Jak wygląda proces cyfryzacji społeczeństwa w Polsce?

Artykuł/Blog Forum 19.10.2013
Jak wygląda proces cyfryzacji społeczeństwa w Polsce?

Tekst został pierwotnie opublikowany na Blog Forum Spider’s Web.

W przeciągu ostatnich lat w Polsce sukcesywnie wprowadzane są coraz to nowsze rozwiązania mające na celu usprawnienie kontaktu z administracją publiczną. Mówię tutaj między innymi o systemie ePUAPU, CEIDG, podpisie elektronicznym. Ale czy ich cel jest rzeczywiście użyteczny mając na uwadze korzystanie z tych rozwiązań na co dzień prywatnie i zawodowo?

W czasach digitalizacji codziennych procesów głównie przez firmy prywatne, chcielibyśmy, aby procesy te były spójne i faktycznie odbywały się całkowicie przez Internet, bez potrzeby wychodzenia w domu i czekania w kolejce.

Jaka jest rzeczywistość?

Żadne z wyżej wymienionych narzędzi nie jest wykonywane całkowicie online. Dla przykładu do założenia konta w ePUAPie wymagany jest czynnik ludzki w naszej osobie (tj. musimy zgłosić się do najbliższego Urzędu Miejskiego w celu weryfikacji naszych danych).

Kwalifikowany podpis elektroniczny, który wymagany jest do składania wielu dokumentacji do placówek publicznych, jest nieco… archaiczny, jakby zaprojektowano go stricte na platformy desktopowe we wczesnych latach 2000. Tak naprawdę powinienem był się pozbyć spójnika “jakby”, gdyż taka jest prawda.

Założenie firmy przez Internet nie jest również takie internetowe, ponieważ po złożeniu wniosku używając przeglądarki i tak musimy udać się do ZUS’u czy Urzędu Skarbowego.

Inicjatywa słuszna, tylko w złym kierunku.

Nie chciałbym być źle zrozumianym – podoba mi się sama idea upraszczania załatwiania wszelakich spraw przy komputerze, nie musząc stać w kolejce. Kiedy tylko mam taką możliwość, zawsze wybieram opcję “via Internet”.

Lecz o ile w przypadku przedsiębiorstw/prywatnych inicjatyw, opcję tę wybieram bez wahania, o tyle placówki publiczne wprawiają mnie w zakłopotanie, bo osobiście nie lubię półśrodków.

Zapewne wykluczanie pewnych aspektów z w/w narzędzi ma swoje podstawy np. w bezpieczeństwie czy braku zaufania. Jednak myślę, że przy realnym wykorzystaniu obecnych rozwiązań technologicznych, problemy te mogłyby być szybko rozwikłane.

komputer i notatki

Np. konto w ePUAPie możnaby założyć online, wykorzystując do weryfikacji mikroprzelew bankowy znany z wielu serwisów, które wdrażają taki wymóg z tego samego powodu, tylko w bardziej przyjazny i przystępny sposób.

Kwalifikowany podpis elektroniczny również mógłby działać prościej – podpisując dokumenty swoimi zweryfikowanymi danymi przy użyciu tylko i wyłącznie przeglądarki.

Łącząc te dwa powyższe przykłady, założenie firmy nie powinno również sprawiać problemów.

Dziwna zależność.

Depapieryzacja procesów administracyjnych powinna poskutkować co najmniej brakiem potrzeby zapewniania nowych etatów, jednak prawda jest taka, iż w latach 2008-2012 zatrudnienie wzrosło o niemal 20 tysięcy.

Czyżby zastosowanie narzędzi wykluczających potrzebę kontaktu face-2-face doprowadziło paradoksalnie do zwiększenia liczby pracowników?

Odpowiedź pozostawiam Wam, gdyż zdaje sobie sprawę, że na ten fakt miało znacznie więcej zmiennych.

Co dalej?

Jako osoby zainteresowane technologią, programiści, projektanci, przedsiębiorcy, myślę, że sami powinniśmy wdrażać innowacyjne rozwiązania usprawniające działanie naszych firm, czy życia prywatnego.

Możemy tworzyć we własnych zakresie odpowiednie narzędzia w formie inicjatyw obywatelskich lub jako realne pomysły na biznes widocznie odzwierciedlające nasze potrzeby, potrzeby ludzi XXI w.

Zdjęcia Laptop with blank instant photos and notepad with sheets of crumpled paper on old wooden table. Workplace writer oraz Modern wireless technology and social media illustration pochodzą z serwisu Shutterstock. 

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement