Nadchodzi następca listonosza Edwarda Snowdena

Felieton/Technologie 12.08.2013
Nadchodzi następca listonosza Edwarda Snowdena

Po rewelacjach Snowdena w sprawie PRISM jest już tylko jeden duży gracz na rynku usług internetowych, któremu kibicuję. To Kim Dotcom.

Kim Dotcom jest twórcą legendarnego już serwisu Megaupload, który został zamknięty 19 stycznia 2012 roku. Powodem było nagminne łamanie praw autorskich, które zwróciło uwagę m.in. Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych. Kim został aresztowany, a jego majątek o wartości 330 milionów dolarów hongkońskich został zamrożony.

Po czasie Dotcom wyszedł na wolność odzyskał majątek i zapowiedział reaktywację Megauploadu. Kim zapewnił również, że zatrudni ponownie wszystkie osoby, które zostały bez pracy z powodu likwidacji jego serwisu hostującego pliki. Nowy serwis miał być niezniszczalny, dlatego pracował nad nim nie tylko szwadron informatyków i programistów, ale również armia prawników.

Nowa witryna Mega.co.nz została otwarta dokładnie rok po zamknięciu Megauploadu. Kim dotrzymał słowa i zatrudnił wszystkich starych pracowników. Dodatkowo prawnicy Dotcoma zadbali o to, aby budowa serwisu zapewniała mu stabilność i odporność na ataki funkcjonariuszy państwowych i przedstawicieli wytwórni muzycznych oraz filmowych.

Mega.co.nz wyróżnia się zaawansowanym szyfrowaniem plików, dzięki czemu wszystkie dane przechowywane na serwerach Mega są bezpieczne. Usługa nie doczekała się jeszcze aplikacji na komputery i urządzenia mobilne. Jest jedynie program dla Androida i rozbudowana wersja webowa serwisu.

Mimo tego, że Mega.co.nz nie może w pełni konkurować choćby z popularnym Dropboksem to serwis Dotcoma wyróżnia się dużą ilością miejsca na nasze pliki. Darmowe konto ma 50 GB. Możemy opłacić usługę Pro do nawet 4 TB. Ceny są stosunkowo przystępne.

mega

Mimo tego, że Mega cały czas się jeszcze rozwija, to Kim Dotcom już teraz zapowiada głośno swoją kolejną usługę. Ma nią być bezpieczna i szyfrowana poczta e-mail. Usługa ta ma być równie odporna na ataki jak i kradzież danych jak obecny hosting plików Dotcoma.

Mega nie przechowuje kluczy szyfrujących do danych klienta. Dzięki temu nie ma ryzyka, że przedstawiciele Mega lub osoby wywierające na nich naciski zyskają możliwość odczytania maili klientów.

Nie znamy jeszcze szczegółów dotyczących powstania Mega Maila oraz modelu biznesowego dla tej usługi. Jestem jednak przekonany, że produkt ten znajdzie sobie miejsce na rynku. Po ostatnich rewelacjach dotyczących NSA, PRISM i apetytu rządu amerykańskiego na inwigilację skrzynka mailowa Dotcoma zdaje się być skutecznym lekiem.

Ostatnio Maciek pisał o zamknięciu firmy zwanej listonoszem Snowdena. Przedstawiciele Lavabit zostali postawieni pod ścianą. Mogli dać rządowi dostęp do maili klientów, lub zniknąć z rynku. Wybrali to drugie. Usługi Dotcoma są odporne na takie sytuacje, gdyż usługodawca nie ma fizycznej możliwości uzyskania dostępu do danych użytkowników.

Jeżeli Mega Mail będzie równie pojemny co chmura Kima, a płacić będziemy jedynie za większą ilość miejsca na serwerze to usługa ta będzie skazana na sukces.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement