Radeon R7 260X i R9 270X – krótki test kart ze średniej półki

Recenzja/Sprzęt 08.10.2013
Radeon R7 260X i R9 270X – krótki test kart ze średniej półki

Dzisiaj miała miejsce premiera trzech nowych kart graficznych AMD, czyli Radeonów R7 260X, R9 270X oraz R9 280X. Mimo że nazwy tych podzespołów sugerują, że są to sprzęty absolutnie nowe, nie jest to do końca prawda. Bazują one na swoich poprzednikach z serii HD 7000, w wielu przypadkach są wręcz do nich bliźniaczo podobne. Udało mi się zdobyć dwie słabsze karty, sprawdziłem więc, czy w tym przypadku zbliżona specyfikacja przekłada się na wydajność i które karty, nowsze czy starsze, są bardziej opłacalne.

Nowa numeracja

Karty graficzne

Kwestię numeracji kart i zmieniania ich nazw poruszyłem w tym artykule, ale warto wyjaśnić, co to w ogóle oznaczają nazwy kart. Radeon oznacza rodzinę produktów, R7/R9 serię, zaś późniejsza cyfra model karty. Dodatkowo model z literką X oznacza wersję przyspieszoną, mimo że AMD nie zawsze będzie tworzyć modele pozbawione­­ tego oznaczenia. Z wprowadzenia nowej numeracji może wynikać pewna korzyść – otóż klienci nie będą zastanawiać się, czemu karty z wyższym numerem są często słabsze od modeli z poprzedniej generacji, np. Radeon HD 7770 i HD 6970. AMD zastosowało tu metodę znaną z procesorów Intel Core, gdzie istnieją serie Core i3, Core i5 oraz Core i7. Choć modele owych procesorów co roku się zmieniają, ludzie wiedzą, że Core i5 jest szybszy od Core i3, a od nich lepszy jest Core i7. Krótko mówiąc, jest czytelniej.

Niewiele zmian

Radeon R7 260X

Przetestowane przez nas karty bazują na układach poprzedniej generacji. Przykładowo, Radeona R7 260X zbudowano na bazie układu Bonaire XTX wyposażonego w 896 jednostek cieniujących, którego rdzeń cechuje się częstotliwością taktowania zegara równą 1100 MHz, a wbudowane na karcie 2 GB pamięci GDDR5 pracującej na magistrali o szerokości 128-bit ma ten parametr na poziomie 1625 MHz (6500 MT/s efektywnie). Kartę tę można zatem porównać do Radeona HD 7790 (rdzeń: 1 GHz, pamięć 1500 MHz), ale warto pamiętać, że AMD zdecydowało się na kilka zmian. Przede wszystkim poprawiono tu proces produkcji, dzięki czemu karta będzie pobierać mniej prądu i słabiej się grzać. Powinno to zainteresować przede wszystkim garstkę overclockerów, gdyż parametry te będą mieć znaczny wpływ na potencjał podkręcania konstrukcji. Oprócz tego chip ten obsługuje technologię TrueAudio, o której pisałem w tym artykule. Niestety jak na razie Radeony R9 270X i 280X nie mogą pochwalić się takimi możliwościami. Tylko do tej karty AMD wprowadził też nowy kontroler napięcia (VID) drugiej generacji stabilizujący napięcie rdzenia, obniżający tętnienia napięć oraz zmniejszający nieco pobór mocy.

Radeon R9 270X

Druga testowana karta, czyli Radeon R9 270X, wykorzystuje układ Pitcairn XT mający 1280 jednostek cieniujących. Jego rdzeń ma częstotliwość taktowania zegara równą 1050 MHz, podczas gdy 2-4GB pamięci GDDR5 działającej na magistrali o szerokości 256-bitowej magistrali działa z prędkością 1400 MHz (5600 MT/s efektywnie). Karta ta pochodzi od Radeona HD 7870 i różni się od niego tylko lekko podniesionymi zegarami. Rdzeń starszego akceleratora działał z taktowaniem 1000 MHz, zaś jego pamięć cechowała się tym parametrem na poziomie 1200 MHz.

Platforma testowa

ripjawsz

Testy przeprowadziliśmy na komputerze wyposażonym w procesor Core i7-3960X i płytę główną DX79SI dostarczone przez Intela, 32 GB pamięci RAM G.Skill RipjawsZ 8x4GB DDR3-1866Z dostarczonej przez firmę G-Skill, zasilacz Be-Quiet Dark Power 1000W oraz dysk SSD Kingston 200 128GB. Monitor użyty do testów to model BenQ GL2450 o przekątnej ekranu 24” i rozdzielczości 1920×1080 punktów.

Do czego porównać?

GeForce GTX 690

Ze względu na brak kart GeForce u niemal wszystkich dystrybutorów, przyjąłem dosyć nietypową formułę testu. Porównałem Radeona R7 260X i R9 270X do kart Radeon HD 7790, HD 7850 oraz HD 7870. Na podstawie tych wyników i swojego doświadczenia, będę mógł stwierdzić, jak plasują się na tle kart Nvidii i które z nich są najbardziej opłacalne. Testy przeprowadzaliśmy w grach benchmarkach 3DMark i Heaven 4.0 oraz grach GRID 2, Battlefield 3, Hitman Absolution, Sleeping Dogs oraz Wiedźmin 2: Zabójcy królów.

Gry działały w rozdzielczości 1920×1080 i miały ustawione maksymalne ustawienia graficzne. By nie zanudzać Was licznymi wykresami, wyniki testów zebrałem w jeden. Jednak jeśli chcecie zobaczyć wyniki kart w poszczególnych testach, wystarczy poprosić w komentarzu. Chętnie je udostępnię. Dodatkowo niebawem rozszerzę test o kilkanaście innych akceleratorów. Jeśli macie jakieś życzenia dotyczące nadchodzącej publikacji, proszę pisać.

Wydajność

Testy

Tak jak się spodziewaliśmy, ze względu na niewielkie zmiany w architekturze Radeon R9 270X jest minimalnie szybszy od Radeona HD 7870, zaś model R7 260X trochę wydajniejszy niż HD 7790. Oznacza to, że Radeon R7 260X będzie też wydajniejszy od modelu GeForce GTX 650 Ti Boost, z którym konkuruje. Jeśli chodzi o Radeona R9 270X, jego wydajność jest zbliżona do karty GeForce GTX 760, która jest konstrukcją droższą. Warto też pamiętać, że Radeon R7 260X to karta, która pozwoli nam grać w rozdzielczości 1920×1080 po obniżeniu jakości grafiki do średniej, a R9 270X to karta pozwalająca na granie w znaczną większość gier w takiej rozdzielczości bez obniżania ustawień grafiki.

Co wybrać?

Testy potencjału podkręcania pominęliśmy ze względu na znikome zainteresowanie nimi. Badani głośności pominęliśmy, by nie wprowadzać czytelnika w błąd, gdyż zależy ona przede wszystkim od producenta karty i zastosowanego przez niego chłodzenia. Wiemy za to co nieco o wydajności sprzętu. Czy warto kupować Radeona R9 270X, który ma kosztować 769 zł? Naszym zdaniem tak, jego cena oscyluje w tych samych granicach co Radeona HD 7870. Oznacza to, że w swoim segmencie cenowym Radeon R9 270X jest jak na razie najbardziej opłacalną kartą graficzną. Oczywiście jeśli uda Wam się znaleźć taniej model HD 7870, warto brać go – poza drobnymi, niezauważalnymi dla laika zmianami to ta sama karta.

Mniej optymistycznie podchodzimy do Radeona HD R7 260X. Co prawda jest to karta bardzo ciekawa, poprawiona, obsługująca technologię TrueAudio, ale kosztuje aż 539 zł. Co prawda jest to cena zbliżona do GeForce’a GTX 650Ti Boost, od którego jest szybsza, lecz to niemal 100 zł więcej niż za Radeona HD 7790, od którego jest tylko trochę szybsza. Dodatkowo 549 zł kosztuje znacznie szybszy Radeon HD 7850. Jeśli szukacie karty graficznej już teraz, warto kupić właśnie go, nim zostanie wycofany z rynku.

To na dzisiaj tyle, niebawem test Radeona R9 280X, który właśnie jedzie do naszej redakcji. Jeśli macie jakieś życzenia co do formy przeprowadzonego testu, proszę pisać w komentarzach. Wszystko da się dopasować do Waszych potrzeb.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement