Tam, gdzie znaki nakazują jazdę z prędkością nie mniejszą niż 160 km/h

Relacja/Motoryzacja 11.10.2013
Tam, gdzie znaki nakazują jazdę z prędkością nie mniejszą niż 160 km/h

Jest takie miejsce w Belgii, gdzie ustawiono znaki drogowe, które nakazują jazdę z prędkością nie mniejszą niż 160 km/h. Miejsce to jest tajne, dobrze chronione i praktycznie nikt z zewnątrz koncernu nie ma do niego dostępu. My tam jednak byliśmy.

Ford zaprosił nas do Lommel w Belgii, gdzie znajduje się tajny ośrodek badawczy. To właśnie tam firma rozwija swoje nowe rozwiązania technologiczne i testuje prototypy samochodów.

Ford zaprosił wąskie grono dziennikarzy z całej Europy, którym chciał pokazać to, nad czym obecnie pracuje. Nasza wizyta w Lommel była swoistą podróżą w czasie, do przyszłości. Większość rozwiązań, które nam pokazano zostanie wdrożona na rynek za około 5 lub 10 lat.

Tajny ośrodek badawczy Forda w Lommel

Ośrodek badawczy w Lommel jest dobrze chroniony. Przed bramą wjazdową stoją szlabany, które wpuszczają tylko zweryfikowane przez ochronę pojazdy. Dopiero po załatwieniu wszystkich formalności autokar mógł wjechać na ten olbrzymi teren należący do Forda.

lommel 1

Autobus ruszył. Po drodze był zatrzymywany przy kolejnych szlabanach, które zabezpieczają wjazd do dalszych części ośrodka przed osobami nie posiadającymi stosownych uprawnień. Jechaliśmy szerokimi ulicami i wąskimi drogami. Na większości zakrętów widzieliśmy czarne ślady na asfalcie. Były to pozostałości po resztkach opon, które ścierały się przy wchodzeniu w wiraże z olbrzymimi prędkościami. Niektóre serie zakrętów były tak ciasne, że autokar miał problemy, aby się w nich zmieścić. Obok drogi było szerokie pobocze, a tuż za nim stalowe balustrady. Co kilkanaście metrów w balustradzie widoczny był ślad po kolizji. Nie zawsze udaje się kierowcom testowym i ich samochodom wyjść cało z niebezpiecznych sytuacji na drodze.

ford lommel plac

Autorkar dotarł do celu. Kręte drogi doprowadziły nas do olbrzymiego betonowego placu, który miał na oko około kilkaset metrów średnicy. Znajdowały się na nim namalowane okręgi, po których jeździły pojazdy. W przydrożnym kompleksie budynków pracownicy Forda opowiadali nam o nowych technologiach oraz pokazywali samochody, które niebawem trafią do sprzedaży oraz takie, które są jeszcze w fazie prototypów.

ford lommel

ford lommel tory

Najciekawsze były jednak zajęcia praktyczne. To podczas jazd testowych mogliśmy poznać potęgę nowych rozwiązań Forda i choć na moment przenieść się do przyszłości. Przyszłości, która w oczach kierowcy zdaje się być nie tylko wygodniejsza, ale też zdecydowanie bezpieczniejsza.

V2X – czyli o tym jak samochody będą się komunikować

Podczas testów praktycznych mogliśmy sprawdzić działanie systemów komunikacji car-to-car oraz car-to-infrastructure. Technologia ta działa w oparciu o łączność bezprzewodową, zarówno Wi-Fi, jak i komórkową. Systemy Forda będą mogły wykorzystywać wbudowane karty SIM oraz telefon kierowcy jako modem.

ford car to car 3

Pojazdy będą się ze sobą komunikowały na drodze. Samochód, który pojedzie jako pierwszy daną trasą prześle ostrzeżenia kolejnym uczestnikom ruchu. Dzięki temu kolejni kierujący zostaną poinformowani o remoncie drogi, zmianie organizacji ruchu, czy o zwierzętach znajdujących się w bliskiej odległości od drogi. Samochody jadące w kolumnie będą informowały się nawzajem o nagłym hamowaniu.

Ten element przećwiczyliśmy kilkukrotnie na torach w Lommel. Jechaliśmy w kolumnie trzech pojazdów. Pierwszy i trzeci był wyposażony w system łączności car-to-car. Pomiędzy nimi jechał duży bus, który nie miał tego systemu i dodatkowo zasłaniał widoczność ostatniemu kierowcy.

ford car to car 1 ford car to car 2

Gdy pierwszy samochód awaryjnie zahamował, kierowca ostatniego pojazdu otrzymał natychmiastowe ostrzeżenie o tym, że kolumna pojazdów może się zatrzymać. Mimo tego, że nic nie widzieliśmy przez zasłaniającego nam drogę busa odebraliśmy komunikat i zatrzymaliśmy bezpiecznie pojazd.

Automatyczne parkowanie – kolejny poziom wtajemniczenia

W seryjnie produkowanych pojazdach znajduje się asystent parkowania. Nie mówię tu tylko o czujnikach parkowania, ale o systemie, który sam ustawi pojazd na wybranym przez nas miejscu parkingowym. Ford idzie o krok dalej – rozwija rozwiązania, które będą pozwalały na zdalne zaparkowanie pojazdu.

Wyobraźmy sobie sytuację, że jest jedno wolne miejsce parkingowe, ale na tyle ciasne, że ani kierowca, ani pasażerowie nie będą mogli wysiąść z pojazdu. Obecnie w takiej sytuacji są tylko dwa rozwiązania. Parkowanie przodem i wysiadanie przez bagażnik lub też szukanie innego miejsca i czekanie, aż któreś się zwolni.

ford parkowanieford parkowanie 2

Ford ma na to sposób. Firma opracowała system, który sam zaparkuje pojazd w wybranym przez nas miejscu. Wystarczy podjechać do miejsca parkingowego, opuścić samochód, zabrać bagaże i skorzystać z pilota lub aplikacji na smartfona. Pojazd sam zaparkuje w określonym miejscu. Gdy po skończonych zakupach będziemy chcieli wyjechać wystarczy ponownie użyć pilota lub programu mobilnego na telefonie, a samochód wyjedzie z miejsca postoju.

Gdy samochód sam parkuje lub wyjeżdża z parkingu wszystkie czujniki wokół pojazdu nadal działają i są gotowe na zatrzymanie pojazdu w momencie, gdyby w jego obrębie pojawił się inny samochód lub zbliżyła się jakaś osoba. W obecnej fazie prototypu system przerywa wtedy parkowanie i nie kontynuuje manewru. Pracownik musi uzbroić system i przygotować go do powtórzenia operacji. W finalnej fazie samochód będzie mógł w łatwy sposób powrócić do kontynuowania wykonywanego manewru.

Technologia ta jest… kosmiczna i robi na obserwatorach niesamowite wrażenie. Niestety przez najbliższe lata będziemy mogli ją obserwować tylko w takich ośrodkach, jak odwiedzony przez nas instytut badawczy w Lommel.

Rozwiązanie to trafi na nasze ulice dopiero za 5 lub może nawet 10 lat. Ford nie tylko musi być pewny jego niezawodności, ale będzie musiał poczekać na zmianę obowiązującego prawa, które np. w Europie zakazuje zdalnego uruchomienia silnika w samochodzie, a o samodzielnym poruszaniu się pojazdu bez kierowcy w środku już nie wspominając.

Ford SYNC – czyli o tym jak połączyć smartfona z samochodem

W samochodach Forda pojawiła się już usługa SYNC, która pozwala na większą integrację aplikacji w smartfonach z oprogramowaniem pojazdu. Dzięki odpowiedniemu przystosowaniu aplikacji przez programistów będzie ona mogła być głosowo obsługiwana z poziomu sprzętu zainstalowanego w samochodzie.

ford sync

Programiści z Forda współpracują z twórcami oprogramowania i pomagają im na dostosowanie swojego produktu z usługą Ford SYNC. Proces ten nie jest trudny i złożony, a pomoc załogi Forda znacząco go przyśpiesza. Przykładowo aplikacje Spotify zostały dostosowane do potrzeb SYNCa w niecałe dziesięć dni.

ford sync 2

Podczas prezentacji tej usługi dało się wyczuć, że ludziom z Forda bardzo zależy na tym, aby twórcy oprogramowania przerobili je tak, aby było zgodne z SYNCiem. Obecnie oprócz Spotify, przygotowano m.in. TomToma, Audiotekę, Hotels.com i wiele innych aplikacji muzycznych, informacyjnych oraz opierających się o nawigację satelitarną.

ECG seat – czyli monitor serca

Zachowanie bezpieczeństwa podczas jazdy to nie tylko skupianie się na sytuacji na drodze, ale również monitorowanie zachowań i funkcji życiowych kierowcy.

Ford kładzie nacisk na edukację młodych kierowców, pozwala na programowe zaniżenie maksymalnej prędkości. Jednocześnie firma nie zapomina o monitorowaniu stanu zdrowia kierowców, których ze względu na swój wiek mogą spotkać niemiłe sytuacje takie jak stan przedzawałowy lub zawał serca.

Pojawienie się dolegliwości zdrowotnych w trakcie jazdy może być niebezpieczne dla kierowcy oraz innych uczestników ruchu. Dlatego Ford montuje w siedzeniach monitory pracy serca, które obserwują funkcje życiowe kierowcy. W razie wystąpienia problemów mogą zalecić zjazd z drogi, a nawet pomogą w wezwaniu pomocy, przekazując służbom ratunkowym dokładną lokalizację pojazdu dzięki danym z GPS.

Omijanie przeszkód – czyli samochód sam się prowadzi

Znamy już systemy, które monitorują drogę przed pojazdem i potrafią poinformować kierowcę o przeszkodzie na naszym pasie ruchu. Samochody potrafią też zatrzymać się przed innym samochodem lub dowolną przeszkodą na drodze. Ford rozwija to rozwiązanie, które obecnie ma jeden słaby punkt – czasami prędkość, z jaką się poruszamy jest za duża, aby systemy bezpieczeństwa mogły bez problemu zatrzymać samochód. W takiej sytuacji należy ominąć przeszkodę. Kierowca, który zbliża się do blokady na drodze zostaje uprzednio poinformowany komunikatami na desce rozdzielczej, wibrującym pedałem gazu oraz diodami umieszczonymi w dole przedniej szyby.

Jeżeli kierujący pojazdem nie reaguje na te ostrzeżenia, samochód może sam wziąć sprawy we własne ręce. Testowane przez nas Fordy unikały kolizji, gdyż same omijały atrapę zepsutego pojazdu, która znajdowała się na naszej drodze.

automatyczne omijanie preszkody

Samochód wykonuje bezpiecznie manewr ominięcia, gdy lewy pas jest wolny. W przypadku gdy ten jest zajęty, samochód wykona próbę ominięcia przeszkody z prawej strony. Gdy obie drogi ucieczki są zajęte pozostaje już tylko awaryjne hamowanie.

System ten działa na bazie czujników oraz kamer. Niestety nie możemy mówić jeszcze o stuprocentowej skuteczności. Pracownik Forda zdradził nam, że system czasami zawodzi. Dzieje się tak w słoneczne dni, gdy mocne światło dociera do kamery i zakłóca odczyt. Obecnie rozwiązanie działa poprawnie w 99,9% przypadków, ale to wciąż za mało, aby “Obstacle Avoidance” pojawiło się w seryjnie składanych egzemplarzach.

To nie koniec wizyty w Lommel

Ośrodek badawczy w Lommel to wielki kompleks, składający się z setek kilometrów dróg, które symulują ruch miejski, drogi ekspresowe, autostrady i tory wyścigowe. Zwiedziliśmy tylko kawałek, całkowicie omijając warsztaty i tory do testów zderzeniowych.

Moja relacja z Lommel jeszcze się nie kończy. W drugiej części opiszę wrażenia z jazdy samochodami, które od niedawna są na rynku oraz takimi, które są dopiero w fazie testów lub też wczesnych prototypów. Na zachętę tego co będzie w drugiej części pokażę tylko jedno zdjęcie.

Oto ono:

ford mustang

Tak, to jest nowa generacja Forda Mustanga z silnikiem 5.0 litra V8 426 PS, który będzie dostępny w Europie. Tak, jeździliśmy nim.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement