Konsole nowej generacji tkwią w poprzedniej epoce. Raczej możemy zapomnieć o grach w Full HD

Felieton/Gry 26.08.2013
Konsole nowej generacji tkwią w poprzedniej epoce. Raczej możemy zapomnieć o grach w Full HD

Nikt nie łudził się, że nowa generacja konsol do gier będzie rewolucją, która sprawi, że będziemy postrzegać granie w zupełnie nowym świetle. Takimi konsolami były Xbox oraz Playstation 2, które pokazały, że granie przez Internet to przyszłość. Następną taką rewolucją były Wii oraz Xbox 360, które udowodniło, że większość graczy oczekuje prostych gier, najlepiej sterowanych naszym własnym ciałem.

Muszę jednak przyznać, że po prezentacji Xboksa One miałem cień nadziei na to, że i on będzie produktem multimedialnym, w pełni sieciowym, rewolucyjnym. Jednak gwałtowne protesty graczy oraz ostateczna decyzja Microsoftu sprawiły, że utwierdziłem się w tym, iż Xbox One będzie takim samym produktem jak Playstation 4 – do bólu zwykłym. Jednak nie jest to zbyt duża wada, bo nie każda konsola musi być rewolucyjna, by być bardzo dobrym produktem. Czasami łagodna ewolucja i dopracowanie już istniejących rozwiązań jest dobrym rozwiązaniem. Tak też miało być tym razem.

Po obecnej generacji konsol spodziewałem się przede wszystkim jednego – lepszej grafiki, która sprawi, że gry nie będą wyglądać dużo gorzej niż na pecetach. Wiem, grafika nie jest najważniejsza, jest mniej ważna niż grywalność. Jednak skoro doszliśmy do momentu, gdy ten sam tytuł na komputerze średniej klasy wygląda bardzo ładnie, a na konsoli prezentuje się tak, że grając w niego chce się wymiotować niczym vloger podczas testu parówek, oznacza to, że trzeba coś z tym faktem zrobić.

xbox one zestaw

Wiemy już, że gry na nadchodzącej generacji konsol będą wyglądać lepiej niż obecnie. Jednak mimo to zapewne rozczarują nas one, jeśli chodzi o technikalia. Doskonale pokazuje to przykład nadchodzącej gry, którą już można obwołać mianem hitu – Battlefield 4. Jej twórcy stwierdzili, że będzie ona działać w rozdzielczości 720p na konsolach Xbox One oraz Playstation 4. Jest to dwukrotnie mniejsza rozdzielczość niż 1080p, na które liczyłem ja i – jak sądzę – wielu graczy. Co prawda, gdy okazało się, że gracze są tym faktem rozczarowani, studio napisało, że w sumie to gra nie jest zoptymalizowana i końcowa rozdzielczość nie jest jeszcze znana. Jednak ja tego nie kupuję. Czemu jest to takie istotne?

Obecna generacja konsol teoretycznie pozwala na grę w rozdzielczości 720p, jednak w praktyce większość gier ma mniejszą rozdzielczość. Przez to piksele produkowane przez kartę graficzną nie pokrywają się idealnie z tymi wyświetlanymi przez telewizor o rozdzielczości 720p. Takie właśnie królowały na rynku, gdy konsole poprzedniej generacji debiutowały. Przez to obraz wydaje się mniej ostry i bardziej poszarpany, krótko mówiąc brzydszy. Z czasem okazało się, że problem ten jest mniej istotny niż się wydawało, gdyż na rynku dosyć szybko zadomowiły się telewizory 1080p, które nie pozwoliłyby na dobre pokrycie pikseli, nawet gdyby gra miała rozdzielczość 720p.

Playstation 4-1

Zupełnie inaczej będzie wyglądać to w nadchodzącej generacji konsol. Gry powinny mieć fabrycznie rozdzielczość 1080p z kilku powodów. Pierwszy to obecne na rynku telewizory, które mają właśnie ekran o takiej liczbie pikseli. Na nich takie tytułu wyglądałyby znacznie lepiej niż gry o rozdzielczości obrazu 720p. Ważne jest też, że telewizory te nie znikną z rynku. Będą na nim obecne cały czas, bo przy zachowaniu optymalnej odległości obrazu od widza większa rozdzielczość nie jest potrzebna na telewizorach o przekątnej 55” i mniejszej, czyli na lwiej części dostępnych ekranów. Drugi powód to większe ekrany, które będą mieć rozdzielczość 2160p, cztery razy większą niż 1080p.

Oznacza to, że cztery piksele tworzące kwadrat będą mogły wyświetlać jeden piksel gry 1080p, a grafika nadal będzie wyglądać ładniej. Z kolei gry o rozdzielczości 720p będą wyglądać w tym wypadku jeszcze gorzej. Całość jest o wiele prostsza niż w przypadku konsol poprzedniej generacji. Co więcej, uważam, że podczas życia tej właśnie generacji znacząca większość telewizorów z powodu swoich rozmiarów będzie mieć właśnie rozdzielczość 1080p, a telewizory 4K będą stanowić swego rodzaju niszę. Z kolei o większych rozdzielczościach nie ma co na razie rozmawiać.­­

tv4k

Żeby mieć jasność – nie przeczę, że ważniejsze od zastosowania odpowiedniej rozdzielczości jest uzyskane ładnych efektów graficznych. Szkoda tylko, że już na początku życia generacji konsol widać, że twórcy gier mają problem z uzyskaniem na nich odpowiedniej wydajności. Co więcej, nie jest to sytuacja analogiczna jak  przypadku PS3, gdy programiści musieli poznać całą platformę. Zarówno Xbox One jak też Playstation 4 będą wyposażone w podzespoły znane w większości z komputerów stacjonarnych, przez co twórcy gier już powinni wiedzieć, jak wykorzystać większość ich możliwości. Jeśli tak nie jest, możemy spodziewać się, że z czasem nie będzie lepiej, a gry o natywnej rozdzielczości 1080p będą prawdziwą rzadkością.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement