Doba z Windows 8.1 w trybie ekstremalnym – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Doba z Windows 8.1 w trybie ekstremalnym – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Pierwsze wrażenia z użytkowania Windows 8.1? System ten tuż po premierze przeszedł test ekstremalny. Aktualizacja pojawiła się bowiem w dniu, w którym byłem non stop w biegu, pracując w szaleńczym tempie. Co mi pomogło? Czym się rozczarowałem?

Wczoraj odbyła się konsumencka premiera systemu Windows 8.1, nowego systemu Microsoftu, który został na dodatek udostępniony za darmo wszystkim tym, którzy zakupili już Windows 8. Jak na złość, to jest też dzień, w którym udawałem się w celach służbowych na Poznań Game Arena. Nie miałem więc czasu na zabawę z systemem, przeanalizowanie na spokojnie nowości. Musiałem od razu z niego korzystać. Do tysiąca różnych spraw.

Instalacja

Windows 8.1, dokładnie tak, jak zapowiadano, pojawił się jako pozycja do pobrania w Sklepie Windows. Zastanawiałem się jak Microsoft rozwiąże problem „odkrywalności”. System bowiem nie zainstaluje się automatycznie poprzez Windows Update, a musi zostać ręcznie wybrany przez użytkownika. Na szczęście ciężko go przeoczyć. Jedynym warunkiem jest właściwie odwiedzenie Sklepu. Wtedy ów Sklep powita użytkownika gigantycznym bannerem informującym o możliwości pobrania nowej wersji systemu.

Sam proces aktualizacji okazał się niespotykanie prosty i bezobsługowy, biorąc pod uwagę to, jak dotychczas to wyglądało w świecie Microsoftu. System pobiera się w tle i w znacznej mierze również instaluje. Można w tym czasie na nim dalej pracować, jak gdyby nigdy nic. Dopiero pod koniec poprosi o ponownie uruchomienie, co owocuje serią restartów. Owe restarty na Surface Pro trwały około 7-10 minut. W tym czasie nie można było korzystać z komputera.

Dzień dobry, teraz jestem lepszy

Windows 8.1 wita użytkownika samouczkiem. Na szczęście nie tak kretyńskim, jaki był w Windows 8. System od razu jest gotowy do pracy, a podczas wykonywania na nim pierwszych czynności podpowiada co i jak można zrobić, by było szybciej i wygodniej. Tego rodzaju samouczek powinien być od razu w Windows 8. No cóż, lepiej późno niż wcale.

windows-8-1

Pierwszą różnicą, która rzuca się w oczy, jest nowy ekran startowy. Jest on teraz dużo praktyczniejszy i wygodniejszy. Po pierwsze, wyeliminowano problem nieefektywnego zagospodarowania miejsca. Na pewno istnieją alikacje, które chcecie mieć zawsze pod ręką, ale niezupełnie potrzebujecie mieć dedykowanego im wielkiego kafelka wyświetlającego informacje, które was guzik obchodzą. Ekipa pracująca nad Windows w końcu zintegrowała się z tą pracującą nad Windows Phone i wprowadziła dodatkowe rozmiary kafelków. Najpraktyczniejsze są te najmniejsze, bo dzięki temu możemy ich więcej „upakować” na ekranie. Duże za to pełnią funkcję…ozdobną. Mają niewielkie praktyczne zastosowanie, ale niektóre aplikacje po prostu świetnie się prezentują w tej formie.

windows-8-1-5

Pojawiło się też wiele usprawnień dla osób, które nie posiadają dotykowego ekranu i nie chcą za wiele obcować z Modern UI, preferując Pulpit jako swoje główne narzędzie pracy. Windows 8.1 potrafi uruchamiać się, na życzenie, bezpośrednio do Pulpitu, ekran startowy może ukrywać kafelki i aplikacje Modern UI (a właściwie nie tyle ukrywać, co wyświetlać je na samym końcu listy). Można też wyłączyć działanie górnych aktywnych rogów interfejsu. Właściwie, to większość uwag i skarg zgłaszanych przez użytkowników, którzy twierdzili, że Windows 8 nie jest dobrym systemem na nie dotykowe urządzenia, zostało uwzględnionych.

windows-8-1-4

Modern UI również doczekało się wielu ważnych usprawnień, z czego najważniejsze dotyczą wielozadaniowości. W końcu „tabletowe” aplikacje mogą dzielić w dowolny sposób między sobą ekran, a nie tylko być przypięte do jednego z boków.

Ogólnie, funkcjonalnie, wersja końcowa nie zmieniła się w zauważalny na pierwszy rzut oka sposób od wersji Preview, czyli wydanej jakiś czas temu nieukończonej wersji.

Zajrzyjcie więc proszę do naszej recenzji po dużo bardziej szczegółową analizę zmian.

Windows 8.1 a sprawa polska

To, co zostało doszlifowane od czasów wersji rozwojowej, to preinstalowane systemowe aplikacje. Oprócz tego, że poprawiono w nich interfejs, który teraz prezentuje naprawdę pięknie, to w końcu treści w nich dobierane są z polskich źródeł. Systemowa wyszukiwarka skalibrowana jest na polski język, a nowe aplikacje, takie jak Kuchnia czy Zdrowie i Kondycja.

kuchnia-bing

Ich przydatność czy dobór treści będę w stanie ocenić dopiero za jakiś czas. Wybaczcie, ale jestem wielkim przeciwnikiem używania czegoś tak skomplikowanego, jak system operacyjny, raptem przez kilkanaście godzin i wystawiania temu jakichkolwiek ocen.

Cieszę się jednak, że Microsoft w końcu zaczyna inwestować w nasz kraj. Co więcej, to dopiero początek. Daleko nam jeszcze do anglojęzycznych wersji tych aplikacji i funkcji, ale widać, że powoli zaczyna to iść do przodu. Idą kolejne zmiany w tym temacie. Jakie? Mam nadzieję, że wkrótce będę mógł opowiedzieć wam nieco więcej na ten temat.

No dobra, ale jak Windows 8.1 sprawdził się przez ostatnią dobę? Tysiące pięknych drobiazgów

Nie mogę powiedzieć, bym był zachwycony. Nie dlatego, że ten system jest kiepski, ale dlatego, że po 24-godzinnym maratonie, który potrwa do niedzieli, jestem wypruty z emocji 😉 Komputer był mi jednak co chwila potrzebny. W biegu. Na szybko. I sprawował się zauważalnie lepiej niż za czasów Windows 8. Nie tylko dzięki znanym już nam wszystkim usprawnieniom, ale dzięki setkom małych drobiazgów.

windows-8-1-2

Potrzebuję coś szybko znaleźć? Systemowa wyszukiwarka przeszukuje teraz dane lokalnie i zdalnie, w tym przeróżne zasoby internetowe. Chcę się dowiedzieć czegoś na temat systemu Windows 8? Dotychczas systemowa wyszukiwarka kazała mi się zastanowić co ona ma właściwie przeszukać. Teraz inteligentnie łączy dane lokalne, dane z chmury, z zainstalowanych aplikacji oraz, tak po prostu, z Internetu.

Potrzebuję podejrzeć załącznik maila? Na przykład fotografię? Dotychczas po jej  otwarciu Windows przełączał jedną pełnoekranową aplikację na drugą (przeglądarkę zdjęć), wymuszając wiele niepotrzebnych dodatkowych czynności (jak na przykład powrót do klienta pocztowego). Teraz system „rozumie”, że w tym scenariuszu takie działanie nie ma sensu, i zamiast przełączać mnie między aplikacjami, automatycznie dzieli ekran na dwie części, dzięki czemu dalej widzę zarówno maila, jak i fotografię.

windows-8-1-3

Potrzebuję coś szybko zmienić w ustawieniach komputera a nie mam pod ręką myszki lub rysika? Nie muszę już się męczyć w klasycznym Panelu Sterowania. Moduł „Ustawienia PC” został zaprojektowany praktycznie od nowa, dzięki czemu za pomocą palca mogę skonfigurować wiele istotnych rzeczy, bez walki w grze pod tytułem „jak trafić opuszkiem palca w mikroskopijną kontrolkę”.

Miałem wiele obaw przed tą aktualizacją. Fundowanie sobie nowego środowiska pracy w sytuacji ekstremalnej to… lekkomyślność. Delikatnie rzecz ujmując. Okazało się jednak, że nie tylko nie wystąpiły żadne problemy, to na dodatek było szybciej, lepiej i wygodniej.

Nie traktujcie tej opinii jednak jako końcowej. Ów system będzie teraz moim głównym systemem operacyjnym do pracy i rozrywki. Za kilkanaście dni spodziewajcie się pełnej i, mam nadzieję, wyczerpującej recenzji, która weźmie każdy element tego systemu pod lupę.

Dziś mogę wam tylko powiedzieć, że Windows 8.1 zdecydowanie zdał egzamin. Za tydzień powiem wam na jaką ocenę.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement