8K z Japonii – czy władza obrała słuszną drogę?

Felieton/RTV 10.06.2013
8K z Japonii – czy władza obrała słuszną drogę?

Do sklepów trafiają telewizory 4K, a materiałów w tej rozdzielczości na półkach brak. To nic, już za 7 lat będziemy rozkoszować się igrzyskami olimpijskimi w 8K. Czy słuszną drogę obiera Japońska władza pragnąc dostarczyć nam obraz 16 razy lepszy niż Full HD?

Choć dzisiejszy świat elektroniki konsumenckiej jest w szponach Koreańczyków, to Japonia wciąż świeci przykładem i to tam często należy szukać najświeższych projektów. To też specyficzny rynek, w którym od lat królują emoji w wiadomościach SMS, popularne są nagrywarki Blu-ray i istnieje wiele innych dziwnych sprzętów, na czele z automatami.

To właśnie w Japonii już w tej chwili trwają daleko posunięte testy telewizji ultrawysokiej rozdzielczości w standardzie 4K, a raczej 2160p. Podczas przyszłorocznego mundialu w Brazylii, państwowa telewizja NHK ma prowadzić już regularną transmisję drogą satelitarną.

UHDTV_resolution_chart

Już od dawna wiemy, że na 4K telewizja się nie skończy. Na dziś docelową rozdzielczością ekranów ma być 8K. Oznacza to konkretnie 7680 na 4320 pikseli. To 16 razy większa rozdzielczość niż w przypadku Full HD. Japońskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wspólnie z NHK oraz Panasoniciem i Sony podjęło starania by w 2020 roku zaserwować widzom transmisje w takiej rozdzielczości. Okazją do tego mają być Igrzyska Olimpijskie, o które ubiega się Tokyo (gospodarza 32. Olimpiady poznamy 7 września bieżącego roku).

Na dziś 8K to utopia

Spoglądając na stan obecny, 8K to wizja która nie ma większych szans na realizację. Owszem technologicznie, pewnie większego problemu nie będzie rozpocząć masową produkcję ekranów o takiej rozdzielczości. W końcu Sharp i Panasonic już posiadają olbrzymie ekrany 8K. Robią one niesamowite wrażenie, ale to tylko modele pokazowe. Dziś nawet 4K wciąż jeszcze mija się z celem.

Głównym problemem jest materiał. Tu już nie chodzi o kwestie przesyłania tych danych, to w ciągu najbliższych 7 lat może być znacząco udoskonalone. W przypadku 8K nie możemy mówić o jakiejkolwiek bazie. Dla 4K podstawą są filmy rejestrowane analogowo na taśmie 35 mm. One po digitalizacji w rozdzielczości 4K będą wyglądać oszałamiająco, poza tym już dziś większość materiałów realizuje się także cyfrowo w rozdzielczości 4K. Prędzej czy później otrzymamy wreszcie wysyp materiałów dostępnych w jakimś serwisie VOD czy na dedykowanym nośniku. Może to potrwa jeszcze rok, może trzy, ale same treści jako tako istnieją.

ces2012 8K

Materiałów na taśmie 70 mm jest jak na lekarstwo. W praktyce by mówić o 8K w 2020 roku, już za chwilę branża filmowa musi masowo rozpocząć realizację filmów w takiej rozdzielczości. W promocje tego już zaangażowała się japońska telewizja. A czy świat pójdzie tą samą drogą? Pewnie tak, ale potrwa to trochę dłużej.

Dlaczego 8K?

Czy 8K potrzebne jest nam do szczęścia? Pewnie nie, część z nas ma problemy z odróżnieniem Full HD od SD, filmy na DVD wciąż się sprzedają, a operatorzy jeśli już to raczą nas słabą jakością materiałów HD. Wizja 8K jest więc odległa. Choć obraz, który będzie oferować, jest niesamowity.

Dla mnie stwierdzeniem kluczowym przy wprowadzaniu 8K w 2020 jest cykl życia produktu. Nie oszukujmy się, jakość obrazu ma tu drugorzędne lub nawet trzeciorzędne znaczenie. Liczy się biznes. Wejście w 8K wiąże się z wymianą kamer, wymianą projektorów w kinach, wymianą telewizorów w domu, wymianą odtwarzaczy. Celem jest wręcz zmuszenie konsumentów do podjęcia nowych decyzji zakupowych.

Co ważne ten cykl w telewizorach jest bardzo widoczny i toczy się już od ponad dekady. Pierwsze telewizory HD ready pojawiły się w 1998 roku, to wtedy powoli ruszała machina płaskich telewizorów, a warto przypomnieć, że i niektóre telewizory kineskopowe były HD ready. W 2006 roku na rynek wprowadzono ekrany Full HD. Dziś trudno jest znaleźć telewizor o innej rozdzielczości chyba, że to jakiś no-name lub bardzo budżetowa plazma. Powoli do sklepów wkracza 4K – Toshiba ZL2 stoi sobie spokojnie w jednym z Łódzkich elektromarketów, a wkrótce będzie ich jeszcze więcej. Mamy więc 1998, 2006, 2013 – to daty kolejnych zmian. Nic więc dziwnego, że mówi się o 8K w roku 2020.

Na razie jednak zacznijmy wymagać więcej od stacji nadających w HD i wyczekujmy treści w 4K. Na ekscytację 8K przyjdzie jeszcze czas.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement