List Tima Cooka do pracowników Apple. Błazeństwo, bufonada, czy brak taktu?

Felieton/Technologie 02.10.2013
List Tima Cooka do pracowników Apple. Błazeństwo, bufonada, czy brak taktu?

PR wewnętrzny jest ważnym elementem Public Relations. W dzisiejszych korporacjach, na których skupione są media trudno jest nie zauważyć, że jest on ściśle powiązany z pozostałymi działaniami wizerunkowymi. Po Jobsie, który potrafił swoich pracowników rugać i zwalniać w trybie natychmiastowym, przyszła era Cooka, który o Apple ma równie wysokie mniemanie jak Jobs.

Okres świąteczny coraz bliżej. My, zanim wpadniemy w bożonarodzeniową atmosferę, będziemy obchodzić Wszystkich Świętych, a mieszkańców Stanów Zjednoczonych czeka doroczny indyk na Święto Dziękczynienia. Z tej okazji Tim Cook postanowił sprezentować swoim pracownikom kilka wolnych dni. Aby udowodnić swoją dobrotliwość wystosował odpowiedni list, który oczywiście trafił do sieci.

Team-

It’s been an exciting summer. For the first time, we’ve launched two new iPhone product lines. iOS 7 was created from a deep collaboration between our design and engineering teams, bringing to our customers a stunning new user interface and amazing new features. We unveiled OS X Mavericks and the most powerful Mac ever. The App Store celebrated a new milestone — 50 billion downloads. And we continued to express our love for music with iTunes Radio and the iTunes Festival.

I had the opportunity to visit a few of our stores during the iPhone launch. There is no better place to see and feel why Apple is special. The best products on Earth. Energy. Enthusiasm. The best customers in the world. Passionate team members focused on enriching people’s lives. Innovative products that serve humanity’s deepest values and highest aspirations.

And I am proud to tell you that Apple is also a force for good in our world beyond our products. Whether it’s improving working conditions or the environment, standing up for human rights, helping eliminate AIDS, or reinventing education, Apple is making a substantial contribution to society.

None of this would have been possible without you. Our most important resource is not our money, our intellectual property, or any capital asset. Our most important resource — our soul — is our people.

I realize many of you worked tirelessly to bring us this far. I know it required great personal sacrifice.

In recognition of your incredible efforts and achievements, I’m happy to announce that we’re extending the Thanksgiving holiday this year. We will shut down with pay on November 25, 26, and 27 so our teams can have the whole week off. Retail, AppleCare and a few other teams will need to work that week so we can continue to serve our customers, but will receive the same number of days off at an alternate time. Please check with your manager for details. Our international teams will schedule the vacation days at a time that is best suited for their specific country.

I hope you find the extra time restful and relaxing. You deserve it. Details will be available on AppleWeb soon.

I am exceedingly proud of all of you. I am in awe of what you’ve accomplished and couldn’t be more excited about the future. Enjoy the time away!

źródło:Macrumors

Nie będę tłumaczył całego listu, powyżej znajdziecie jego oryginalną treść. Dla pracowników najważniejszy jest fakt, że mają cały tydzień płatnego urlopu. Oczywiście, o ile nie pracują w dziale sprzedaży. Pracownicy Apple Store nie mają tak dobrze i w okresie sprzedażowego szaleństwa Czarnego Piątku będą musieli ostro pracować na dobrobyt całej firmy. Przyznane dni wolne odrobić będą mogli w późniejszym terminie.

Mnie przeraziła jednak „lukrowatość” tego listu. Cenię sobie produkty Apple, całkiem podoba mi się także ich styl biznesu. To jednak nie oznacza, że jest to najwspanialsza i niezastąpiona firma na świecie. A w takich superlatywach o swojej działalności mówi Tim Cook.

Najlepsze produkty na Ziemi, najlepsi klienci na świecie, pracownicy z pasją oraz troska o prawa ludzkości, środowisko, pomoc w zwalczaniu AIDS czy poprawa edukacji – to tylko kilka rzeczy, które swojej firmie przypisuje Tim Cook. Owszem, Apple przekazał na rzecz fundacji walki z AIDS ponad 65 milionów dolarów, ale jednocześnie cały czas słyszymy o kolejnych niepokojących wieściach z fabryk produktów Apple, gdzie do pracy zmuszane mają być dzieci. Wierzę, że firma stara się zachować jak najwyższe standardy u swoich podwykonawców, ale to jeszcze nie oznacza, że jest zbawicielem Ziemi.

cook_jobs

W słowach Tima Cooka zabrakło nieco pokory. Słowa, w których pisze, że ludzie tworzący Apple są ważniejsi od pieniędzy nie brzmią zbyt przekonująco. Ten wewnętrzny list jest niestety świetną pożywką dla wszelkiej maści hejterów działalności Apple. Oto sam Tim Cook przedstawia swoją firmę jako najlepszą korporację na świecie.

Jeśli ten list nie jest wyłącznie zagraniem PR-owym mającym podnieść morale pracowników, a przeświadczeniem samego CEO Apple, to martwię się o przyszłość Apple’a. To nie jest ten typ pewności siebie, który prowadzi do czegoś dobrego. Jeśli Tim Cook rzeczywiście uważa, że najnowsze iPhone’y, Macbooki i inne urządzenia są najlepsze na Ziemi, to Apple ma poważny problem. Ballmer, który śmiał się w 2007 roku z iPhone’a, teraz odchodzi z Microsoftu na tarczy.

Tim Cook ma jeszcze wiele do zrobienia, by słowa zawarte w liście do pracowników się ziściły. A wystarczyło ładnie podziękować i ogłosić dzień wolny, zamiast urządzać bufonadę.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement