Są już nowe mobilne Mapy Google na Androida – sprawdziliśmy je

Recenzja/Sprzęt 18.07.2013
Są już nowe mobilne Mapy Google na Androida – sprawdziliśmy je

Na majowym Google I/O internetowy gigant obiecał nam, że nowe, mobilne Mapy Google pojawią się w wakacje i – jak widać – słowa dotrzymał. Ja już zaktualizowałem aplikację i wziąłem się za jej testowanie.

Nowe mapy przyniosły wiele zmian w porównaniu do poprzedniej wersji. Trudno uznać, która z nich jest najważniejsza, bo to zależy od tego, do czego ich przede wszystkim używamy.

Jedzenie, picie, nocleg

Mapy Google pozwalają na wyszukiwanie konkretnych miejsc, jak np. restauracje, hotele czy też kluby i puby. Tak było praktycznie od zawsze. Jednak najnowsza wersja przyniosła w tej sprawie pewną zmianę. Od teraz wszystkie punkty tego typu możemy oceniać w skali od 1 do 5 gwiazdek, a także dodać krótki komentarz. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy dany lokal będzie nam odpowiadał, to możemy przejrzeć oceny innych użytkowników i w ten sposób dowiedzieć się, czego należy się spodziewać. To niezwykle przydatna funkcja, szczególnie na wakacjach. Wyraźnie widać, że Google coraz bardziej stara się budować społeczności wokół swoich usług. Tym bardziej, że zakupiony został amerykański serwis Zagat, który jest agregatorem ocen i opinii.

Oprócz tego, na karcie danego punktu, możemy także zobaczyć dane kontaktowe, zdjęcia (jeśli są dostępne) oraz przełączyć się w tryb Street View i sprawdzić, jak prezentuje się np. okolica hotelu. Oczywiście przy okazji otrzymujemy informacje na temat dojazdu: jaka dzieli nas od danego miejsca odległość oraz jak długo powinna trwać jazda samochodem, komunikacją miejską, rowerem lub piesza przechadzka.

Google obiecało też możliwość sprawdzania aktualnych promocji w danym lokalu. Ja niestety nie znalazłem żadnego miejsca, które oferowałoby coś takiego. Zresztą już po majowym Keynote pisałem, że o tę funkcję będzie w Polsce trudno. Najwyraźniej miałem rację, chociaż w tym wypadku wolałbym się mylić.

Całość jest bardzo prosta w obsłudze i niezwykle czytelna. Nawet gdybym bardzo chciał, to naprawdę trudno mi się do czegoś przyczepić. Mapy działają naprawdę sprawnie.

Z punktu A do punktu B

Nowe mapy to też nowe możliwości nawigacyjne. Bardzo ważną nowością są informacje o natężeniu ruchu oraz zdarzeniach na drodze, np. wypadkach. Jeśli coś takiego nastąpi na naszej drodze, to aplikacja pyta się, czy nie zmienić wyznaczonej trasy. To dla mnie duża nowość. To też spory cios w firmy produkujące nawigacje satelitarne. Nie oszukujmy się – po co mam płacić kilkaset złotych za sprzęt marki TomTom skoro smartfon zapewnia mi w tym momencie praktycznie wszystko to, czego potrzebuję. Jedynym minusem jest konieczność ciągłej łączności z internetem, ale z doświadczenia wiem, że Mapy Google nie pobierają zbyt wielu danych. Tym samym korzystanie z nich nie jest aż tak kosztowne. Poza tym w większości ofert operatorów jest dostępny już jakiś pakiet danych. Czas w końcu go jakoś wykorzystać.

Ładnie, pięknie i imponująco

Oprócz nowych funkcji i możliwość, nowe mapy są też po prostu ładniejsze i bardziej imponujące. Od teraz w telefonie lub tablecie możemy uruchomić Google Earth z trójwymiarowymi modelami budynków i chmurami generowanymi w czasie rzeczywistym (tak obiecało Google) Jest też Street View, co jest również dobrą informacją. Szczególnie w kontekście tego, że kilka miesięcy temu firma z Mountain View udostępniła w tym widoku praktycznie całą Polskę. Poza tym Google daje nam nawet wgląd w ścieżki rowerowe.

Niestety, ale nie udało mi się znaleźć zapowiadanej funkcji Eksploruj, która miała wskazać ciekawe miejsca do zwiedzania lub polecane przez użytkowników lokale. Na pewno nie wynika to z tego, że w Bydgoszczy brakuje tego typu lokalizacji. Mówiąc szczerze – nie mam pojęcia dlaczego nie mam tej funkcji.

Spore zmiany

Zaktualizowane mobilne Mapy Google przyniosły naprawdę sporo nowości. Po tym czasie, który spędziłem na ich testowaniu, muszę powiedzieć, że jestem z nich bardzo zadowolony. Trudno znaleźć mi jakiś słaby punkt, ponieważ wszystko działało tak, jak powinno. Nawigacja informowała o natężeniu ruchu i zdarzeniach na drodze. Wyszukiwarka pokazywała lokale wraz ze zdjęciami i ocenami użytkowników. Nawet Google Earth i Street View działały bez zarzutu.

Mapy Google w wersji mobilnej są najwyraźniej bardzo dobre. Jeszcze niedawno zastanawiałem się nad kupnem nawigacji samochodowej, ale właśnie uznałem, że nie ma to najmniejszego sensu. I tak nie wykorzystuję w całości swojego pakietu danych, a aplikacja w telefonie zapewnia mi wszystko to, czego potrzebuję. Na dodatek obsługa jest bardzo intuicyjna.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement