Polsat rozpoczyna walkę – koniec z pirackim oglądaniem telewizji?

Felieton/RTV 06.08.2013
Polsat rozpoczyna walkę – koniec z pirackim oglądaniem telewizji?

Transmisje sportowe oraz inne produkcje telewizyjne cieszą się w sieci dużą popularnością. Problem w tym, że są to nieoficjalne źródła. Cyfrowy Polsat idzie na walkę z weeb.tv. I bardzo dobrze.

Wideo w sieci rośnie w siłę. Mam nadzieje, że nie zastąpi ono słowa pisanego, jednak dziś materiały wideo pojawiają się wszędzie. Jednocześnie telewizja również przenosi się do internetu. Nie zawsze są to jednak legalne serwisy VOD, w sieci obok torrentów, chomików i serwisów z amerykańskimi serialami jest też całe mnóstwo serwisów, które zajmują się streamingiem wideo. Streamingiem zwykłych kanałów telewizyjnych.

Początkowo powstawały serwisy dedykowane transmisjom sportowym. W końcu większość rozgrywek piłkarskich i innych ważnych wydarzeń w świecie sportu transmitowana jest w kanałach premium, a często także w drogim PPV (pay-per-view). Teraz na serwisach takich jak weeb.tv znajdziemy już praktycznie wszystkie treści.

To świetny biznes dla twórców tych serwisów. Zwłaszcza, że coraz częściej oferują oni konta premium. Użytkownicy zamiast zapłacić dostawcy usług telewizyjnych, płacą piratowi. Nie wiem czy to brak świadomości czy coś innego. Ja bym się zastanowił, trzy razy nim zapłaciłbym złodziejowi. W końcu jaką mamy gwarancję? Skoro ktoś okrada innych to czemu nas również nie może okraść?

cyfrowy polsat wyniki google

Do tej pory walka z tymi serwisami była raczej mało widoczna. Cyfrowy Polsat wytacza jednak ciężkie działa. Na prośbę nadawcy Google blokuje w wynikach wyszukiwania stronę weeb.tv. Powołując się przy tym na amerykańską ustawę US Digital Millennium Copyright Act.

cyfrowy polsat wyniki google 2

Na razie nie jest to jakieś superskuteczne, w końcu dotyczy tylko paru haseł i odnośników. Walka została jednak podjęta i mam nadzieję, że wkrótce do Polsatu dołączą pozostali nadawcy. Bez wsparcia ze strony wyników wyszukiwania w Google, większość takich serwisów nie będzie miała szans na rozwój. Nadawcom pozostają jeszcze inne sposoby do walki z piratami retransmitującymi sygnał.

Nadawcy są sami sobie winni

To nie jest tak, że piraci są źli, niedobrzy i powinno się ich palić na stosie. Jest to zaspokajanie pewnych potrzeb, a twórcy serwisów takich jak weeb.tv zaspokajają popyt rynkowy. Skoro ktoś płaci za konta premium to znaczy, że nadawcy też mogliby liczyć na opłaty.

Cyfrowy Polsat oferuje wiele w ramach serwisu ipla. Więc tu ta walka jest uzasadniona. W końcu nie potrzebujemy abonamentu u operatora telewizyjnego, by oglądać transmisje sportowe, seriale czy pełne kanały telewizyjne od Cyfrowego Polsatu. Wystarczy opłata w serwisie Ipla. A część treści jest tam zamieszczona bezpłatnie.

W przypadku innych nadawców nie jest już tak różowo. Często nie dają oni wygodnych opcji dostępu. Nie mówiąc już o nc+, która nie dość, że najważniejsze transmisje oferuje tylko w najdroższych pakietach, to jeszcze każe sobie płacić dodatkowo za dostęp do usługi wideo online.

Piractwo na ogół ma dwie strony medalu. Nadawcy przez długi czas nie dawali legalnej możliwości oglądania w sieci. Innym razem przesadzają z cenami (PPV). Nie prowadzi się też porządnej edukacji na antenach telewizyjnych. To tylko wspomaga piractwo. I trudno się dziwić obecnej sytuacji.

Została jednak podjęta walka. Chciałby, aby była prowadzona z głową. Wiem, że tak raczej nie będzie. Na dzień dzisiejszy walka z piractwem to walka z wiatrakami. Nadawcy i tak muszą ją podjąć, w końcu nikt nie siedzi bezczynnie, gdy jest okradany.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement