Yahoo będzie znowu cool?

Felieton/Technologie 02.05.2013
Yahoo będzie znowu cool?

Chyba każdy to przyzna – jeszcze kilka miesięcy temu marka Yahoo była obciachem. Przyznać się publicznie, że używa się poczty Yahoo bądź też wyszukiwarki Yahoo było jak przyznanie się, że z internetem to u nas na bakier. Ale to zaczyna się zmieniać. Marissa Mayer jest na dobrej drodze do tego, aby odbudować reputację Yahoo, a to cholernie trudne zadanie.

Sytuacja zawsze jest taka sama. Najpierw coś jest cool i super, a potem ktoś inny przejmuje miano „hot”, a były lider pogrąża się w marazmie i szybko staje się niemodny, wręcz nielubiany. Powrót do łask jest niezwykle trudny, oby nie powiedzieć, że w wielu przypadkach niemożliwy. Spójrzmy na MySpace. Kiedyś najgorętszy serwis społecznościowy świata, potem upadły serwis bez życia, a dziś – mimo potężnego wysiłku i zaangażowaniu ikon współczesnej pop-kultury (Justin Timberlake) odbicia nie widać. MySpace nie jest cool.

Wcale niedługa historia internetu pełna jest takich przykładów. Weźmy chociażby Netscape, Napster, czy w Polsce Grono – każda z tych usług była wielkim hitem Sieci, która upadła i próbowała lub wciąż bezskutecznie próbuje wrócić. Stałą pozycję w internecie mają tylko usługi, które są niezbędne i które nie mają realnej konkurencji, jak np. Google, czy Wikipedia. Reszta podlega bezwzględnej koniunkturze.

Od kilku dobrych lat Yahoo dryfuje w kierunku obciachu. Owszem, jako przedsiębiorstwo Yahoo wciąż radzi sobie nieźle. Wciąż ma miliardy dolarów na koncie, wciąż jest ważnym graczem na rynku reklamy internetowej, wciąż ma kilka mocnych atutów (np. Yahoo Finance), ale zdecydowanie nie jest to marka kochana przez setki milionów użytkowników internetu. Przestała być odbierana jako nowoczesna, innowacyjna, prężna i po prostu fajna.

W takim momencie do Yahoo przyszła Marissa Mayer. Z Google’a, gdzie była jedną z wiceprezesów na gorące krzesło CEO Yahoo. Gorące, bo przed nią w Yahoo, przez trzy lata przewinęło się aż pięciu prezesów.

Trudno powiedzieć, żeby Mayer odwróciła niekorzystny trend w wynikach finansowych. Trudno mówić o tym, że Yahoo ma już wszystkie problemy za sobą, ale jedno trzeba zauważyć i docenić – Yahoo zaczyna odbudowywać wizerunek marki i choć to zaledwie małe kroczki, to widać, już widać, że to strategia Mayer. Yahoo ma być znowu cool.

Mayer wydaje się być mało zainteresowana portalową częścią Yahoo. Ma za to plan, by Yahoo było gorącym podmiotem na rynku mobilnym. Nie ma ostatnio tygodnia, w których media nie donosiłyby o kolejnych przejęciach mobilnych start-upów przez Yahoo. Co więcej, Yahoo zaczyna pokazywać bardzo ciekawe produkty mobilne, które stają się hitami.

Nowa aplikacja pogodowa Yahoo może wyglądać niewinnie, ale to jeden z tych elementów, które odbudowują markę Yahoo. Gdy wydawało się, że w temacie aplikacji pogodowych już wszystko zostało pokazane, Yahoo wyszedł z bardzo zgrabną pozycją na iPhone’a, która z miejsca stała się hitem App Store i jest nim do dziś. Aplikacja nie jest zbyt innowacyjna, ale jest wspaniale narysowana i ma świetnie przemyślany system nawigacji. To wystarczy, by zaskarbić sobie sympatię użytkowników.

To mały produkt, ale o wielkim znaczeniu, bo pokazuje, że Yahoo jest w stanie robić innowacyjne i piękne rzeczy. Jeszcze kilka takich perełek, a droga do bezprecedensowego odbudowania wizerunku przez Yahoo będzie szeroka jak autostrada.

źr. grafiki: Yodel Anecdotal na Flickr

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement