Odbieramy i konfigurujemy Google Glass

Artykuł/Sprzęt 15.05.2013
Odbieramy i konfigurujemy Google Glass

Autorem tekstu jest Daniel Mendalka.

W trakcie Google I/O 2012, gdy zaprezentowano Google Glass i dano uczestnikom możliwość zapisania się na listę oczekujących na zamówienie, nic nie mogło mnie odstraszyć od spróbowania – ani cena, ani ograniczenie dostępności produktu tylko dla osób mieszkających w USA. Niecały rok później zaczęły pojawiać się pierwsze wiadomości z możliwością składania zamówienia i tak też tuż przed Google I/O 2013 zaczęła się moja przygoda z odbiorem Google Glass.

Całe zamówienie odbywało się poprzez zwykłe połączenie telefoniczne po podaniu prostego unikalnego kodu, akceptację regulaminu i podyktowania numeru karty kredytowej. Dość nietypowe podejście, gdyż całość można było obsłużyć poprzez zwykły checkout internetowy. Mimo wszystko sama rozmowa była miłym akcentem na początek.

Odbiór urządzenia jest możliwy poprzez tradycyjną wysyłkę kurierską lub osobiście w jednym z trzech biur Google mieszczących się w Nowym Jorku, Los Angeles oraz Mountain View. Dzięki zaproszeniu przez GDG na Google I/O, będąc na miejscu trudno było odmówić sobie wycieczki do Googleplex i skorzystania z dodatkowych atrakcji.

Wybieramy kolor Google Glass
Wybieramy kolor Google Glass
Sprawdzamy jak na nas leżą okulary Google

Tuż przed odbiorem zaczęło pojawiać się sporo różnych plotek o problemach przy próbie zamówienia. Jednej osobie nie została zaakceptowana karta kredytowa, jeszcze inna tuż przed samym odbiorem została poproszona o dowód tożsamości, a okazując paszport otrzymała odmowę, uzasadnioną tym iż nie mieszka w USA. Większość problemów wynika głównie z niejasności w regulaminie. Trudno jednoznacznie określić co znaczy osoba mieszkająca w USA. Czy trzeba być rezydentem, czy też wystarczy kilkumiesięczny pobyt na wizie turystycznej?

Okazanie karty kredytowej jako dokumentu tożsamości pomogło i mogliśmy przejść do przymierzania i testowania okularów.

Odpakowujemy nasze Okulary!
Odpakowujemy nasze Okulary!
Oto zawartość pudełka

W środku zostaliśmy przywitani przez pracowników Google korzystających z Glass.

Można było na spokojnie przymierzyć każdy z dostępnych kolorów i jeszcze w ostatniej chwili zmienić zdanie odnośnie wyboru. Następnie chwytając po kieliszku szampana pozostało tylko zasiąść do stolika i przejść przez proces konfiguracji. Po rozpakowaniu pierwszą i chyba najtrudniejszą czynnością jest dopasowanie okularów do swojej twarzy. Same oprawki są wykonane z tytanu, więc przy dopasowywaniu nosków nie ma strachu, że wyginając je w każdą możliwą stronę zostaną uszkodzone. Jedno jest pewne – urządzenie nie jest w ogóle dostosowane do osób korzystających z okularów. Można je próbować dostosowywać ale przejście na szkła kontaktowe wygląda na najlepsze rozwiązanie.

4 Google Glass sprawdzamy

Mając dopasowane Glass, zaczynamy zabawę z aktywacją urządzenia i poznaniem sposobu obsługi. Wymaga to chwili przyzwyczajenia się, ale po 15 minutach większość gestów i operacji staje się naturalna. Na samo spotkanie najlepiej przyjść z własnym telefonem korzystającym z najnowszej wersji Androida, włączonym udostępnianiem internetu przez bluetooth, gdyż Glass w dużej mierze integruje się z smartfonem. Bez niego można wykonywać zdjęcia, nagrywać video (i będąc w zasięgu WiFi podzielić się nimi na Google+), skorzystać z wyszukiwarki i Gmaila. Rozmowy konferencyjne poprzez Google Hangout również są dostępne bez żadnego wsparcia ze strony telefonu. Łącząc Glass ze smartfonem dodajemy możliwość wykonywania zwykłych połączeń telefonicznych do 10 wybranych osób oraz dostępu do sieci poprzez 3G.

Na ten moment, poza robieniem zdjęć, video, wyszukiwarką, mailem i połączeniami telefonicznymi Google Glass nie pozwala na wiele więcej. Na dziś dzień jedyną dostępną aplikacją zewnętrzną (które określa się jako Glassware) jest czytnik artykułów z New York Times. Możemy jednak spodziewać się szybkiej realizacji wielu pomysłów. Niedawno informowano, że ponad 8 000 osób zrealizowało swoje zamówienia, gdzie większość z nich to programiści gotowi hackować i uzupełniać możliwości urządzenia.

Pierwsza przymiarka
Pierwsza przymiarka
Uczymy się używać
Uczymy się sterować gestami
Uczymy się sterować gestami
Tak okulary wyglądają od środka

Przez najbliższe tygodnie będę starał się wypróbować wszystkie możliwości Glass, zwracać uwagę na reakcje przechodniów w San Francisco i Sillicon Valley, oraz zebrać najciekawsze pomysły na już lub wkrótce tworzone aplikacje. O moich wrażeniach już wkrótce przeczytacie na Spider’s Web!

A to zdjęcie zrobione za pośrednictwem Google Glass

Daniel Mendalka, od wielu lat organizator spotkań i konferencji dla programistów pod markami: [GDG Poland](http://gdgpoland.org), [AKAI](http://akai.org.pl/), [meet.js](http://meetjs.pl), [meet.php](http://meetphp.pl), a od roku razem z Piotrem Machowskim rozwija własny startup pod nazwą [Sellbox](http://sellboxhq.com/) utworzony w trakcie programu akceleracyjnego [Huge Thing](http://hugething.org).

Photo by: Adam Jodłowski

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement