Wiemy o Tobie wszystko czytelniku…

Blog Forum 23.10.2013
Wiemy o Tobie wszystko czytelniku…

Nie jest niespodzianką, że nasza obecność w sieci jest stale monitorowana. Praktycznie każda strona www ma zaimplementowany system analizujący naszą aktywność, dzięki czemu jako właściciele tych witryn możemy je stale usprawniać i… zaspokajać naszą ciekawość ;).

Podstawowe możliwości obecnych skryptów są już naprawdę imponujące. Wiemy skąd trafiłeś na nasz adres internetowy, co wyszukiwałeś i z jakiego urządzenia korzystasz. Są to zupełnie wystarczalne dane umożliwiające nam poprawę konwersji konkretnych akcji, np. kupna produktów czy kliknięcia w reklamę.

Więksi wiedzą więcej.

Prawdopodobnie przeciętny użytkownik odpytuje wyszukiwarkę codziennie kilkukrotnie. Sam otrzymując zadowalające odpowiedzi, przesyłasz dobrowolnie dalej informacje, o których mowa powyżej.

Jeśli jesteś zalogowany na swoje konto Google wszystkie Twoje zapytania są domyślnie przechowywane w zakładce Twoja historia (pozdrawiam studentów korzystających z maili grupowych).

W dodatku będąc użytkownikiem Google+ do Twojej poczty przypisane są Twoje dane osobowe, dane osób które obserwujesz, Twoje zdjęcia i oczywiście poczta elektroniczna.

Google Analitycs – najpopularniejszy, darmowy serwis umożliwiający analizę ruchu www od kilku dni jest dostępny w nowej wersji. Pomijając kosmetyczne zmiany dotyczące głównie User Experience, należy zwrócić uwagę na nowe narzędzia, które jeszcze bardziej charakteryzują nam Twoja osobę, czyli odwiedzającego.

Mowa tutaj o Twoim wieku, płci i zainteresowaniach.
Przyznam szczerze sam przecierałem oczy ze zdumienia, dlaczego Google takie dane udostępnia publicznie. Kilka kliknięć i zaczynam wiedzieć o Tobie co raz więcej.

Jako właściciel start’upu cieszę się z nowo udostępnionych funkcji, jednak z drugiej strony czuję się trochę “nago”.

Kto przetwarza Twoje dane?

Ze strony Google możemy dowiedzieć się, że informacje o Tobie dostarczane są przez firmę DoubleClick, która na co dzień rejestruje jakie reklamy przeglądałeś, jakimi byłeś zainteresowany, dzięki czemu określenie Twojego profilu osobowe jest względnie proste.

Do prawidłowego zintegrowania informacji potrzebna jest oczywiście obsługa plików Cookie, którą praktycznie każdy z nas włączoną, ze względu na fakt, iż bez tego przeglądanie zasobów internetowych byłoby praktycznie niemożliwe. Bynajmniej nie w stopniu, którego oczekujemy.

Nie siejmy paniki.

Dopóki nowe, dostarczane dane pozostaną anonimowe i nie będą powiązane z konkretnymi danymi osobowymi, nie mamy się co martwić. Prawda jest taka, że dzięki takim informacjom, właściciele serwisów online, reklamodawcy będą w stanie łatwiej trafić w Twoje zainteresowania. Nie powinieneś być wtedy nachalnie informowany o usługach i produktach, które po prostu Ci nie odpowiadają.

A wy co o tym myślicie? Zapraszam do dyskusji.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement