Pierwsza komunia bez iPada. Poznaj tegoroczne hity

Felieton/Sprzęt 03.05.2013
Pierwsza komunia bez iPada. Poznaj tegoroczne hity

Maj to okres pierwszych komunii. Liturgiczna ceremonia jest w tle rodzinnej imprezy i licytacji na prezenty. W ostatnich latach sporo mówiło się o modzie na Quady, w tym roku mamy tabletowy boom. Ale czy to dobrze?

Pierwsza komunia poza aspektem religijnym jest dla 8-letniego dziecka bonusową gwiazdką w środku wiosny. Zlatuje się cała rodzina, urządza się małe wesela i obdarowuje malucha górą prezentów i licznymi kopertami. Czy to jest ok i czy w tym wszystkim jest jeszcze miejsce na eucharystyczne przeżycie pozostawiam prywatnym rozważaniom. Warto jednak przyjrzeć się samym prezentom, które były, są i będą.

Przed laty były to zegarki i rowery, później komputery stacjonarne, następnie laptopy, a w ostatnim czasie Quady. Teraz Express ilustrowany (najpopularniejszy dziennik w regionie Łódzkim, często dorównujący poziomowi Faktowi i SE) donosi, że hitem są tablety.

Według dziennika najczęściej wybieranymi prezentami przez najbliższych członków rodziny są tablety, na które przeznacza się od 229 zł do 749 złotych, następnie 15 calowe laptopy w cenach od 1199 złotych do 1599 zł, trzy kolejne pozycje to konsole Xbox 360, PS3, PSP. Następny jest smartfon za około 579 złotych. Ostatnie pozycje na liście zajęły pozycje klasyczne, czyli cyfrowy aparat fotograficzny z przedziału cenowego 229-499 złotych oraz rower do 1000 złotych. Dalsi krewni stawiają na gry, słuchawki, odtwarzacze mp4, rolki, deskorolki, a także na medaliki, łańcuszki, kolczyki, zegarki czy Biblie. Mamy więc do czynienia z istnym kiermaszem, w którym dominuje jednak elektronika użytkowa.

konsole

Trudno odmówić dobrych chęci bliskim, a prezenty te z pewnością wywołają uśmiech na twarzy dziecka, przynajmniej na początku. Po prezentacji tej listy mam osobiście jednak bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony wiem, że mówimy o urządzeniach dla 8-latków, które modnym gadżetem mogą znudzić się po kilku minutach, mogą nierozważnie zostawić je w miejscu publicznym, upuścić itd., a poza tym nie wymagają znów od tych urządzeń maksymalnej wydajności. Z drugiej strony wrażenie, że to tak, jakby obdarować dzieci zamiast klockami Lego zestawami klocków Cobi czy BanBao. Niby też klocki, a jednak to nie to samo.

Dawid Kosiński na łamach Spider’s Web w swoich testach niejednokrotnie udowodnił, że tani tablet to nie jest zły tablet. Z drugiej strony, często po ten prezent dla dziecka do sklepu idą także dziadkowie, ciocia Krysia i wujek Zenek. Oni będąc w elektromarkecie czy zwykłym markecie raczej nie otrzymają fachowej pomocy, a na co dzień są zajęci więc raczej przed zakupami nie zajrzą do sieci by dokonać odpowiedniego wyboru.

Tablet-Biedronka

Poza tym następnie dziecko musi skorzystać z Google Play, a tam wcale nie jest tak kolorowo z aplikacjami dla najmłodszych, zwłaszcza jeśli chodzi o darmowe tytuły. App Store pod względem aplikacji dla dzieci bezapelacyjnie króluje, a dodatkowo umożliwia łatwą kontrolę dostępu do treści. Obojętnie jednak z jakiej platformy będzie korzystał młody człowiek to swoje pierwsze kroki powinien wykonywać pod nadzorem rodziców, którzy powinni mu wytłumaczyć meandry sklepu. Mam jakieś dziwne przeczucie, że szybciej tata z wujkiem usiądą i będą dziecku instalować aplikacje z chomika.

Mam nadzieje, że moja wizja jest błędna, że tablety dla dzieci pierwszokomunijnych to prezent trafiony i dzięki nim będą z łatwością poszerzać swoją wiedzę o świecie, a zarazem czerpać mnóstwo rozrywki, która im w tym wieku po prostu się należy. Po cichu liczę, że dostaną one sprawnie działające tablety, na których będzie najnowszy Android, a rodzice podepną im przedpłaconą kartę płatniczą i pomogą im w zakupie kilku atrakcyjnych gier i aplikacji. Usiądą oni z dziećmi i będą podglądać cudowny świat zza aplikacji 500px, czytać wspólnie książkę, słuchać ulubionych utworów w Spotify czy obejrzą odcinek rodzinki.pl w serwisie VOD.

Laptop, tablet czy smartfon to prezenty, które dzieciom mogą przynieść dużo radości. Mogą być to urządzenia tanie, co nie oznacza, że gorsze. Jednak wymagana jest uwaga i rozwaga najbliższych zarówno podczas zakupu jak i samego korzystania.

Warto też pamiętać, z jakiego powodu cały ten spęd rodzinny został zorganizowany.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement