśli w 2014 roku Mark zwoła kolejną konferencję i pokaże nam kolejny pomysł na news feeda. Oby tym razem pojawił się od razu u wszystkich użytkowników.

news-feed-facebook

Co było dalej? Kolejne porażki, wpadki i niewypały. Bo jak inaczej nazwać hashtagi, które świetnie sprawdzają się na Twitterze, ale już kompletnie nie działają na Facebooku? Oczywiście w praktyce cały czas działają, ale nikt z nich nie korzysta w taki sposób, w jaki wyobrażali sobie pomysłodawcy. #hashtaginafajsiesieniesprawdzily

W końcu na początku kwietnia Facebook pokazał nam Home, czyli nakładkę na system operacyjny Android, która całkowicie miała odmienić sposób w jaki korzystamy ze smartfonów. Problem polega na tym, że zmiana miała być zbyt radykalna. Home to chyba największa porażka w historii Facebooka. Miała być rewolucja, była wielka konferencja, skończyło się ogromną klapą. Nie bez powodu kilku z blogerów Spider’s Web uznało Facebooka Home za największą porażkę 2013 roku.

urzadzenia facebook home

Nie sposób też przemilczeć kilka mniejszych, ale jednak ważnych zmian. Po pierwsze, Facebook zaserwował nam Graph Search, czyli nową wyszukiwarkę, która w praktyce jest lepsza, ale w teorii nie każdemu przypadła do gustu. Dodano także możliwość edytowania postów na fanpage’ach, która – przynajmniej w moim przypadku – nie wiadomo dlaczego nagle zniknęła. Szkoda, bo to akurat bardzo przydatna i długo wyczekiwana funkcja najpopularniejszego serwisu społecznościowego na świecie. Mam nadzieję, że tylko u mnie przestało to działać, a nie u wszystkich użytkowników zarządzających fanpage’ami. Co jeszcze? Na przykład możliwość tworzenia wspólnych albumów ze znajomymi czy też rozmowy głosowe przez Messengera, z których chyba nikt nie korzysta.

W 2013 roku Facebook przebudował także swoją aplikację do obsługi czata, czyli Messengera. Jest kolorowo, wesoło i kompletnie niespójnie z samym serwisem. To oczywiście kwestia gustu. Jednym nowa wersja aplikacji się podoba, a mi kompletnie nie podchodzi. Już się do niej przyzwyczaiłem, ale ciągle nie rozumiem, dlaczego nie poprawiono rzeczy najważniejszej – synchronizacji z wersją webową. Ciągle dostaję powiadomienia na temat wiadomości, które przeczytałem już 5, 10, a nawet 15 minut temu. Jest to strasznie denerwujące. Pomijam już sytuacje, w których „czatuję” z kimś na smartfonie, a po 5 minutach dostaję powiadomienie na temat dawno przeczytanych wiadomości. Słabo!

faceboook-messenger (3)

No i pozostaje jeszcze to, co w ostatnich tygodniach jest szeroko komentowane przez wiele osób, czyli zmiany w edge ranku. Z dnia na dzień większość fanpage’y straciło 40-60 procent swojego zasięgu. Nie spotkało się to ze zbyt wielkim zrozumieniem, tym bardziej, że sporo osób promuje swoje strony, czyli de facto płaci za nowych użytkowników, z których później nie ma żadnej korzyści. Facebook twierdzi, że trzeba tworzyć lepsze i bardziej wartościowe treści, tylko nikt nie potrafi wytłumaczyć, na czym konkretnie ma to polegać.

Jaki to był rok dla Facebooka? Czytając to krótkie podsumowanie, można dojść do wniosku, że bardzo słaby. Nowy news feed – porażka. Home – wielka klapa. Messenger – mieszane odczucia. Hashtagi – nie wiadomo po co. Zmiany w Edge Rank – wielki szum i oburzenie użytkowników. W skrócie – Facebook zaliczył w 2013 roku kilka wpadek i to naprawdę poważnych. Jednak pomimo tego Mark coraz więcej zarabia na reklamach mobilnych, a wartość giełdowa wróciła do poziomu startowego. Użytkowników też jest coraz więcej, chociaż wiele Amerykanów i Brytyjczyków „rezygnuje z białego F na niebieskim tle”. Pomimo kilku gorszych decyzji, Facebook ma się naprawdę dobrze.

Dołącz do dyskusji

Advertisement