„In Saturn’s Rings” – film 4K wykonany w całości ze zdjęć NASA

Felieton/Foto 18.07.2013
„In Saturn’s Rings” – film 4K wykonany w całości ze zdjęć NASA

Motto filmu „In Saturn’s Rings” mówi po prostu: „to jest prawdziwe”. Jest to slogan, który cały czas będziecie mieć w głowie oglądając pierwszy oficjalny trailer filmu.

Jak mówi sam autor:

„To nie jest grafika komputerowa. Nie jest to także bazowanie na danych naukowych. To SĄ prawdziwe dane naukowe”.

0% obróbki, 100% montażu

Trailer który widzicie to zapowiedź pełnometrażowego filmu, który trafi na ekrany IMAX w 2014 roku. Jest to swoisty przelot przez galaktykę pokazujący piękno i ogrom kosmosu. Cały film powstał jako montaż pond miliona fotografii wykonanych w czasie trwania różnych programów naukowych. Jak zapewnia trailer, w filmie nie uświadczymy ani krzty grafiki komputerowej, a wszystkie obrazy jakie widzimy są prawdziwymi zdjęciami połączonymi w spektakularny film.

Autorem filmu jest Stephen van Vuuren, który sam o sobie mówi, że jest filmowcem, muzykiem, fotografem i mega geekiem. Pomysł na film zrodził się w jego głowie  dokładnie 1 lipca 2004 roku, kiedy bezzałogowa sonda kosmiczna Cassini-Huygens dotarła na orbitę Saturna. Niedługo po tym Stephen van Vuuren zobaczył pierwsze zdjęcia Saturna, jakie przesłała na Ziemię sonda z orbity gazowego olbrzyma. Od tego czasu na Ziemię spływają całe gigabajty materiału prezentującego planetę, jej pierścienie, księżyce i magnetosferę. Zainspirowało to van Vuurena do dalszych poszukiwań zdjęć, co z czasem przerodziło się w chęć zrobienia filmu o kosmosie. Film z małego hobbystycznego zajęcia przerodził się w ogromny projekt, którego efekt będziemy mogli oglądać na ekranach kin w 2014 roku.

saturn1

Milion zdjęć na jednym filmie. Ale skąd je wziąć?

Zawsze przy podobnych projektach wizualnych zastanawiam się skąd autorzy biorą taki ogrom potrzebnych zdjęć. Okazuje się, że dane te dostarcza cały szereg agencji kosmicznych, z NASA na czele. Dane są dostępne dla wszystkich zainteresowanych. Na stronie projektu autor tłumaczy, że napływ kosmicznych danych jest tak ogromny, że większość zdjęć pozostaje w surowej formie RAW na dyskach.

Istnieją jednak całe społeczności pasjonatów, którzy te dane przetwarzają i wywołują z RAWów piękne zdjęcia. Istnieją całe fora internetowe zajmujące się tym zagadnieniem. Pasjonaci uczą tam w jaki sposób obrobić surowe zdjęcia i jak je zestawiać i łączyć. Jednym z takich forów, na którym swoją przygodę  kosmosem zaczynał autor filmu jest Unmanned Spaceflight. Van Vuuren znalazł tam ekipę oddanych i utalentowanych osób, które pomogły mu w projekcie.

Mam nadzieję, że film będzie do obejrzenia na ekranach polskich kin, bo zapowiada się niezwykle ciekawie. Projekt jest niesamowity i bardzo inspirujący, zarówno dla fotografów, filmowców, montażystów jak i chyba dla każdego odbiorcy.

Więcej trailerów można obejrzeć na stronie projektu.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement