Prąd w pakiecie z internetem i telewizją. A ja chcę mądrych usług łączonych

Felieton/Technologie 28.08.2013
Prąd w pakiecie z internetem i telewizją. A ja chcę mądrych usług łączonych

Usługi łączone to już z pewnością nie tylko zestaw trzech – internetu, telefonu i telewizji. W ramach jednego rachunku jest łączonych coraz więcej, wydawałoby się zgoła odmiennych ofert. Od kilku dni mogą się o tym przekonać mieszkańcy Górnego Śląska.

Od 19 sierpnia 2013 klienci sieci Elsat i Sileman, mogą – obok internetu, telewizji i telefonu – zakupić także energię elektryczną na preferencyjnych warunkach, a także abonamenty medyczne. Wszystko w ramach jednej umowy i jednego rachunku.

Możliwość połączenia opłat za usługi telekomunikacyjne z opłatami za energię elektryczną są możliwe dzięki czerwcowemu porozumieniu Energetycznego Centrum SA z Izbą Komunikacji Elektronicznej. W jego wyniku rozpoczęto starania o poszerzenie ofert operatorów sieci telewizyjnych o usługi energetyczne. Pierwszą umową partnerską, zawartą w ramach tego porozumienia, jest umowa ze Śląską Grupą Multimedialną, właścicielem sieci Elsat i Sileman.

To nie pierwszy raz kiedy operatorzy telekomunikacyjni oferują usługi energetyczne w porozumieniu z innymi partnerami. W październiku ubiegłego roku rozmawialiśmy z Karolem Wieczorkiem z Netii o współpracy tej spółki z RWE. Wtedy jednak oferta dotyczyła klientów biznesowych.

Z biegiem czasu takich ofert będzie coraz więcej, a obok opłat za energię elektryczną pojawią się kolejne usługi. Jeden rachunek i jedna umowa to pewne ułatwienie, choć w dobie wygodnych przelewów nie jest to też jakiś problem. Z drugiej strony czy nie cudownie byłoby dobrać jedną ofertę ze wszystkim dopasowanym do naszych potrzeb? Cztery numery telefonów komórkowych dla wszystkich członków rodziny, numer domowy, internet stacjonarny i mobilny, pakiety telewizyjne, ubezpieczenie domu, samochodu, zdrowotne, karnet sportowy, opłaty za energię. No i może jeszcze frytki do tego.

Na razie niestety usługi łączone to oferta bardziej skrojona na potrzeby firm, aniżeli klientów. Klient za drobną ulgę w abonamencie otrzymuje przywiązanie do długookresowej umowy. Często też nie jest z tego powodu lepiej traktowany później. Przykładem jest dla mnie Orange, gdzie pomimo posiadania kilku numerów i usług wciąż jestem traktowany po macoszemu. Każde przedłużenie umowy wiąże się z długimi pertraktacjami. Dopiero przeniesienie dwóch numerów do innego operatora poskutkowało zwiększeniem zainteresowania ze strony konsultantów i przydzieleniem tzw. opiekuna. Nie sądzę jednak by to coś zmieniło.

Usługi łączone to świetna wizja i cieszy mnie, że firmy podejmują współpracę by efektywniej sprzedawać swoje produkty. Niech to ma jednak znaczącą wartość dodatnią dla klienta. Duże możliwości i elastyczność to byłaby oferta marzenie.

Zdjęcie „hand touching touch pad, social media concept” pochodzi z serwisu Shutterstock

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement