NC+ wprowadzało klientów w błąd. Kary nie będzie

News/RTV 15.07.2013
NC+ wprowadzało klientów w błąd. Kary nie będzie

Taką decyzję podjęła Rada Etyki Reklamy, według której warunki oferty były prezentowane zbyt krótko i mało przejrzyście. Czy problemy NC+ kiedyś się skończą?

Cała sprawa dotyczy tej konkretnej reklamy:

Na NC+ została wniesiona skarga, według której były rozbieżności między słowami lektora, a obrazem wyświetlanym na ekranie. Chodziło dokładnie o fragment, w którym padają słowa na temat pakietu z Canal+ w cenie już od 59 złotych. W tym samym czasie na ekranie wyświetlał się następujący napis:

Promocja „Poznaj CANAL+” (kupując pakiet UNIVERSE+, otrzymujesz na okres do 2 miesięcy pakiet CANAL+SILVER z programami CANAL+ Family i CANAL+ Family2), która po upływie okresu promocji przechodzi w opcję płatną.

Czyli sprawa jest prosta. Lektor mówił o pakiecie już od 59 złotych, ale nie wspominał, że jest to oferta promocyjna, ważna przez 2 miesiące. Na dodatek w pakiecie nie były dostępne wszystkie kanały Canal+, a jedynie ich część. Oczywiście po minionych dwóch miesiącach za dodatkowy pakiet należało zapłacić.

Oczywiście właściciele NC+ bronili się, że wszystkie informacje były podane w reklamie (chodzi o ten mało widoczny napis) i tym samym jest zgodna z prawem i nie wprowadza użytkownika w błąd. Jednak Rada Etyki Reklamy uznała, że jeśli obraz nie zgadza się z dźwiękiem, to jest to wprowadzanie w błąd. Dodatkowo zwrócono uwagę na to, że informacja była wyświetlana zbyt krótko, a czcionka była mała i nieczytelna. Teraz ITI Neovision ma 10 dni na odwołanie się od tej decyzji.

Na stronie Rady Etyki Reklamy można przeczytać:

Zespół Orzekający podzielił zarzut Skarżącego, uznając, że oceniana reklama narusza Kodeks Etyki Reklamy. Zespół Orzekający, biorąc pod uwagę krąg osób, do których reklama jest skierowana, stwierdził, że uzasadniony jest zarzut, że przekaz jest nieczytelny i może wprowadzać odbiorców w błąd.

Zdaniem Zespołu Orzekającego, w sytuacji gdy warstwa dźwiękowa reklamy, nie jest tożsama z informacją wyświetlaną na ekranie, mamy do czynienia z wprowadzeniem odbiorców w błąd. Z uwagi na fakt, że informacja wyświetlana na ekranie zawęża zakres oferty komunikowanej w warstwie dźwiękowej, Zespół Orzekający stwierdził, że informacje precyzujące zakres oferty powinny być prezentowane na tyle długo, aby pozwalało to konsumentom na zapoznanie się z nimi. W przedmiotowym spocie reklamowym, zapis precyzujący ofertę nie był czytelny dla odbiorców z uwagi na wielkość i kolor czcionki oraz prezentowany był zbyt krótko, by dać widzom czas na zapoznanie się z jego treścią.

Z uwagi na powyższe, Zespół Orzekający stwierdził, że w tym zakresie reklama wymaga modyfikacji, aby przekaz reklamowy w sposób rzetelny, przejrzysty i czytelny prezentował istotne informacje precyzujące zakres oferty.

Z tą decyzją w pełni się zgadzam. Tutaj zadziałała zasada „małego druczku”, która nawet jeśli byłaby zgodna z prawem, to jest najzwyczajniej w świecie niemoralna. Nie godzę się na to, żeby klienci jakiejkolwiek usługi byliby w ten sposób wprowadzani w błąd. Bądźmy uczciwi w swoich działaniach. Jeśli NC+ w ten sposób chce zdobyć klientów, to chyba nie tędy droga. Jestem pewien, że pomimo słabego, a wręcz tragicznego początku, platforma cały czas ma szansę na sukces. Potrzeba do tego dobrego specjalisty od marketingu, trochę wysiłku, dobrej oferty i fajnych promocji i ludzie szybko zapomną o sprawie. Tymczasem zamiast być lepiej, jest coraz gorzej.

Jestem ciekaw, kto tym razem straci pracę.

Fot. YouTube

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement