Co z telewizorem od Apple – będzie czy nie będzie?

Felieton/RTV 14.11.2013
Co z telewizorem od Apple – będzie czy nie będzie?

To moja wina i jeszcze kilku blogerów, dziennikarzy oraz fanów Apple. Od 2-3 lat nakręcamy plotkę związaną z telewizorem z logo nadgryzionego jabłka. Teraz wzięli się za nią eksperci z NDP DisplaySearch. Niestety są tak samo blisko prawdy jak ja, czy Ty.

Telewizor od Apple rozpala wyobraźnie fanbojów, wzbudza strach w Samsungu, LG i wśród mniejszych producentów, a wytwórcy matryc po cichu kalkulują przyszłe przychody. Informacja o nim praktycznie co miesiąc przewala się przez media technologiczne. I tak nawet dla mnie, maniaka telewizorów i użytkownika sprzętów Apple, zrobiło się to już nudne.

Co wiemy o telewizorze Apple?

NIC. Wiemy, że Apple uważnie przygląda się rynkowi telewizyjnemu, choć wciąż traktuje go hobbystycznie. To słowa Tima Cooka, które nie zdradzają jednak, żadnych szczegółów i równie dobrze Apple może w podobny sposób przyglądać się rynkowi e-czytników, phabletów, a nawet drukarek. Ponadto w biografii Steve’a Jobsa znajdziemy informacje, że były CEO Apple pracował nad projektem telewizora i ponoć nawet udało mu się opanować skomplikowane sterowanie. Tymczasem od śmierci Jobsa minęły już dwa lata, a Apple takiego produktu nie wypuściło. Trudno dziś nawet ocenić na ile te słowa były prawdziwe. Wiemy też, że Apple przejmuje producentów w jakiś sposób powiązanych z telewizją. Problem w tym, że firma kupuje wiele mniejszych start-upów i rzadko kiedy finalnie widzimy takie rozwiązania jak chociażby Siri.

Plotki vs Analizy

Plotek o telewizorze Apple było wiele, co kwartał są one lekko modyfikowane i dostosowywane. Swego czasu miał być to 32-calowy ekran kosztujący 999 dolarów. Później pojawiły się pogłoski, że Apple czeka na ekrany OLED. Gdy pojawiła się Siri, szybko wprowadzono ją w świat telewizorów. Odpowiedział na to Samsung i 3 miesiące później zaprezentował system komend głosowych w Smart TV w postaci komend głosowych. Najnowsze plotki mówią o telewizorze 55-calowym z rozdzielczością 4K i premierze na wiosnę lub jesień przyszłego roku.

Nieco bardziej sceptyczni są analitycy NDP DisplaySearch. Według ich obserwacji telewizor miałby pojawić się pod koniec 2015 roku lub na początku 2016 roku. O ile nie mam nic do zarzucania danym oraz prognozom liczbowym dostarczanym przez tą grupę badawczą, to ich informacje o Apple są tak samo wiarygodne jak przewidywania synoptyków co do nadchodzącej zimy. Jak to mówią są dwa uda – albo się uda, albo się nie uda. Telewizor od Apple będzie, albo nie będzie.

źródło: BussinesInsider
źródło: BussinesInsider

Na chwile obecną najbardziej realna jest przyszłoroczna aktualizacja Apple TV, czyli set-top-boxa. Ten miałby dostać lepsze podzespoły i może jeszcze kilka nowych aplikacji. Plotki o takiej aktualizacji pojawiły się jednak również przed dwiema ostatnimi konferencjami i nie miały odzwierciedlenia w rzeczywistości. Obecna wersja Apple TV z powodzeniem dźwiga, to co może zaoferować. A oferta, choć stale się powiększa, to nie robi jakiegoś większego wrażenia na osobach nie używających pełnego ekosystemu rozwiązań Apple.

Telewizor od Apple, a rynek

Czy telewizor od Apple ma sens? Zdecydowanie ma dla nas użytkowników, ale nie koniecznie już dla samego Apple. Rynek telewizorów jest nieco inny niż smartfonów, czy tabletów. Po pierwsze, już istnieją rozwiązania typu Smart TV. Nie grzeszą one doskonałością, ale są obecne. Po drugie, na tym rynku króluje Samsung. Po trzecie, Apple nie ma szans choć na chwile stać się liderem ilościowym, a firmy obecne już w świecie telewizorów są w stanie zaadaptować się do nowych warunków w ciągu pół roku. To nie jest rynek telefonów, który potrzebował blisko trzech lat na reakcję. Ani roku, jak w przypadku tabletów. Jeśli Apple zadebiutuje na tym rynku, to trudno będzie w jakikolwiek sposób zaskoczyć konkurencje. Po czwarte, cykl wymiany telewizorów jest dużo dłuższy niż w przypadku smartfonów, tabletów, a nawet komputerów. To sprawia, że rynek nie jest tak atrakcyjny, jeśli przyjmiemy, że znacząca część produktów Apple trafia co rok-dwa do tych samych nabywców.

Te czynniki przemawiają za tym, aby Apple jednak nie decydowało się na wejście w ten biznes. Jednocześnie jednak znając dotychczasowe, wręcz rewolucyjne przemeblowania rynku, aż chce się, by firma z Cupertino wprowadziła swój telewizor. Dałoby to szansę na pobudzenie segmentu RTV oraz zredefiniowanie sposobu oglądania telewizji i innowacji w sterowaniu.

Parafrazując komisarza Rybę i Ewę Szańską:
-Kiedy doczekamy się legendardego iTV?
-Jakie iTV? Nie ma żadnego iTV! iTV wymyśleliście wy dziennikarze!

Będzie co ma być…

Dołącz do dyskusji

Advertisement