Windows 8.1 to nie tylko problem z aktualizacją, ale też z późniejszym przywracaniem systemu

Windows 8.1 to nie tylko problem z aktualizacją, ale też z późniejszym przywracaniem systemu

Microsoft wypuścił aktualizację swoich okienek. Dobra wiadomość jest taka, że Windows 8.1 dla posiadaczy “ósemki” jest darmowy. Niestety osoby, które nie kupią pudełkowej kopii z nową wersją, nie będą z tego rozwiązania w pełni zadowolone. A dlaczego? Okazuje się, że późniejsza reinstalacja systemu od teraz będzie bardzo… upierdliwa.

Projektując Windows 8.1 i pracując nad procesem aktualizacji starszych wersji Microsoft pominął jeden bardzo ważny aspekt, jakim jest ponowna instalacja czystej wersji systemu – no dobra, może nie tyle co pominął, co nie przywiązał do niego większej wagi. A nie oszukujmy się, w przypadku Windowsa co jakiś czas znany i (nie)lubiany “format c:” jest konieczny, aby nie tracić mocy obliczeniowej komputera, który po prostu się z czasem zapycha i spowalnia.

Aktualizacja do Windows 8.1

Teraz reinstalacja systemu na nowo będzie naprawdę długim i złożonym proces. Do ponownej instalacji Windowsa 8.1 na laptopie, który trafił na rynek z siódemką, konieczny będzie powrót właśnie do siódemki i pobranie kilku gigabajtów danych. Do tego proces wcale nie jest taki idiotoodporny, jak można byłoby sobie życzyć. Sam miałem sporo problemów podczas instalacji Windowsa 8.1 na moim Ultrabooku, gdzie uaktualnienia nie mogę wgrać do dziś ze względu na śmieci pozostałe jeszcze z przed poprzedniej aktualizacji do “ósemki”. Swoją drogą, jeśli u Was wystąpi podobny problem, to nie zgłaszajcie tego Samsungowi przez Facebooka, tylko „normalnymi” kanałami suportu – na moją wiadomość na portalu Zuckerberga od czwartku nie dostałem jeszcze odpowiedzi na pytanie tej sprawie.

I ja w sumie rozumiem, że nie kupiłem pełnej wersji systemu, tylko aktualizację i stąd proces jest długi i nieprzyjemny. Gorzej, że w przypadku osób które zdecydowały się na zakup pudełkowej wersji też nie jest ciekawie. Windows 8 wyceniony w sklepie za 300zł pozwala na aktualizację do 8.1, ale pliku instalacyjnego nowej wersji nie da się zapisać na dysk. Idąc drogą zaproponowaną przez Microsoft każdorazowo przy reinstalacji należy instalować najpierw ósemkę z płyty, pobrać jakąś aktualizację do ósemki, a dopiero potem paczkę o wielkości 3,5 gigabajtów z wersją 8.1. A dodam, że w czasach XP nie było problemu z nagraniem service packa na płytkę, aby potem podczas reinstalacji zaoszczędzić nieco czasu i transferu, lub nawet przywrócić system bez połączenia z siecią…

Windows 8 reinstalacja

Przywracanie systemu nie działa

Dobrym argumentem mogłoby być to, że po co mi zapisywać plik instalacyjny, skoro jest już obecna opcja przywracania systemu do ustawień fabrycznych – i wszystko fajne, tylko jak można na tej funkcji polegać? Kilka razy spotkałem się już z komunikatem, że z powodu jakiegoś-tam błędu nie da się wykonać tej operacji – ostatnio chociażby podczas testowania tabletu Asus VivoTab Smart. Dziś za to ciekawy zrzut ekranu podesłał mi znajomy, po którym tylko się pod nosem uśmiechnąłem – widzicie go powyżej (zrzut ekranu, nie kolegę).

Jak to teraz wygląda? Już wyjaśniam: po aktualizacji systemu z wersji 8 do 8.1 i próbie przywrócenia go do ustawień fabrycznych z poziomu systemu użytkownik zostaje poproszony o… płytkę z Windowsem 8.1. Czy muszę dodawać, że DVD z Windowsem 8 nie działa? Po prostu genialne. Mój kumpel, a także każda inna osoba która zakupiła ósemkę i zrobiła aktualizację, zamiast skorzystać z systemowego przywracania do ustawień fabrycznych będzie musiała teraz robić ręczny format dysku, instalować znów system Windows 8 na czysto, a dopiero potem pobierać 3.5 GB update do 8.1.

Utrudnianie życia użytkownikom

Naprawdę, Microsofcie – po co tak utrudniać swoim klientom życie, czemu nie można sobie łatwo zrobić własnej płytki instalacyjnej czystego Windows 8.1? Już nie mówię o sytuacji, gdy ktoś tak jak ja zakupił aktualizację Windows 8 dla laptopa, ale o osobach które zainwestowały w wersję „box” systemu. Przy aktualizacji aż prosi się o opcję “pobierz instalator i wypal go na płycie, będziesz mieć spokój na przyszłość”.

Windows 8.1

Po co takie ograniczenia, skoro i tak Windows 8 fruwał jak zwykle po serwisach pirackich jeszcze przed premierą? Nie chcę wyjść na hejtera Microsoftu, bo z Windowsa przecież mi się bardzo wygodnie korzysta, ale proces aktualizacji i reinstalacji systemu jest po prostu czasochłonny i nieprzyjazny użytkownikowi. Jestem pewien, że takie rozwiązanie sprawy jak teraz zniechęci sporo osób do zakupu legalnej kopii kolejnej płatnej edycji Windowsa w przyszłości.

W końcu już nie jest tak, że nie ma alternatywy dla Microsoftu. Jest dostępne łatwe w instalacji Ubuntu, komputery Apple są coraz tańsze, a do tego… piractwo kwitnie. I ja wiem, że można samemu szukać .iso, podmieniać potem klucze, ba – podobno da się nawet wyciągnąć ręcznie pliki instalacyjne aktualizacji, aby uniknąć ich pobierania w przyszłości. Tylko dlaczego w 2013 roku takie podstawowe rzeczy nie są dostępne od razu, a rozwiązania trzeba szukać w Google i na internetowych forach?

Jak widać Windows 8.1 mimo wielu usprawnień to nadal prawdziwy Windows, któremu w niektórych aspektach sporo brakuje do określenia “user friendly”.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement