Upływ czasu pokazany na niesamowitych fotograficznych kolażach

News/Foto 15.08.2013
Upływ czasu pokazany na niesamowitych fotograficznych kolażach

Pamiętacie przedstawienie dnia i nocy na jednym zdjęciu? Podobną, ale moim zdaniem dużo atrakcyjniejszą wizualnie sztukę zrobił singapurski fotograf Fong Qi Wei. Zobaczcie sami.

Zdjęcia singapurskiego fotografa przedstawiają taką samą koncepcję, czyli pokazanie na jednym zdjęciu zarówno dnia i nocy. Kto jednak twierdzi, że przejście to musi być gradientowe i idealnie płynne? Na pewno nie Fong Qi Wei.

Seria „Time is dimension” to niejako zaprzeczenie idei fotografii. Jak mówi sam autor:

Fotografia to medium znane z tego, że zatrzymuje czas. Słowo „snapshot” sugeruje, że krótki kawałek czasu został zarejestrowany dla potomnych. Wiemy jednak także, że czas można trakotwać jako wymiar, podobnie jak długość, szerokość i głębokość. W rzeczywistości fizycy mówią o modelu czasoprzestrzeni, sugerując, że czas tworzy jedność z pozostałymi trzema wymiarami, które znamy.

Dlatego właśnie Fong Qi Wei stara się wprowadzić nowy wymiar do płaskich fotografii. Chce się to osiągnąć tworząc niesamowite, graficzne kolaże. Jego praca polega na fotografowaniu danej sceny ze statywu przez 2 do 4 godzin. Fotografie są wykonywane podczas wschodu lub zachodu słońca, aby uzyskać możliwie duże zmiany w oświetleniu sceny. Zdjęcia następnie są cyfrowo łączone w postprocesie. Jest to pracochłonny proces – każdy „pas” zdjęcia to osobna warstwa w programie graficznym. Pasy są przesunięte względem siebie nie tylko na wysokość i szerokość, ale także w czasie. Ten właśnie zabieg nadał tytuł całej serii. Moi zdaniem efekt jest rewelacyjny i ma duży potencjał ilustracyjny lub reklamowy.

kolaz 1 kolaz 2 kolaz 3 kolaz 4 kolaz 5 kolaz 6 kolaz 7

Dołącz do dyskusji

  • Guest

    Od kiedy Spidersweb to blog o sztuce?

  • Andrzej Libiszewski

    Świetne prace, ale… czy to jest jeszcze fotografia, czy już grafika komputerowa?

  • http://mpfotograf.pl/ Marcin Połowianiuk

    Od kiedy jest także blogiem o fotografii :) Nie samym sprzętem człowiek żyje.

  • Pragmatus

    Przestań. Proszę cię. Potrzebne jest urozmaicenie. Poza tym widział dział FOTO? http://www.spidersweb.pl/category/nowe-kategorie/foto-nowe-kategorie

  • Snow Leopard

    Jesteś w dziale foto na SW pierwszy raz? Jeżeli tak, to uprzedzam że takich artykułów z pod pióra(lub raczej klawiatury) Marcina będzie zapewne więcej. Za co z resztą czytelnicy są mu wdzięczni(w tym ja).

  • Snow Leopard

    Czasem robiąc zdjęcie moją Nokią, dane z matrycy są źle sczytywane i wychodzą jakimś cudem podobne rzeczy:P. Szkoda, że nie mam żadnego przykładowego zdjęcia, ale zazwyczaj od razu usuwam takie fotki.

  • Snow Leopard

    Zawsze się nad tym zastanawiam, fotoshopując swoje zdjęcia, ale z czasem zacząłem podchodzić do tego w taki sposób. Efekt końcowy zależy od fotografa/autora. Jeżeli nie mógł uzyskać go z jakiś powodów w „naturalny” sposób i musiał korzystać z postprocesu, to nie należy go wg mnie wykluczać. No chyba, że mówimy o „czystej krwi” świetnych technicznie zdjęciach, gdzie nie ma być prawa żadnej edycji. Ale to zupełnie inna nisza, a przecież fotografia ma różne oblicza. To wg mnie jest jedno z nich.

  • eDameXxX

    @drdln:disqus swoją drogą, widziałem to wcześniej i chciałem Ci wczoraj podlinkować, ale nie ma tutaj żadnego formularza kontaktowego, a szkoda.

  • Andrzej Libiszewski

    Nie nie, nie o to chodzi. Postprocess to jedna sprawa, uważam że można sobie w nim na niejedno pozwolić, ale jeśli źródłem obrazu końcowego jest kilkanaście zdjęć, to IMHO wynikiem postprocesu nie jest już zdjęcie, tylko grafika. Tak, te wymordowane hiper-HDRy też się nie łapią na bycie zdjęciem moim zdaniem.

  • Snow Leopard

    Jeżeli mamy się ścisło trzymać definicji fotografii i grafiki komputerowej to zapewne masz racje. Jednak spoglądając na ten rodzaj zdjęć, który tworzy Fong Qi Wei, czy choćby przytoczone przez Ciebie HDR, na zdjęcia te składa się wiele zdjęć, co prawda połączonych w programie graficznym, ale jednak. Więc jakby nie patrzeć, wszystko zostaje w rodzinie, w sensie w fotografii:). Myślę, że jeżeli ktoś nazwie te zdjęcia grafiką, to ich autor się nie obrazi. Ja sam bym się nie obraził. Wszystko to sprawa kategoryzacji i osobistych odczuć.

  • http://mpfotograf.pl/ Marcin Połowianiuk

    Trudno ocenić, jest coś z pogranicza tych dwóch dziedzin. Zanim zacząłem interesować się fotografią bardzo mocno siedziałem w projektowaniu, grafice, typografii, i innych tego typu sztukach wizualnych. Pewnie dlatego podobają mi się takie graficzne projekty jak ten powyżej. Nie mam problemu z tym, że można je uznać za grafikę.

  • http://mpfotograf.pl/ Marcin Połowianiuk

    Hm, no faktycznie nie ma czegoś takiego. Porozmawiam o tym z Przemkiem, bo trochę brakuje takiej funkcjonalności. Póki co zostaje FB: http://www.facebook.com/marcin.polowianiuk lub ew. G+: https://plus.google.com/116265617817516326912/posts

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement