Opłata audiowizualna zastąpi abonament radiowo-telewizyjny. Zapłacą wszyscy równo

Felieton 06.08.2013
Opłata audiowizualna zastąpi abonament radiowo-telewizyjny. Zapłacą wszyscy równo

Wkrótce zamiast abonamentu radiowo-telewizyjnego ma zostać wprowadzona opłata audiowizualna. Nie będzie praktycznie możliwości uchylenia się od niej. Pomysł niezły, ale może nam tylko zaszkodzić.

Podobno w życiu są pewne tylko dwie rzeczy – śmierć i podatki. Tego pierwszego zapewne każdy z nas prędzej czy później doczeka, a drugiego, nawet jak bardzo się staramy, to i tak przynajmniej ten VAT płacimy. Wkrótce do obligatoryjnych wydatków każdego gospodarstwa domowego dojdzie nowa opłata audiowizualna.

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski zapowiada, że opłata ta będzie wynosić od 10 do 12 złotych miesięcznie – finalna decyzja jeszcze nie zapadła. To mniej niż w przypadku abonamentu RTV, jednak uchylenie się przed nowym „podatkiem” nie będzie tak proste jak obecnie.

Abonament potrzebował zmian. Ten parapodatek od lat był obiektem kpin, żartów i sporych problemów. Kontrole z poczty, wyłudzenia, naciągania i niejasna interpretacja odbiorników. To tylko parę z nich. Należy dodać dość słabe akcje społeczne i wypowiedzi prezenterów TVP.

No i oczywiście pytanie – za co ten abonament tak właściwie jest płacony? W końcu misyjność TVP jest dość wątpliwa, reklam dużo, a część programów jest sztucznie dzielona by wprowadzić jeszcze więcej reklam. O abonamencie można dyskutować długo.

Teraz ma być łatwiej, taniej i skuteczniej. Choć z pewnością nie mniej kontrowersyjnie. Opłata audiowizualna miałaby być dołączana do rachunku za energię elektryczną. Byłaby jedna dla gospodarstwa domowego, a także przedsiębiorstw. To zdecydowanie lepsze niż płacenie za każdy odbiornik w firmie. Skończyłoby się dzielenie też społeczeństwa na tych którzy płacą abonament i tych którzy nie płacą.

Problem w tym, że 12 złotych to wciąż całkiem sporo, na razie nie jest jasno określone za co tak właściwie płacimy. I raczej nie ma nadziei na to by po tej opłacie żyło nam się lepiej.

Opłata ta jednak wpisuje się w marzenia większości Polaków. W końcu według analizy CBOS większość z nas chce państwa opiekuńczego. Oczywiście przy tym nie widzimy potrzeba płacenia podatków. Takie są najnowsze badania.

Sprawa opłaty niestety jest bardziej kwestią polityczną aniżeli kulturowo-technologiczną. Obawiam się, że taki podatek może być tylko strzałem w kolano dla walki z pewnymi zjawiskami kulturowymi. Już teraz panuje przeświadczenie, że skoro płacimy za dostęp do internetu to treści w nim powinny być dostępne za darmo. Po wprowadzeniu opłaty to zjawisko może się jeszcze bardziej nasilić. Skoro płacę 12 złotych miesięcznie, to należy mi się dostęp do filmów czy muzyki. To istotny problem, który w naszej mentalności istnieje. Mam nadzieje, że autorzy pomysłu mają to na uwadze.

Likwidacja abonamentu RTV to dobry pomysł. Jeśli chodzi o opłatę, trudno jest ją oceniać. Przy jej wprowadzaniu powinno być jasno powiedziane, co podatnik w ramach niej ma gwarantowane, co otrzymuje, za co tak właściwie jest i czego może wymagać od chociażby publicznego nadawcy.

Czy będzie lepiej? Nie wiadomo. Na pewno będzie inaczej.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement