Dla firmy Samsung kłopoty z jakością to nie kłopot

Blog Forum 20.12.2013
Dla firmy Samsung kłopoty z jakością to nie kłopot

Tekst został pierwotnie opublikowany na Blog Forum Spider’s Web.

Pośród milionów telefonów wypuszczanych rocznie na rynek muszą pojawić się felerne sztuki. Urządzenia odbiegające od standardów to normalna rzecz w masowej produkcji. Z tego też powodu wymyślono usługi serwisowe oraz gwarancję. Tym co odróżnia firmy dbające o jakość, od tych niespecjalnie przejmujących się klientem końcowym, jest zachowanie gdy nie wszystko idzie po naszej myśli.

Moja historia dotyczyć będzie telefonu Samsung Galaxy Nexus. Nabyłem go na Allegro, w dobrym stanie, ze wszystkimi dokumentami polskiej dystrybucji. Wieczorami można było jednak zaobserwować pewne przebarwienia wyświetlacza. U góry pojawiał się siny kolor, na dole rozjaśnienie i na dokładkę uwidaczniały się pasy przypominające wewnętrzne zabrudzenie. Bolało, ale to jeszcze nie powód żeby lecieć do lekarza.

Po kilku miesiącach system zaczął się wieszać. Co za dużo to niezdrowo. Nawet dla leniwców wprawionych w przymykaniu oka i zagryzaniu zębów. Dzięki gwarancji mogłem załatwić w serwisie oba problemy jednocześnie.

Tydzień później odebrałem telefon z wymienionym ekranem i gniazdem zasilania. Lepiej być nie może, zdawałoby się.

W domu zdziwiłem się mocno, ponieważ nowy wyświetlacz również miał wady, nawet wyraźniejsze. Gdy wieczorem automatycznie zmniejsza się jasność podświetlania wyłażą potworki. Teraz mam więcej sinego koloru, a pasy z poprzecznych zamieniły się na pionowe. Więc ponownie oddałem urządzenie do serwisu. Po krótkim oczekiwaniu zostałem powiadomiony, że ten model “tak ma” i nic już na to nie poradzą.

samsung problem z serwisem

Przez telefon ciężko się dogadać więc postanowiłem załatwić sprawę osobiście. Okazało się, że pomimo wcześniejszej wymiany z tych samych powodów, mój telefon „posiada prawidłowe wartości wyświetlania zgodne ze specyfikacją producenta.”

Wyobraźmy sobie monitor komputera, który wieczorami dostaje podobnych atrakcji. Coś tu jest nie tak.

Być może popełniono jakiś błąd podczas oględzin. Pomylić się ludzka rzecz. Firma Samsung nie zajmowałaby tak wysokiej pozycji na rynku gdyby wspomniane przypadłości uznawała za normę. Grzecznie zakomunikowałem, że skontaktuję się z producentem celem zasięgnięcia opinii.

W międzyczasie pracownik serwisu nalegał abym podpisał oświadczenie o odmowie odebrania urządzenia. Doszło nawet do tego, że zostałem oskarżony o kłamstwo. Brak mojej sygnatury miał oznaczać, że nie przyznaję się do pojawienia się w ich punkcie. Innymi słowy skarżąc się firmie Samsung na nieprzychylną mi decyzję serwisu zatajam fakt bycia powiadomionym przez serwis o podjęciu tej decyzji. Czy jakoś tak, zgubiła mnie pokrętna logika.

Warto zaznaczyć, że rozumiem pozycję zatrudnionych tam osób. Nie wyczarują mi wyświetlacza bez wad jeżeli w puli otrzymanej od firmy Samsunga wszystkie mają potknięcia w wykonaniu. Tylko czemu użytkownik końcowy ma je akceptować?

Obwieszczenie wytwórcy samochodów o lekkim znoszeniu na lewo jego pojazdów nie załatwia przecież sprawy.

Napisałem uprzejmy mail bezpośrednio do producenta modelu Galaxy Nexus mając nadzieję na pozytywne rozpatrzenie sprawy. Po wymianie kilku wiadomości, celem uściślenia pozycji firmy Samsung, Pan Bartosz Olbryś oznajmił mi, że „Przebarwienia, które Pan opisuje zgodnie z informacjami przekazanymi przez serwis oraz po sprawdzeniu przez Głównego Technika mieszczą się w normie. Wyrażam nadzieję, że podane wyżej informacje spotkają się z Pana zrozumieniem i pozwolą na obiektywna ocenę sytuacji.”

samsung problem z wyświetlaczem

Te same przebarwienia kwalifikowały parę dni temu telefon do naprawy gwarancyjnej. Ktoś tu ewidentnie popełnił błąd. Albo ja kupując produkt firmy Samsung, albo przedstawiciel informując mnie o “normalności” poważnych wad wyświetlacza.

Posiadam poprzedni model z ekranem wyprodukowanym w technologii AMOLED. Samsung Galaxy S nie ma nawet śladu opisanych przeze mnie przypadłości.

Po co mi to całe tupanie nóżką? Głównie żeby wylać frustrację. Schrzaniony ekran raz jest wadą, raz normą. Dokładam również swoją cegiełkę do rosnącego tłumu ludzi niezadowolonych z polityki „sprzedaj i zapomnij” firmy Samsung. Zostały mi dwa wyjścia. Zasugerowane „przyzwyczaić się,” lub wycieczka do oddziału Federacji Konsumentów w Warszawie. Szkoda, że nie każdy dba o klienta i jakość.

Zdjęcie główne Samsung Galaxy Nexus na licencji Creative Commons BY SA Sham Hardy. Reszta zdjęć i tekst na licencji Creative Commons Zero CC0 (Żadne Prawa Zastrzeżone).

Tagi:

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement