Artykuł  /  Nauka komentarzy : 25

Dlaczego zmieniamy czas na zimowy?

Już niedługo, bo w najbliższy weekend, czeka nas zmiana czasu na zimowy. Dokonamy przesunięcia zegarów o godzinę do tyłu (a raczej dokonają za nas tego nasze komputery i smartphony). Robimy tak już od tylu lat, że już nawet nie zastanawiamy się nad genezą tej czynności, ani nawet nad tym czy ma to jakiś większy sens. Czy wszyscy na świecie zmieniają czas dwa razy do roku? Czy robimy od od dawna? Tak naprawdę wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tych i innych szczegółów tego zwyczaju.

Po co to robimy (w każdym razie teoretycznie)?

Na początek powtórzmy sobie koncepcję i uzasadnienie zmiany czasu: w trakcie letnich (a więc: jaśniejszych) miesięcy, przesuwamy zegarki do przodu – aby wykorzystać to że dłużej jest jasno. Podobnie w miesiącach „ciemniejszych” przesuwamy w drugą stronę – po pierwsze dlatego aby zniwelować zmianę wiosenną, po drugie po to aby przesunąć godziny wieczorne na wcześniejsze względem ruchu słońca po nieboskłonie.

Nierówne dni, nierówne godziny

Ludzkość nie robiła tak od zawsze. Jednak bardzo wcześnie zauważyliśmy że latem dzień trwa dłużej, a zimą krócej. Rzadko sobie z tego zdajemy sprawę, ale na przykład godziny w starożytnym Rzymie były elastyczne: dłuższe lub krótsze w zależności od pory roku. Używano wtedy wodnych zegarów do odmierzania godzin i można było je regulować. Różnice w trwaniu godziny potrafiły sięgać od 44 minut do 75 minut w zależności od pory.

Tym co przyniosła nam cywilizacja oparta na pracy zorganizowanej (cywilizacja przemysłowa), była standaryzacja i centralizacja pomiarów czasu. Od tego czasu nierzadko w całym kraju godzina mogła być ta sama – nie była ustalana lokalnie na podstawie na przykład dzwonów kościelnych. Ostatecznym krokiem w kierunku standaryzacji czasu było rozpowszechnienie kolei żelaznych, które przecież musiały jeździć o czasie.

Pierwszy krok w kierunku sezonowej zmiany czasu

Pierwszy koncepcję zmiany czasu na letni i zimowy opracował niejaki George Wernon Hudson, nowozelandzki astronom, na początku XX wieku.

George Vernon Hudson

George Vernon Hudson

Hudson był człowiekiem bardzo aktywnym, i szkoda mu było że np. jego ulubione pole golfowe jest zamknięte gdy on kończy pracę. Zaproponował więc zmianę czasu na letni (poprzez dwugodzinne przesunięcie), i złożył propozycję na ręce jednego z członków parlamentu. Wtedy jednak (a był to rok 1908) nie przegłosowano tej propozycji.

Pierwszym krajem który rzeczywiście wprowadził zmianę czasu na letni, były Austro-Węgry, które w czasie I wojny światowej (1916) próbowały zaoszczędzić w ten sposób na konsumpcji węgla. Wkrótce dołączyły inne kraje, m.in. Wielka Brytania. W 1917 dołączyła Rosja, a Stany Zjednoczone w 1918 roku.

Reklama z 1918 roku

Reklama z 1918 roku

Od tego czasu niektóre kraje rezygnowały ze zmiany czasu i później wracały do tej praktyki – najczęściej w trakcie jakichś kryzysów (np. kryzysu energetycznego w latach 70-tych XX. wieku).

Nie każdemu się to jednak podoba…

Praktycznie od początku stosowania, sezonowa zmiana czasu powoduje ogrom kontrowersji. Przeciwnicy negują wpływ zmiany czasu na gospodarkę i oszczędność energii, podczas gdy zwolennicy prezentują dane statystyczne mające je potwierdzić. W przypadku niektórych krajów, temat powraca przy okazji każdych kolejnych wyborów.

Zwolennicy powołują się następujące argumenty:

  • oszczędność energii
  • możliwość bycia aktywnym na zewnątrz mimo późnej pory, co sprzyja zdrowiu
  • zmniejsza liczbę wypadków drogowych jako że kierowcy rzadziej jadą po ciemku

Natomiast przeciwnicy pozostają sceptyczni, i twierdzą że:

  • oszczędność energii jest iluzoryczna – latem wstajemy wcześniej i zapalamy lampkę
  • ewentualne zyski z oszczędności energii jest niwelowane przez wysiłek koordynacji zmiany czasu, przestawiania urządzeń, rozkładów jazdy etc
  • w czasie zimowym różnica jednej godziny nie wystarcza by zniwelować efekt braku słońca zarówno rano jak i po południu

A co mówi statystyka?

Spojrzenie na twarde naukowe dane, analizowane statystycznie może pomóc nam w zadecydowania kto ma w tym sporze racje.

  • Pierwsze badanie skuteczności czasu letniego przeprowadzone przez Narodowe Biuro Standaryzacji (USA) w 1976 roku nie znalazło oczekiwanej oszczędności (a spodziewano się ok 1%).
  • W 2000 roku, gdy część Australii przyjęła zmianę czasu, nie zarejestrowano tam oczekiwanego zmniejszenia zużycia energii, natomiast poranne zużycie wzrosło.
  • W 2006 i 2007 roku wprowadzono czas zmienny w zachodniej części Australii – również nie zaobserwowano oczekiwanych oszczędności, wzrosło natomiast zużycie prądu w gorące dni.

Podobnych badań przeprowadzono wiele – fakt, iż poszczególne stany w USA przyjmowały i rezygnowały ze zmiennego czasu w różnych latach, pomógł zebrać wiele przykładów. Praktycznie żadne z nich nie konkluduje ze 100% pewnością że zaobserwowano konkretną oszczędność.

Efekty w niektórych innych dziedzinach niż zużycie energii natomiast były pozytywne:

  • Wzrost sprzedaży odnotowują np. sklepy detaliczne, którym dłuższy jasny dzień generuje dodatkowych potencjalnych klientów.
  • Zwiększa się bezpieczeństwo na drodze i zmniejsza liczba wypadków przy prowadzeniu pojazdów mechanicznych.

Na dwoje babka wróżyła…

Jak widać, dokładnie nie wiadomo czy sumaryczny wpływ zmiany czasu na zimowy lub letni jest pozytywny czy negatywny. Osobiście uważam że znaleźć można oba rodzaje wpływów, i… wzajemnie się one niwelują. Prawdopodobnie bez tej zmiany czasu, niewiele by się w naszym życiu zmieniło ani na lepsze ani na gorsze. Niektórzy z nas mają problemy z dostosowaniem się o tą jedną godzinę dwa razy do roku – lub denerwują się że przez zmianę czasu coś im się pomyli i np. nie udadzą się na umówione spotkanie. To takim ludziom przede wszystkim ulżyłoby, gdybyśmy ze zmiany czasu zrezygnowali.

Zdjęcie Business man hands manipulating hands of clock pochodzi z serwisu Shutterstock.

Zapisz się do naszego Newslettera, obserwuj nas na Twitterze, polub na Facebooku lub dodaj do czytnika RSS.


Sprawdź, dlaczego Spider's Web wybrał Oktawave Odbierz 25 zł na start swojego projektu w chmurze Polub nas na Facebooku
  • http://www.konrad.net.pl Konrad

    „rzadziej jadę(ą) po ciemku”.
    Dziś rano wyjechałem w nocy, dojechałem w dzień, wróciłem w dzień… po zmianie czasu wyjadę w dzień, wrócę w nocy – fajnie…

  • RaaK.pl

    może kiedyś to miało sens, w dzisiejszych czasach jak się robi lekko ciemniej lubimy sobie doświetlić więc wątpię by to miało nadal sens,

  • Al

    pierwsze słyszę żebym latem wcześnie rano zapalał lampkę, chyba, że ktoś lubi zapalać żeby wzmocnić działanie Słońca

  • dzieciak

    Raczej wyjedziesz w nocy, wrócisz w dzień – przynajmniej do połowy listopada.

  • http://www.konrad.net.pl Konrad

    Racja! pomyliłem się :)

  • Gogo

    Z tym że kiedyś normalny dzień pracy zaczynał się o świcie.

  • Jan Buchta

    Dokladnie przecież latem choć wstaje o tej samej godzinie co przez resztę roku to i tak jest wtedy jaśniej więc dlaczego miałbym zapalać lampkę

  • http://twitter.com/htaler Hubert Taler

    No właśnie! Zmiana czasu to przesuwanie kołdry – nic nie zyskujemy, tylko albo nam marznie głowa albo nogi!

  • Artur

    latem rano zapalają lampkę?

  • http://twitter.com/htaler Hubert Taler

    Latem = w czasie obowiązywania czasu letniego. Sorry za skrót myślowy, czy, jak to się teraz mówi, lapsus :)

  • Juliusz L

    Zmiana czasu na zimowy (letni jest czasem dla nas bardziej naturalnym) efekty pozytywne daje pozorne, natomiast efekty negatywne odczuwa absolutnie każdy. Jedni krócej, inni dłużej, ale nie znam osoby, która bez problemu przeskakuje na nowy czas. Zmieniamy czas dla samego zmieniania czasu. Może gdyby UE się tym zajęła, to nie byłoby problemu z wprowadzeniem. Nam chyba najbardziej zależy, żeby utrzymać się w tej samej strefie czasowej co Berlin i Paryż, stąd omijanie tego tematu.

  • http://wiercioch.net/ Maciej Wiercioch

    A mi zmiana czasu pasuje. Przyjemniej mi się wstaje o tej szóstej kiedy coś widać za oknem.

  • http://www.konrad.net.pl Konrad

    W sumie to wsio mi jedno czy czas zostanie zmieniony czy nie, ale mam zegar klapkowy i trzeba się z tym bawić, aby go cofnąć :/ Najciekawiej jest wtedy jechać pociągiem :D

  • lotos

    Czy Was też denerwuje przestawianie tych wszystkich zegarków dwa razy w roku? Przecież ta zmiana czasu to jedna wielka lipa.

  • Karol

    Oj ile ja bym dał, żeby zrezygnować ze zmiany czasu. To jest bezsens i żadne tłumaczenie korzyściami ekonomicznymi tego nie zmieni. Zmiana czasu powoduje dezorganizację, a przede wszystkim szkodzi nam ludziom, bo organizm musi się przyzwyczaić do zmiany rytmu pracy. Po prostu chcą nas wykończyć i tyle.

  • Sebastian Szwed

    rewelacyjne wytłumaczenie dlaczego jest to bez sensu:
    http://www.youtube.com/watch?v=84aWtseb2-4

  • Szymon Nowicki

    Czyli lepiej gdyby był cały czas czas letni. A to zimowy jest tym naturalnym.

  • indy

    Obecnie mam jeden zegar w domu (ten w mikrofali), który nie robi tego automatycznie.

  • Winestone

    A mi to wisi bo pracuję na zmiany i mój zegar biologiczny jest totalnie rozregulowany.

  • http://niewiarowski.it/ marsjaninzmarsa

    Weź nic nie mów. Wracałem ostatniej nocy od dziewczyny i utknąłem na dwie godziny na przystanku czekając na autobus bo oczywiście ci geniusze uznali, że autobus jeżdżący ~raz na godzinę trzeba puścić na mój przystanek o 2:42 czasu zimowego, zamiast o 2:42 czasu letniego (albo po prostu dać dodatkowy kurs, żeby nie zaburzyć rozkładu). A później wyjechać nie mogłem, bo autobus którym tam dojechałem wyjechał jeszcze według czasu letniego (i to był ostatni autobus). :/

  • http://www.konrad.net.pl Konrad

    Takie jest życie :) Na stronie przewoźnika powinna być stosowna informacja o tym kiedy przyjedzie autobus w przypadku zmian.

  • AndroidSsie

    Dokonamy przesunięcia zegarów o godzinę do tyłu (a raczej dokonają za nas tego nasze komputery i smartphony). Robimy tak już od tylu lat, że już nawet nie zastanawiamy się nad genezą tej czynności, ani nawet nad tym czy ma to jakiś większy sens.

    1. nie komputery i smartfony a sami – np kuchenka, samochód. ciekawe kiedy ostatnio coś sam Autor gotował…
    2. zastanawiamy sie nad genezą za każdym raziem i wściekamy się że od tylu lat to trwa bezsensownie
    3. zastanawiamy sie bardzo bo wiemy ze to nie ma sensu ani w liczbach ani w konstrukcji

    Życzę autorowi trochę więcej życiowego doświadczenia

  • http://niewiarowski.it/ marsjaninzmarsa

    Podobno była. Tyle, że ja założyłem, że nikt nie jest na tyle głupi, żeby opóźniać o godzinę autobus, który miał wyjechać przed zmianą czasu. I nie byłem jedyną osobą, która się na takim podejściu nacięła.

  • luk

    no ale później masz krótki dzień i to jest lipa

  • http://wiercioch.net/ Maciej Wiercioch

    Niestety ze względu na pracę niczego to dla mnie nie zmienia. Bez względu na tą godzinę kończę, gdy już jest ciemno.
    Ale słuszna uwaga, zapomniałem, że niektórzy mają życie :)

Reklama

Advertisement