Korzystam z tego nju mobile, i wszystko byłoby świetnie, gdyby…

Artykuł/Technologie 10.06.2013
Korzystam z tego nju mobile, i wszystko byłoby świetnie, gdyby…

Gdy nju mobile wchodził na rynek, zrobił się niezły zamęt. Na ofertę Orange odpowiedział Play z Red Bull Mobile No Limits, inni operatorzy nieco zaspali, ale półtora miesiąca po starcie „żółty ziemniak” nie ma konkurencji. Oryginalna oferta w praktyce, bo z nju mobile korzystam już niemal miesiąc, sprawdzałaby się świetnie, gdyby nie jeden minus.

Nju mobile ma świetny sposób rozliczania rozmów i SMS-ów – do pewnych kwot płaci się za każde połączenie, ale powyżej 19 zł w przypadku rozmów i 9 zł przy SMS-ach licznik się zatrzymuje, więc de facto dostaje się nielimitowane rozmowy. To wygodne, zwłaszcza dla osób, które korzystają z telefonu nieregularnie. Warunek jest jeden: nju mobile wymaga wykorzystania miesięcznie 9 zł, inaczej dopłata do tej wysokości zostanie doliczona do rachunku.

To ma sens – zamiast płacić 30 zł z góry za nielimitowane połączenia, w tym miesiącu mój rachunek wyniesie około 25 złotych. Wychodzi na to, że nie dobiłam do pułapu limitów, więc nju mobile jest dla mnie bardziej korzystne niż oferty konkurencji, ale… nie. Wszystko dlatego, że przepłaciłam za internet, bo w nju mobile za ten płaci się jak za zboże.

4,69 zł – tyle wyniosły mnie połączenia głosowe, czyli wydzwoniłam tylko nieco ponad 24 minuty. Za SMS-y zapłacę 27 groszy, a cała reszta to koszt internetu. Ten to aż 19,28 zł.

nju-mobile

Licznik miał zatrzymywać się w przypadku internetu na 19 zł, u mnie jakimś dziwnym cudem zatrzymał się 28 groszy później. Tylko, że te 19 zł to opłata za 300 MB, po przekroczeniu których opłaty nie są naliczane do 1 GB. Czyli jeśli wykorzystam 400 MB, to i tak zapłacę 19 zł. Słabo, bardzo słabo, ale w pierwszym miesiącu chciałam sprawdzić, jak spisuje się ten system naliczania opłat.

W kolejnych będę musiała aktywować dodatkowe pakiety danych, które też zresztą do tanich nie należą – 5 zł to 350 MB, 7 zł to 700 MB. Dobrze, że pakiety są wykorzystywane w pierwszej kolejności, tak że dopiero po ich wyczerpaniu koszty naliczane są według cennika. Tylko, że co to jest 700 MB? Żyjemy w czasach smartfonów, synchronizacji, i 700 MB oznacza średnio oszczędne korzystanie ze smartfona i ograniczanie się, zwłaszcza od koniec miesiąca.

Może to tylko moja spekulacja, ale mam wrażenie, że mocne rozgraniczenie cenowe internetu w ofertach głosowych i ofertach mobilnego internetu u wszystkich operatorów oraz uniemożliwienie kupowania dużych, kilkugigabajtowych pakietów danych w rozsądnych cenach, ma na celu utrzymywanie nas, klientów, na siłę przy modelu dwóch osobnych aktywacji i korzystania z klasycznych połączeń i SMS-ów. Nie będę przecież dzwonić dużo ze Skype’a, skoro pakiet internetowy zniknie w mgnieniu oka, i tak dalej.

Biorąc na to poprawkę i nie rezygnując z abonamentu na mobilny internet w innej sieci, gdy będę używać nju mobile jako telefonu, a nie aktywacji, z której przesyłam zdjęcia czy mocno korzystam z sieci, okazuje się, że nju mobile to dobra oferta. 

Poza tym po mordędze z plusowym ebokiem, który ergonomią tkwi gdzieś w 2009 roku, panel zarządzania kontem nju mobile przez internet wydaje się bajecznie nowoczesny!

 

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement