Niepraktyczny samochód podbija serca europejczyków. W Polsce wkrótce każdy pojedzie elektrykiem

Felieton/Motoryzacja 24.07.2013
Niepraktyczny samochód podbija serca europejczyków. W Polsce wkrótce każdy pojedzie elektrykiem

Ku mojemu zdziwieniu świat pokochał jeden z najbardziej bezużytecznych pojazdów na świecie. Jednocześnie cały segment elektrycznych samochodów rośnie w siłę. A w Polsce? W Polsce elektryki stają się niezwykle praktyczne i wygląda na to, że wkrótce podbiją nasze miasta. Co więcej, każdy będzie mógł z nich korzystać, bez większych wydatków.

W czerwcu będąc w Londynie stojąc na światłach zobaczyłem Renault Twizy, po godzinie kolejnego. Po miesiącu odwiedzając kolejne miasto w Europie znów to samo. Twizy parkują sobie wygodnie wśród skuterów i jest ich całkiem sporo. Ten niewielki elektryczny pojazd francuskiego producenta, choć wygląda świetnie to jednak ma sporo wad. W Polsce niezbyt nadaje się do zimowej jazdy, chociażby ze  względu na swoje małe kółeczka. Maksymalna prędkość droższej wersji to zaledwie 70km/h, podstawowa wersja pojedzie nie szybciej niż 50 km/h. A najtańszy model kosztuje ponad 45 tysięcy złotych. Do tego musimy doliczyć miesięczny koszt wynajmu akumulatora. Na świecie Twizy’ego ratują dotacje. I tak uważam, że to spory sukces twórców. Renault wykazał się dużą odwagą wprowadzając ten pojazd na rynek. Jak widać przyjął się tam, gdzie może rywalizować ze skuterami, choć tak zgrabnie jak one nie radzi sobie w ulicznych korkach.

Renault Twizy przyłapany na światłach wśród innych samochodów w centrum Londynu
Renault Twizy przyłapany na światłach wśród innych samochodów w centrum Londynu

Popularność Renault Twizy w dużych miastach to nie jedyny sukces francuskiego producenta. Od grudnia 2010 do lipca 2013 Alians Renault-Nissan sprzedał 100 tysięcy samochodów elektrycznych. To wciąż mało w stosunku do tego ile sprzedaje się w ciągu roku tradycyjnych samochodów. Jednocześnie jednak sprzedaż elektryków stale rośnie. Z tych 100 tysięcy samochodów 71 tysięcy to Nissan LEAF – co sprawia, że jest to najczęściej kupowany samochód elektryczny na świecie. Na przykładzie LEAF widać, że Europa jeszcze nie jest w pełni przygotowana na elektryki. Samochód ten sprzedał się w Japonii w ponad 28 tysiącach egzemplarzy, w Stanach Zjednoczonych w ponad 30 tysiącach, a w Europie w zaledwie 12 tysiącach. LEAF figuruje pośród 10 najczęściej sprzedawanych samochodów w San Francisco, Seattle oraz Honolulu, a także Norwegii. Wśród modeli Renault największą popularnością cieszy się Kangoo Z.E. , a wkrótce do rywalizacji o najpopularniejszy samochód elektryczny wkroczy Renault ZOE.

Renault Twizy Milan

Nissan_Leaf

W temacie pojazdów elektrycznych niewiele dzieje się także nad Wisłą. Samochody elektryczne raczej nie są popularne, nie mamy dotacji , udogodnień też nie ma, a większość z nas stara się wybierać samochody uniwersalne. Wygląda na to, że kariera elektryków w Polsce rozpocznie się od komunikacji miejskiej.

Gdańsk jest czwartym miastem w naszym kraju w którym zakład komunikacji miejskiej testował w pełni elektryczny autobus BYD E-bus12. To chińska konstrukcja, która od samego początku była tworzona z myślą o napędzie elektrycznym, dzięki temu jest odpowiednio wyważona i pozwala pokonywać ponad 300 km na jednym cyklu ładowania. Dodatkowo czas ładowania w zajezdni wynosi zaledwie 4 godziny. Autobus ma na swoim koncie dwa rekordowe przejazdy po kraju. Najpierw pokonał 310 kilometrów z Warszawy do Krakowa, a w nocy z 12-ego na 13-ego lipca przejechał z Jaworzna do Włocławka, pokonując 336 kilometrów na jednym ładowaniu. Po dojechaniu do celu miał jeszcze 14% baterii, mimo że miał włączoną klimatyzacje i korzystał aktywnie z wycieraczek.

Główna zaleta Twizy? Łatwo nim zaparkować
Główna zaleta Twizy? Łatwo nim zaparkować

Polskie miasta zadowolone są z przeprowadzonych testów i zapewne wkrótce doczekamy się decyzji o zakupie takich autobusów przez któreś  z komunikacyjnych przedsiębiorstw. W ten sposób każdy z nas kupując bilet będzie mógł przejechać się w pełni elektrycznym pojazdem.

Czy samochody elektryczne to przyszłość? Z pewnością nie. To teraźniejszość, to uzupełnienie oferty producentów, to alternatywa sprawdzająca się w specyficznych warunkach i specyficznych pojazdach. Ich sprzedaż będzie rosła, podobnie jak ich dostępność i osiągi. Jednocześnie jednak obecna generacja pojazdów elektrycznych nie stanowi pełnej alternatywy dla pojazdów spalinowych, te w większości przypadków są dziś nie do zastąpienia i będzie tak jeszcze przez długi czas.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement