Przeniosłem się do Orange. Wyszło mi to BOK-iem.

Blog Forum 21.04.2013
Przeniosłem się do Orange. Wyszło mi to BOK-iem.

Od zawsze byłem jednym z zadowolonych klientów sieci Plus (oferta prepaid). Większość znajomych i rodzina byli klientami tej sieci, przez co jej oferta była dla mnie bardzo atrakcyjna (pakiety minut, darmowe numery). Z czasem zarówno rodzina, jak i znajomi „porozchodzili” się po różnych sieciach, tym samym oferta Plusa traciła dla mnie na atrakcyjności. Biorąc pod uwagę to, że stawki na naszym rynku operatorów w końcu się wyrównały, nic już mnie w Plusie nie trzymało, a wręcz przeciwnie – odrzucała mnie prędkość mobilnego internetu (małe miasto). Postanowiłem – przenoszę się z moim numerem do Orange.

Sam proces przeniesienie odbył się bez najmniejszych problemów (w tym miejscu chciałem serdecznie pozdrowić przemiłą Panią z salonu Orange w Hrubieszowie). Schody zaczęły się dopiero następnego dnia, kiedy mój numer był już w Orange. Z racji, że podczas przeniesienia numeru nie miałem możliwości wyboru najatrakcyjniejszej dla mnie taryfy „Orange Free na kartę” byłem zmuszony zmienić ją w późniejszym czasie, co też uczyniłem. Zaraz po zmianie planu taryfowego doładowałem konto kwotą 25 złotych. Zgodnie z warunkami promocji „Bonus za doładowanie w Orange Free na kartę” w ciągu 24h po doładowaniu powinienem otrzymać bonus w wysokości 1,01 GB na transmisję danych. Nie ukrywam, że to właśnie duże bonusy transmisji danych skłoniły mnie do wyboru oferty Orange.

24 godziny później

Po 24 godzinach od doładowania bonusu nie otrzymałem. Postanowiłem zareagować. W pierwszej kolejności zadzwoniłem do biura obsługi klienta indywidualnego (*100). Nie dość, że automat tam jest strasznie powolny to czas oczekiwania na połączenie z konsultantem jest strasznie długi – po około 25 minutach oczekiwania musiałem się rozłączyć, na szczęście opłata za połączenie jest stała i wynosi 1,50 zł. Zapytałem więc na tak bardzo zachwalanym fanpage’u operatora na Facebooku (m.in. przez Przemka Pająka – www.spidersweb.pl/2012/12/orange-polska-na-facebooku-audyt-spiders-web.html ). Przyzwyczajony do ich szybkich odpowiedzi i pełen niecierpliwości po pół godziny bez odpowiedzi postanowiłem ponownie zadzwonić do BOK-u. Tym razem po kilku minutach udało mi się połączyć z konsultantem. Od tego uzyskałem informację, że po zmianie taryfy na „Orange Free na kartę” przyznanie pierwszych bonusów może potrwać do 48 godzin. Nie ma o tym ani słowa w regulaminach, ale cóż – pozostaje czekać.

48 godzin później

Minęły kolejne 24 godziny. Z konta ubyło około 15 złotych na transmisję danych i telefony do BOK. Kolejny raz spróbowałem interweniować w BOK-u. Tym razem miły damski głos, po sprawdzeniu moich danych, kodu PUK i kodu doładowania stwierdził, że bonus rzeczywiście nie został naliczony (eureka! Mi wystarczyło wklepanie jednego kodu i wiedziałem, że bonusu nie ma). Pani przeprosiła i poinformowała mnie, że w ciągu kilku minut włączy mi należny bonus. Z ulgą rozłączyłem się i poszedłem zrobić herbatę. W międzyczasie otrzymałem smsa od Orange rozpoczynającego się słowami „Witamy w Nowym Orange Go.”. Zamiast bonusu aktywowano mi najdroższą możliwą taryfę z oferty operatora.

Czy jestem zadowolony z przejścia do Orange?

Podczas przenoszenia numeru w salonie Orange, a następnie podczas każdej rozmowy telefonicznej z BOK-iem byłem informowany o tym, że mój numer może zostać wylosowany w celu przeprowadzenia ankiety nt. mojego zadowolenia z obsługi klienta. Kiedy w przypadku wspomnianej wcześniej, przemiłej Pani z Salonu Orange do głowy przychodzą mi same miłe słowa, tak w przypadku telefonicznego BOKu nie mam absolutnie nic dobrego do powiedzenia. Zasięg owszem mam o wiele lepszy, prędkość internetu również, ale koszty są o wiele wyższe, a włączenia bonusu do dziś się nie doczekałem.
Przejście do Orange wyszło mi BOK-iem.

AKTUALIZACJA:

Sprawa się wyjaśniła.

Po opublikowaniu mojego wpisu na Blog Forum Spider’s Web sprawę szybko wypatrzył jeden z Orange Ekspertów (Patryk) i zaoferował swoją pomoc w jej wyjaśnieniu. W dniu dzisiejszym (tj. 24.04) na moim koncie pojawił się należny bonus i dodatkowo zwiększono stan mojego konta o kwotę, którą wydałem na kontakt z BOK-iem i transmisje danych. Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony szybką reakcją Orange Eksperta i pomyślnym wyjaśnieniem sprawy. Pewnie gdybym od razu trafił na kogoś kompetentnego problemu by nie było. Orange ma u mnie wielkiego plusa.

Tagi: ,

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement