Pioneer powraca na rynek telewizorów – bez plazm

Felieton/RTV 12.11.2013
Pioneer powraca na rynek telewizorów – bez plazm

Pioneer Kuro to legenda w branży telewizorów. Seria telewizorów plazmowych tego producenta mogła pochwalić się niezwykłą czernią. Jednak rynkowa sytuacja spowodowała, że Pioneer w 2010 roku zrezygnował z produkcji jakichkolwiek telewizorów. Teraz gdy Panasonic kończy z plazmami, Pioneer powraca.

Ostatnia plazma z serii Kuro została wprowadzona na rynek w 2008 roku i oferowała niesamowity poziom czerni. Praktycznie dopiero tegoroczne modele Samsunga F8500 oraz Panasonica ZT60 są w stanie rywalizować z tym telewizorem sprzed 5 lat. To świadczy o niesamowitej jakości urządzeń Pioneera, ale też o tym, że z technologii plazmowej wyciśnięto już wszystko.

PANASONIC_GT60_RECENZJA_01

Rynek telewizorów nie jest łatwy, ciężko się na nim utrzymać, a co dopiero zarabiać. Panasonic rezygnuje z kosztownych w produkcji i cały czas dołujących w sprzedaży telewizorów plazmowych. Inne firmy też starają się restrukturyzować swoje firmy. Znacząca część produktów jest robiona przez podwykonawców. W niektórych przypadkach nawet bez większej własnej ingerencji w sprzęt.

Na ten niezbyt ciekawy, ale ciągle dość atrakcyjny rynek powraca Pioneer. Niestety nie ma tutaj mowy o nowych plazmach. Generalnie o nowych produktach wiemy niewiele. Firma, dziś specjalizująca się w sprzęcie audio do samochodów, podjęła współpracę z dystrybutorem Dixon. To obok sieci elektromarketów Saturn i MediaMarkt jeden z największych sprzedawców elektroniki w Europie. Na zachodzie znany z takich sieci sklepów jak PC World, Currys, czy UniEuro.

Nowe telewizory Pioneera do sklepów w Skandynawii mają trafić jeszcze w grudniu tego roku, następnie mają zadebiutować w Wielkiej Brytanii. Zapewne w przyszłości zobaczymy je jeszcze w innych krajach, w których obecne są sklepy będące własnością firmy Dixon. Nie znamy cen telewizorów ani szczegółowych parametrów. Wiemy, że będą dostępne w rozmiarach 40, 46 oraz 55 cali. Będą wyposażone też w 3 porty USB i tyle samo wejść HDMI. Ponadto obsługiwać będą 3D (nie wiadomo w której technologii) oraz platformę Smart TV.

Informacja ta jest raczej ciekawostką, niż wyraźnym powodem do radości. Zapewne ekrany te będą produkowane przez któregoś z chińskich producentów i jedynie sygnowane logiem Pioneera. Być może będzie je robił TCL, tak jak robi telewizory dla innego producenta specjalizującego się w sprzęcie car-audio. Nie oczekujmy od nowych telewizorów Pioneera jakiejś wybitnej jakości na poziomie Kuro. Po prostu sieć sklepów oraz japoński producent chcą nieco zarobić na nostalgii klientów i świetnej opinii o marce. Tak samo myślę, że w Polsce nie byłoby problemu ze sprzedażą nowych telewizorów z logiem Rubin, czy Neptun.

Decyzja Pioneera o powrocie na rynek zbiega się z decyzją Panasonica o zakończeniu produkcji telewizorów plazmowych. Dlatego czas akcji wydaje się być świetny. W mediach znów było głośno o Pioneerze, który najpierw doprowadził technologię do perfekcji, a później wycofał się z rynku.

Niestety, nowych telewizorów legendarnego producenta w Polsce raczej nie ujrzymy. Pioneer też raczej nie doprowadzi technologii LCD LED do perfekcji…

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement