LiquiGlide ukoi moje skołatane nerwy przy nakładaniu pasty do zębów

Artykuł/Nauka 24.08.2013
LiquiGlide ukoi moje skołatane nerwy przy nakładaniu pasty do zębów

Pasta do zębów zużywa się w bardzo dziwnym tempie. Około 95% tubki starcza na trzy tygodnie. Co dziwne, pozostałe 5% starcza na taki sam czas. LiquiGlide ma to zmienić.

Często walczymy z tubkami, aby wyciągnąć z nich resztkę kosmetyków lub artykułów spożywczych np. keczupu. Każdy ma swoją technikę. Jedni wykorzystują grawitację, inni bezwładność lub też… nożyczki.

Wybawieniem ma być LiquiGlide czyli nowa bardzo śliska powłoka, która zapobiegnie przywieraniu zawartości do butelek, tubek i innych opakowań. Już teraz jestem przekonany, że pozwoli to zaoszczędzić nam trochę pieniędzy, a już na pewno nerwów.

Technologia ta może znaleźć zastosowanie nie tylko w produkcji opakowań, ale również przy odsalaniu czy… transporcie.

LiquiGlide opracowali naukowcy z Massachusetts Institute of Technology w Stanach Zjednoczonych. Powłoka została opatentowana i będzie mogła zostać wprowadzona na rynek.

Twórcy liczą na to, że ich technologia zostanie ciepło przyjęta przez branżę spożywczą i kosmetyczną. Sama wartość rynku kremów, maści, szamponów oraz sosów, keczupów czy miodu szacowana jest na 100 mld dol. Zatem LiquiGlide może powalczyć o naprawdę spore pieniądze od wiodących producentów z tych branży.

liquiglide

Gdy pierwszy raz przeczytałem o LiquiGlide zacząłem się zastanawiać nad tym czy taka technologia będzie na rękę producentom.

Nie od dziś wiadomo, że niektóre firmy kombinują tak, aby nie dało się łatwo wycisnąć końcówki pasty do zębów. Dlaczego niektóre tubki wyglądają świetnie, ale zawsze męczymy się z wykorzystaniem resztki produktu? Im więcej produktu wyrzucimy tym też szybciej kupimy kolejne opakowanie. Więc można uważać, że warstwa LiquiGlide nie zostanie ciepło przyjęta przez producentów.

Nic bardziej mylnego. Jak możecie zauważyć na powyższych filmikach, LiquiGlide ułatwia dozowanie czy też opuszczanie przez różne substancje opakowań. Taka technologia będzie mile widziana przez producentów. Za przykład może posłużyć jeden z producentów pasty do zębów, któremu sprytnie udało się zwiększyć sprzedaż swojego produktu w czasach kryzysu, gdy klienci ostrożnie wydawali pieniądze i oszczędzali pastę.

Sposób był prosty. Producent zdecydował się na powiększenie otworu do nakładania pasty. W efekcie ludzie nakładali jej więcej, co bardzo szybko przyczyniło się do znacznego wzrostu sprzedaży.

LiquiGlide będzie działał podobnie. Dzięki niemu zaoszczędzimy na pewno sporo nerwów, ale czy również pieniędzy? To już zależy od tego czy będziemy potrafili się pohamować.

Na koniec dodam jeszcze, że do powierzchni LiquiGlide  nie przylegają również pęcherzyki powietrza co całkowicie odmienia sposób nalewania… Coca-Coli.

Genialne!

Zdjęcie Putting tooth paste on brush over white background pochodzi z serwisu Shutterstock. 

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement