Politycy pytają Google: Co będziecie robić z informacjami zbieranymi przez Google Glass?

News/Sprzęt 19.06.2013
Politycy pytają Google: Co będziecie robić z informacjami zbieranymi przez Google Glass?

Kwestia prywatności i bezpieczeństwa w sieci cały czas nie schodzi z pierwszych stron gazet i głównych stron największych serwisów internetowych. Na szczęście, w całą sprawę w końcu zaangażowali się politycy, którzy oficjalnie zapytali Google, co firma zamierza robić z filmami, zdjęciami i wszelkiego rodzaju informacjami, zbieranymi przez Google Glass.

Na początku muszę Wam coś wyjaśnić. Jeśli czytaliście jeden z moich wcześniejszych wpisów, to wiecie, że specjalnie nie przejąłem się całą aferą PRISM. Jednak muszę zweryfikować swoje stanowisko i przyznać się do błędu. W momencie pisania tamtego tekstu było wiadomo zaledwie o 9 firmach (Google, Apple, Microsoft itd). Następnego dnia pojawiła się informacja o tysiącu przedsiębiorstw i korporacji. Sprawa poszła już zdecydowanie za daleko i dlatego uczciwie przyznaje się do błędu – PRISM do ogromne nadużycie, które trzeba natychmiast zakończyć.

Ale wróćmy już do samego tematu. Od samego początku Google Glass budzi spore kontrowersje. Przecież nikt nie chce być nagrywany i fotografowany bez swojej wiedzy. Najpierw jakiś bar zakazał używania okularów na jego terenie, a później w jego śladu poszły nawet konkretne miasta w Stanach Zjednoczonych. Teraz do przelewającej się czary goryczy dolano jeszcze PRISM. W końcu na sprawę musieli zareagować politycy.

Oficjele z sześciu krajów – Kanady, Australii, Nowej Zelandii, Meksyku, Szwajcarii i Izraela napisali list otwarty do prezesa Google, Larry’ego Page’a, w którym pytają go, w jaki sposób amerykański gigant internetowy zamierza wykorzystywać dane i multimedia, zbierane przez Google Glass.

– Jak zapewne zauważyłeś, Google Glass stało się obiektem wielu artykułów, które podnoszą kwestię oczywistych i mniej oczywistych wątpliwości dotyczących naszej prywatności. Rosną obawy na temat obserwowania osób prywatnych przez inne osoby przy pomocy zamontowanej kamery i aplikacji, które właśnie są tworzone. Pytania na temat zbioru takich danych i polityki prywatności Google również się pojawiają – można przeczytać w liście.

Politycy w korespondencji wprost pytają prezesa Google między innymi o to, w jaki sposób jego firma zmierza chronić prywatność użytkowników, czy okulary będą wyposażone w jakieś zabezpieczenia czy też jak Google zamierza wykorzystywać zebrane informacje.

Dziwicie się takiemu postępowaniu? Ja nie. Google Glass, choć wydaje się sprzętem rewelacyjnym, a nawet rewolucyjnym, to budzi wiele wątpliwości. Sam nie wiem, jakby się zachował, gdyby któryś z moich znajomych przyszedł na imprezę w okularach Google. Na pewno chciałbym je wypróbować, ale czy odpowiadałoby mi to, żeby przez cały czas miał je założone?

Rzecznik prasowy Google oczywiście odpowiedział politykom na ich list. W rozmowie z ZDNet wygłosił bardzo dyplomatyczne zdanie.

– Jest jeszcze bardzo wcześnie, żeby o tym mówić. Bardzo ostrożnie podchodzi do tego, jak Google Glass zostanie zaprojektowane, ponieważ nowe technologie zawsze wzbudzają pewne kontrowersje i tworzą nowe problemy. Dzięki naszemu programowi „Glass Explorer” użytkownicy sami będą mieli wpływ na to, jak ta technologia zostanie uformowana.

Bardzo ładne słowa. Dokładnie takie, jakich należało się spodziewać od doświadczonego rzecznika prasowego. Szkoda, że nie kompletnie nic nie rozwiązują.

Warto też wspomnieć, że wspominani wyżej politycy to nie pierwsi oficjele, którzy pytają Google o kwestię okularów. W zeszłym miesiącu podobny list wystosowało ośmiu członków Kongresu Stanów Zjednoczonych. W końcu to świetna okazja dla polityków, żeby przypomnieć się wyborcom i pokazać, jak bardzo dba się o ich dobro. Ja jednak wolałbym, żeby poza listami otwartymi, działo się coś bardziej konkretnego. Może jakieś prawo na przykład?

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement