Najlepsze pomysły na walkę z PRISM mają… piraci

Felieton/Technologie 01.10.2013
Najlepsze pomysły na walkę z PRISM mają… piraci

Afera wokół PRISM, którą rozpętał Edward Snowden zaczyna przynosić pozytywne efekty. I nie mówię tutaj tylko o świadomości internautów, którzy biorą pod uwagę fakt, że wszystko co robią w Sieci, może być użyte przeciwko nim, ale również o wysypie oprogramowania, które ma dbać o naszą prywatność.

Gdy Edward Snowden ogłaszał swoje rewelacje dotyczące PRISM i tego na jak olbrzymią skalę śledzą nad amerykańskie służby i agencje rządowe w sieci zawrzało. Nie brakowało głosów niedowierzania i zaskoczenia. Niektórzy zdębieli i nie potrafili dać wiary w prawdziwość tych rewelacji. Nie brakowało też osób, które jak opętane wpisywały komentarze “a nie mówiłem”.

Najważniejsze jest jednak nie to czy ktoś wiedział, czy nie wiedział. Czy przypuszczał lub się domyślał…

Teraz ważne jest tylko jedno. To co z tą informacją zrobimy.

Zweryfikować jej nie możemy, gdyż mówimy o tajnych danych, do których nie mamy dostępu. Patrząc jednak na reakcję Stanów Zjednoczonych i polowanie na Snowdena, możemy przypuszczać, że ów człowiek powiedział rzeczywiście coś co było nie na rękę amerykańskiemu rządowi. I gdyby były to bzdury wysłane z palca to nikt by się nimi nie przejmował.

Jako, że nie możemy zweryfikować tej informacji powinniśmy podjąć inne działania. Polegające na prewencji.

Tak też się dzieje. Już jakiś czas temu twórcy jednej z najpopularniejszych modyfikacji Androida – Cyanogen Mod – ogłosili rozpoczęcie prac nad tzw. trybem prywatnym. Zabezpieczenie to wprowadzono w najnowszej wersji systemu i gwarantuje, że nasze dane są chronione przed niepowołanym dostępem. Możemy w ten sposób zablokować wgląd do listy kontaktów, wiadomości, maili lub rejestru połączeń wybranym aplikacjom.

Odcinamy tym samym dostęp wścibskim oczom programistów do naszych danych, którymi nie chcemy się dzielić.

Również Peter Sunde – współzałożyciel serwisu Pirate Bay ma pomysł na walkę z PRISM. Pracuje on nad narzędziem, które ma zablokować możliwość inwigilowania nas za pośrednictwem telefonów komórkowych. Komunikator ten będzie szyfrował informacje tekstowe oraz zabezpieczał połączenia głosowe. Sunde nie działa sam. Ma wsparcie przedstawicieli branży IT z Malmoe, którzy razem z nim współtworzą projekt Heml.is.

Poruszyło nas to, co ujawnił Edward Snowden. Anonimowość i prywatność rozmów są prawami człowieka – wyjaśnia Sunde

bottorrent komunikator

Pomysłów na super bezpieczny i odporny na inwigilację komunikator jest więcej. Wczoraj twórcy BitTorrent zapowiedzieli stworzenie zdecentralizowanego komunikatora, który zapewni bezpieczeństwo przesyłanych danych. Aplikacja będzie oczywiście pozwalała na wysyłanie w czasie rzeczywistym informacji. Całość ma działać na jako usługa peer-to-peer. Zdecentralizowana technologia przesyłania danych ma zostać zaadaptowana pod potrzeby komunikatora. Planowana jest też kompatybilność z innymi protokołami IM. Do testów pre-alpha można się zgłosić na stronie BitTorrent Labs.

Zauważam, że dobre pomysły rodzą się w głowach wyklętej społeczności piratów. Jest tak zapewne dlatego, że osoby te nie są i nigdy nie były oportunistami. Stawiają czoła zastanej rzeczywistości i nie poddają się w walce.

Takich reakcji teraz potrzebujemy. Biadolenie i robienie hałasu było oczywiście potrzebne, ale w początkowej fazie afery PRISM. Teraz potrzebne są czyny, a nie słowa.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement