Idealnie wyciszające słuchawki Bose QC20 – krótka recenzja Spider’s Web

Recenzja/Sprzęt 09.10.2013
Idealnie wyciszające słuchawki Bose QC20 – krótka recenzja Spider’s Web

W ciągu kilku ostatnich miesięcy Bose stało się jedną z moich ulubionych firm produkujących akcesoria audio. Co prawda ich sprzęt nie jest przeznaczony audiofilom, a mimo to kosztuje całkiem sporo, jednak najzwyczajniej w świecie zaskakuje mnie bardzo dobrą jakością wykonania i wystarczającą jak dla mnie jakością dźwięku. Tak samo jak nie zawiodłem się na używanym przeze mnie głośniku SoundLink Mini, pozytywną opinię mam również na temat słuchawek Bose QC20.

Gdy słuchawki Bose QC20 dotarły do mnie, byłem zaskoczony mnogością dodatków, które z nimi otrzymałem. Dodatkowe gumki w różnych rozmiarach instrukcja, kabel ładowania, a wszystko to zapakowane w ładne etui. Jednak najważniejsze są same słuchawki, które ogólnie są produktem dobrym, ale… jak to zwykle bywa mają kilka wad. Słuchawki testowałem przez ponad miesiąc niemal codziennie – chodziłem z nimi wszędzie. Przyznaję się bez bicia, że nie mam odpowiedniej wiedzy na temat sprzętu audio, by ocenić te słuchawki jak fachowiec, więc potraktujcie ten tekst jak wrażenia ich zwykłego użytkownika.

Bose QC20 (1)

Bose QC20 składają się z  kolejno krótkiego kabla zakończonego wtykiem mini-jack i podłączonego do niego dużego pilota, który z drugiej strony również jest podłączony do kabla, ale już znacznie dłuższego. Są to w zasadzie dwa kable, które docierają do najważniejszej części urządzenia, czyli samych słuchawek dokanałowych. Na nie założone są gumowe nakładki, które bardzo dokładnie przylegają do wewnętrznej części ucha, tym samym znacznie wygłuszając docierające do nas dźwięki. Warto wspomnieć, że są one bardzo wygodne, nie wypadają i pasują do ucha jak ulał.

Bose QC20 (6)

Jeśli chodzi o możliwości wygłuszające słuchawek, to nie kończą się ona na gumowych nakładkach. Jest tak, gdyż wspomniany pilot został wyposażony w moduł, który odpowiada właśnie za wyciszanie dźwięków w jeszcze większym stopniu. Po przesunięciu znajdującego się na nim przełącznika w słuchawkach zapanuje niemal absolutna cisza. Idąc chodnikiem nie jestem w stanie usłyszeć ruchu ulicznego, jedyna sytuacja, w której słychać jakikolwiek dźwięk w tle to jazda pociągiem metra. Jednak nawet wówczas dźwięki zewnętrzne są ledwo słyszalne.

Zabieg ten znacznie podnosi jakość dźwięku i sprawia, że nawet na dokanałowych słuchawkach można usłyszeć znacznie większą liczbę dźwięków. Ledwo wyczuwalne tony, które zazwyczaj były zagłuszane przez szum pojazdów i gwar ludzi, teraz są po prostu słyszalne. Moduł wyciszający ma tylko jedną wadę, a mianowicie to, że do jego działania konieczne jest ładowanie słuchawek raz na kilka dni. Robi się to za pomocą standardowej ładowarki microUSB. Bardzo brakowało mi funkcji, dzięki której słuchawki wykrywałyby, kiedy muzyka faktycznie gra. Dzięki temu po pewnym czasie bezczynności mogłyby wyłączyć się same. Jest to ważne, gdyż słuchawki najczęściej rozładowywały mi się, gdy o nich zapominałem i nie wyłączałem w nich funkcji wyciszania. Wówczas mogłem z nich nadal korzystać, ale funkcja wyciszania tła nie działała do czasu naładowania. Sądzę, że nie tylko ja miałem podobny problem.

Bose QC20 (2)

Kolejną wadą słuchawek jest fakt, że moduł wyciszający jest na stałe przyczepiony do kabla słuchawkowego. Niestety dolna część kabla jest bardzo krótka, przez co konieczne jest schowanie pilota do kieszeni. Ciężko będzie zliczyć mi sytuacje, gdy wyciągałem telefon, a pilot zostawał w kieszeni odczepiając się od smartfona. Możliwe, że przy mniejszej dozie szczęścia, zerwałbym niewymienny kabel z modułem wyciszającym, a wtedy musiałbym po prostu znowu wydać całą kwotę na nowe słuchawki. A nie należą one do tanich, gdyż kosztują aż 1299 złotych.
Bose QC20 (5)

I właśnie głównie z tego powodu raczej bym ich nie kupił. Wyciszają świetnie, brzmią równie dobrze, ale najzwyczajniej w świecie mnie na nie nie stać. Jednak gdybym chciał kupić słuchawki w tej cenie, zapewne zdecydowałbym się na Bose QC20. Być może znalazłbym na rynku lepiej brzmiący model, jednak funkcja wyciszania tła po prostu mnie zauroczyła. Na tyle, że oceniając ten sprzęt mogę przymknąć oko na zbyt duży pilot oraz jego krótki kabel. Mogę to zrobić, bo do tych drobnych wad, jak też do absolutnej ciszy i słuchania wyłącznie muzyki, bardzo łatwo jest się przyzwyczaić.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement