Sprawdzamy co oznacza „stylowa oszczędność” w przypadku LG L3 II – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Recenzja/Sprzęt 24.08.2013
Sprawdzamy co oznacza „stylowa oszczędność” w przypadku LG L3 II – pierwsze wrażenia Spider’s Web

Trafił dziś do mnie kolejny smartfon LG pochodzący z drugiej generacji linii L, a konkretnie LG L3 II. Jest on najmniejszym i najtańszym telefonem z tej serii. Ponieważ ostatnio przez dwa tygodnie korzystałem z LG L5 II, z pewnością na mniejszy model będę patrzył z perspektywy większego brata. Na pełną recenzję jednak jeszcze przyjdzie czas, a jak na razie chcę podzielić się z Wami moimi pierwszymi wrażeniami.

Czekając na kuriera z LG L3 II poczytałem o tym modelu trochę w sieci, więc wiedziałem czego się mniej-więcej spodziewać. Już wiem, że specyfikacja plasuje go na bardzo niskiej półce. Już opisywany przeze mnie LG L5 II pod względem użytych podzespołów nie rozpieszczał, a tutaj znalazł się jeszcze słabszy aparat, procesor i mniejszy ekran. Staram się jednak patrzeć na ten telefon głównie przez pryzmat bardzo niskiej ceny i doskonale zdaję sobie sprawę, że nie jest on przeznaczony dla mnie.

Wyjęcie z pudełka

Sam telefon jest malutki i dokładnie to samo można powiedzieć o pudełka, w którym się znajduje. Na samej górze po jego otwarciu widać telefon, a po jego wyjęciu i dostaniu się do środka można trafić na dodatkowe elementy zestawu. Tych jest przypadku LG L3 II producent nieco poskąpił, ale biorąc pod uwagę cenę, jest to w pełni zrozumiałe, a każdy dodatek niepotrzebnie podniósłby cenę zestawu.

Oprócz samej obudowy telefonu w środku jest skrócona instrukcja obsługi oraz osobno spakowany akumulator o pojemności 1500 mAh (wydaje się to rozsądną wartością biorąc pod uwagę rozmiar wyświetlacza). Zaraz obok znajduje się wtyczka do gniazdka z wyjściem USB oraz kabel do ładowania i transferu danych. I to w sumie wszystko – nie ma nawet najbardziej podstawowego zestawu słuchawkowego.

Wygląd i obudowa

W przypadku LG L5 II po pierwszym wzięciu go do ręki sprawiał wrażenie  bardzo lekkiego. LG L3 II wydaje się już znacznie masywniejszy – zwłaszcza po umieszczeniu w środku akumulatora. Telefon jest dość gruby, ale dobrze leży w dłoni fakt, dzięki ściętymi pod kątem bokami klapki akumulatora. Na froncie telefonu znajduje się przycisk Home wraz z diodą powiadomień oraz czujnik zbliżeniowy i wycięcie na głośnik

Przycisk blokady znajduje się na górze urządzenia, ale przy jego wymiarach nie jest to problemem. Zaraz obok znajduje się wejście jack na słuchawki. Regulacja głośności znajduje się po lewej stronie urządzenia. Co mnie trochę rozczarowało, zabrakło obok niej przycisku Quick Memo służącego w większym LG L5 II do robienia zrzutów ekranu i sporządzania na nich szybkich notatek (ale jak się okazuje służą do tego wciśnięte jednocześnie oba przyciski głośności). Port microUSB do ładowania i zgrywania danych umiejscowiony jest na dole.

Parametry

Specyfikacja LG L3 II, co nie jest zaskoczeniem, jest po prostu słaba. Nie ma co się oszukiwać: jednordzeniowy procesor o taktowaniu 1 GHz to dzisiaj za mało, a 512 MB pamięci RAM i 4 GB przestrzeni dyskowej na system i dane też nie zachwyca. Z aparatem 3 megapiksele bez lampy błyskowej też raczej nie poszalejemy na Instagramie. Osobna sprawa, jak z takimi parametrami radzi sobie oprogramowanie (Android 4.1 Jelly Bean), ale na to pytanie odpowiem najwcześniej po kilku dniach.

Specyfikacja nie zachwyca, ale największym rozczarowaniem jest jednak ekran. Nawet nie chodzi tutaj o jego przekątną o długości 3,2 cala, tylko rozdzielczość i proporcje. Wyświetlacz który ma zaledwie 320 na 240 punktów i proporcje 3 do 2 to w dzisiejszych czasach naprawdę za mało. Współczuję z tego miejsca też deweloperom aplikacji, którzy są zmuszeni nadal pisać programy z myślą o tego typu urządzeniach i kombinować, jak upchnąć na takich ekranach cały interfejs.

Jeśli jednak zapomnieć o wyświetlaczu, to smartfon pod względem wykonania prezentuje się całkiem dobrze. Oczywiście nie umywa się do najlepszych modeli na rynku, ale nie sprawia przy tym wrażenia tandety. LG przy tym nie czaruje i nie robi z tego smartfona czegoś, czym nie jest. Jego hasłem reklamowym jest bowiem “stylowa oszczędność”.

To doskonale oddaje naturę tego telefonu.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement