NOVA to gadżet, ale z gatunku tych przydatnych

News/Foto 01.10.2013
NOVA to gadżet, ale z gatunku tych przydatnych

Fotografia mobilna w ostatnim czasie przeżywa prawdziwy rozkwit. Dostajemy coraz nowsze pomysły na aparat w telefonie. Mamy już duże matryce, wielkie rozdzielczości, a nawet zoom optyczny. Powstają nowe dodatki i akcesoria, np. moduły fotograficzne Sony QX10 i QX100. Są jednak obszary, których rewolucja jeszcze nie dotknęła. Jednym z nich jest oświetlenie.

Światło jest w fotografii wszystkim. Widać to doskonale na przykładzie smartfonów. Mimo rozwoju technologii, nadal nie są one w stanie konkurować z lustrzankami, jeśli mowa o fotografii w trudnych warunkach oświetleniowych. Smartfony muszą sobie często pomagać światłem sztucznym. W tej dziedzinie ostatnio pojawiły się usprawnienia za sprawą ksenonowych lamp błyskowych stosowanych w topowych smartfonach, ale mimo szumnej nazwy, są to nadal tylko małe lampki.

Nie chodzi tu nawet o moc błysku. W fotografii cała zabawa polega na kreatywnym wykorzystaniu światła, a do tego potrzebna jest kontrola nad nim. Chociażby nad kierunkiem światła. Widzieliście kiedyś profesjonalnego fotografa, który strzela lampą na wprost, prosto w oczy? No właśnie. Jeżeli ktoś jest świadomy roli światła, na pewno spróbuje odbić błysk lampy od sufitu/ściany, lub chociaż zmienić kąt padania światła. Zdjęcie zaświecone z góry lub z boku, a często nawet w dołu, da dużo ciekawsze rezultaty, niż błyśnięcie lampą na wprost. Niestety, nawet najlepsze smartfony tego nie potrafią. Lampa jest na stałe połączona z korpusem i jedyna kontrola nad nią to wybór czy ma zaświecić, czy nie.

Na szczęście już niedługo może się to zmienić.

nova 2

Na Kickstarterze powstał nowy projekt o nazwie NOVA. Jest to zewnętrzna, bezprzewodowa lampa błyskowa przeznaczona do smartfonów. Ma ona wielkość i wymiary przypominające nieco grubszą kartę kredytową, przez co można ją schować do portfela i mieć zawsze przy sobie.

nova 3

Lampa połączy się ze smartfonem poprzez bluetooth, a komunikacja będzie zachowana do odległości 6 m między lampą, a smartfonem. NOVA będzie mogła dostosować temperaturę (barwę) światła do fotografowanej sceny, zupełnie jak nowa lampa błyskowa w iPhone’ie 5S.

NOVA de faco nie będzie prawdziwą lampą błyskową. Będzie to lampa oparta o diody LED, za to ich liczba to aż 40 sztuk. To duże usprawnienie względem pojedynczej diody z większości smartfonów. NOVA będzie kontrolowana z aplikacji, która najpierw ukaże się na systemy iOS i Android. Projekt przekroczył wymagany próg finansowy już niemal trzykrotnie, zatem jego wejście na rynek jest kwestią czasu.

nova 4

NOVA to gadżet, nie oszukujmy się. Ale jest to gadżet z gatunku tych przydatnych. Na pewno nie zastąpi dużej, profesjonalnej lampy błyskowej. Tyle tylko, że takie lampy przeznaczone do smartfonów w przyrodzie nie występują. I bardzo dobrze! Fotografia mobilna potrzebuje małych, przemyślanych od podstaw dodatków, a taka jest właśnie NOVA.

W połączeniu ze statywem składanym do formy karty kredytowej, NOVA tworzyłaby świetny, „portfelowy” zestaw fotograficzny.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement