Rozmawiamy z twórcą programu IMAGIA – całkowicie polskiego edytora zdjęć

Artykuł/Foto 07.10.2013
Rozmawiamy z twórcą programu IMAGIA – całkowicie polskiego edytora zdjęć

IMAGIA jest programem do obróbki firmy OproLab, którą z pasją tworzy i rozwija Michał Rajewicz. Program warto mieć na oku. Narzędzie jest lekkie, a przy tym bardzo funkcjonalne. Jak mówi sam autor – IMAGIA ma ambicje bycia dla Lightrooma tym, czym Paint.net jest dla Photoshopa.

IMAGIA to edytor zdjęć, który na tle innych programów wyróżnia się lekkością, szybkością działania i funkcjonalnością. Program to całkowicie polski projekt, który tworzy Michał Rajewicz.

Jeśli miałbym opisać IMAGIĘ jednym zdaniem, powiedziałbym, że jest to lżejsza wersja modułu Develop Lightrooma. Program pozwala na edycję plików JPG oraz RAW. Mamy tu dostęp do większości najpotrzebniejszych narzędzi. Interfejs opiera się o suwaki zgrupowane w kategorie, dokładnie jak w Lightroomie.

Ciekawą opcją jest sterowanie niektórymi funkcjami poprzez kombinację klawiatury i myszy. Na przykład, po przytrzymaniu klawisza B, ruch myszy w górę zwiększa kontrast, a ruchy na boki zmieniają jasność zdjęcia. Ciekawą i innowacyjną opcją jest także nakładanie losowych efektów na zdjęcie.

W programie podoba mi się lekkość. Wrażenia z użytkowania są takie, jakbyśmy obsługiwali banalny edytor typu Picassa, podczas gdy funkcjonalność stoi na dużo wyższym poziomie.

IMAGIA

Interfejs programu na razie ma jeszcze swoje braki, ale projekt zmierza w dobrym kierunki. Zdecydowanie warto mieć na niego oko.

Program został przygotowany w dwóch wersjach: wersji pełnej i darmowej wersji Lite. Wersja Lite pokazuje wszystkie możliwości wersji pełnej. Jej ograniczenia polegają na tym, że wielkość eksportowanych plików wynosi nie więcej niż 1200 pikseli w pionie i w eksportowanym pliku dodawany jest mały  znak wodny z nazwą programu.

Autor programu mówi o nim więcej w specjalnym wywiadzie dla czytelników Spider’s Web:

Marcin Połowianiuk, Spider’s Web: Skąd pomysł na program do edycji zdjęć?

Michał Rajewicz, IMAGIA: Od dawna fascynowało mnie jak ze zwykłego zdjęcia można za pomocą prostych środków stworzyć zdjęcie intrygujące, niezwykłe. Pamiętam zdjęcia Bugatti Veyron w jednym z czasopism. To samochód niesamowity, ale na tamtych zdjęciach był jak dzieło sztuki. Tym co je wyróżniało była zamierzona, nienaturalnie chłodna tonacja, która tworzyła dystans potęgujący wrażenie, że oglądamy coś nieosiągalnego i przez to wartego pożądania. Chciałem się dowiedzieć jak samemu osiągnąć taki efekt, a potem – jak go oprogramować. Wiele inspiracji zawdzięczam również ruchowi lomografii. Spodobała mi się beztroska z jaką lomografia „nakazuje” obchodzić się z aparatem. Mówi wprost – „Nie myśl, rób zdjęcia”. Stosując się do tej rady, fotografowie psują dziesięć zdjęć po to, żeby jedenaste okazało się wspaniałe. W IMAGII chciałem przemycić trochę tej filozofii. Pierwsza wersja programu powstała w jeden wieczór i dodawała do wczytanego jpga winiety o różnych kształtach, wycieki światła, efekt zarysowań i kurzu. Efekty były dodawane losowo – tak jak losowy jest wynik zdjęcia robionego „z biodra” aparatem Lomo. Na początku to był program pisany dla siebie. Nie wiedziałem, że IMAGIA tak się rozrośnie, że będę ją chciał pokazać światu, a co dopiero sprzedawać. Nie było więc chłodnej kalkulacji „na jakim programie można zarobić najwięcej..” i pomysłu, że stworzę program do edycji zdjęć.

Rynek programów do obróbki jest bardzo zatłoczony. Mamy proste edytory, jak i rozbudowane narzędzia dla profesjonalistów. Gdzie między tymi skrajnościami plasuje się IMAGIA?

Tworząc IMAGIĘ byłem zapatrzony na narzędzia dla profesjonalistów. Oczywiście mam świadomość, że IMAGIA nie jest konkurencją dla Capture One, DxO Optics Pro, Aperture czy Lightrooma. Te programy były tworzone latami przez dziesiątki ludzi. Jednak jestem pewny, że znajdą się chętni, żeby używać IMAGIĘ. Jest jeden program graficzny, który bardzo lubię i mam zainstalowany na każdym komputerze na którym pracuję. To Paint.net. Jego możliwości są mniejsze niż Photoshopa, czy Gimpa, ale w dalszym ciągu ogromne. A do tego instalator ściąga się z internetu w minutę, a po zainstalowaniu Paint.net startuje w kilka sekund. Chciałbym, żeby IMAGIA była dla Lightrooma tym, czym Paint.net jest dla Photoshopa.

IMAGIA-2

Co unikatowego oferuje program? Czym ma przyciągnąć użytkowników?

Trudno zrobić program graficzny, który będzie unikalny od początku do końca. Użytkownicy oczekują, że będą w nim funkcje, które już znają. Wymienię cechy zaczynając od tych, które wyróżniają IMAGIĘ spośród innych programów, a skończę na tych, które po prostu uważam za istotne dla użytkowników.

  • IMAGIA nie jest tak sztywna i poważna jak większość programów graficznych dla profesjonalistów. Ma na przykład wspomnianą wcześniej funkcję losowego dodawania efektów do zdjęć. Ma szablony, którymi w żadnym innym programie nie da się tak łatwo dzielić z innymi użytkownikami.
  • Praca z IMAGIĄ jest intuicyjna dzięki temu, że interface użytkownika jest konsekwentny i spójny. Program zawsze otwiera się na pełnym ekranie, co nie jest powszechnym zwyczajem, a dzięki temu zdjęcie, nad którym pracuje użytkownik jest większe i zawiera więcej szczegółów. Za ciekawą nowość uważam połączenie zastosowania klawiatury i myszy dla wybranych par ustawień. Na przykład przytrzymując klawisz „B” i poruszając myszą, można zmieniać jednocześnie jasność i kontrast zdjęcia. Oś pionowa odpowiada za kontrast, pozioma – za jasność. Pary temperatura-tinta oraz nasycenie-jaskrawość również mają swoje skróty. Odpowiednio „T” i „S”.
  • Jestem bardzo zadowolony z tego, jak szybko IMAGIA się instaluje i uruchamia, i jak szybko działa po wczytaniu obrazu, nawet na słabych komputerach. Przyspieszenie między pierwotnymi i ostatecznymi wersjami niektórych algorytmów, jest rzędu kilkudziesięciu razy. Co ważne, IMAGIA zadziała na Windows XP, a wciąż ma go ponad 20% użytkowników Windows.
  • Oprócz standardowych algorytmów przetwarzania obrazu znajdują się także takie, które wymagały sporo własnej inwencji. Na przykład algorytmy zmiany jasności zdjęcia, albo zmiany kontrastu, które ograniczają ryzyko przycięcia cieni lub świateł.
  • IMAGIA pokrywa swoimi funkcjami szeroki zakres prac od wczytania pliku ze zdjęciem, poprzez przycięcie i obrót, globalne zmiany ustawień, lokalne zmiany z użyciem pędzli, aż do zapisu czy nawet dalej do przesłania wyników pracy do portali społecznościowych. Może więc zastąpić kilka innych programów.
  • Mój program posiada cechy, których niekiedy brakuje w znacznie droższych narzędziach. Pozwala na przykład na edycję lokalną z użyciem pędzli oraz działania na dodatkowej warstwie obrazu.
  • Dla wielu użytkowników nowością będzie niedestrukcyjny sposób edycji zdjęć, który oprócz tego, że nie zmienia oryginalnych plików, ma także taką zaletę, że wprowadzonych zmian nie trzeba zapisywać po zakończeniu pracy z danym zdjęciem. Każdy krok użytkownika jest zapamiętywany i może być wycofany w dowolnym momencie.
  • Chcę, aby IMAGIA była dostępna w jak największej ilości wersji językowych. Ułatwia to prosty mechanizm wprowadzania tłumaczeń – ciekawskim użytkownikom polecam skrót klawiaturowy Ctrl+T.

Jak często wydawane są aktualizacje programu? Czy w kolejnych aktualizacjach możemy spodziewać się większej bazy aparatów, z których obsługiwane są pliki RAW?

Mam zamiar często aktualizować program. Jestem świadomy tego, że częste aktualizacje są pozytywnie odbierane przez użytkowników.
Baza aparatów to mocna strona IMAGII. Ale to nie jest moja zasługa. IMAGIA do wywoływania RAW-ów używa programu dcraw. To open-sourcowe narzędzie tworzone przez Dava Coffina działa jak zaczarowane. Trudno znaleźć aparat, który nie byłby obsługiwany przez dcraw. Przetestowałem dzisiaj pliki RAW z Canona 70D, Samsunga NX i Olympusa OM-D E-M1. To aparaty, które miały premierę w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Olympus – trzy tygodnie temu. Dcraw bez problemu odczytuje RAW-y z tych aparatów. IMAGIA od wersji 1.0.1 ma wbudowany mechanizm automatycznej aktualizacji i dcraw również będzie aktualizowane.

Jakie są plany na przyszłość? Czy program będzie rozbudowywany? Jeśli tak, w jakim kierunku?

Chciałbym, żeby IMAGIA była rozpoznawalną marką. Poświęciłem na jej tworzenie wiele pracy i jestem gotów przepracować ciężko drugie tyle, żeby użytkownicy IMAGII byli zadowoleni. Będę uważnie słuchał ich sugestii i uwag, które pojawiają się na forach oraz tych zgłoszonych na stronie oprolab.pl. Teraz trochę konkretów. Chciałbym poprawić szybkość wywoływania plików RAW – w tej chwili to najsłabsza strona programu. Przydałyby się także funkcje katalogowania zdjęć z szybkim filtrowaniem i wyszukiwaniem, operacje na zbiorach zdjęć. Tak samo użyteczne byłoby porównywanie zdjęć – najlepiej z obsługą dwóch monitorów. Od dawna planuję dodanie pędzla korygującego do usuwania niepożądanych obiektów ze zdjęć oraz narzędzie usuwania szumu. Możliwość przesłania zdjęć do wydruku w profesjonalnym fotolabie, zostałoby docenione przez wielu użytkowników. Będę sukcesywnie dodawał kolejne filmy szkoleniowe, żeby pokazywać, co można zrobić z pomocą mojego programu.

Dziękuję za rozmowę.

Program dostępny jest do pobrania na oficjalnej stronie. Autor stara się także o umieszczenie programu na platformie Steam. Jeżeli chcecie mu w tym pomóc, kliknijcie tutaj.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement