Jak wykorzystać fenomen Instagrama w e-commerce? Nike i Osom mają pomysły

Felieton/Biznes 19.04.2013
Jak wykorzystać fenomen Instagrama w e-commerce? Nike i Osom mają pomysły

Kupujemy oczami, przynajmniej tak twierdzi wiele osób. Dlaczego więc nie wykorzystać do sprzedaży potencjału, jaki posiada tak modna w ostatnim czasie aplikacja Instagram? Nike PHOTOiD jest doskonałym przykładem tego jak można wykorzystać potencjał tej aplikacji w e-handlu, na horyzoncie pojawiają się również nowe, ciekawe startupy jak Osom.

Firma Nike, producent między innymi obuwia sportowego, postanowiła wykorzystać popularność Instagrama przy promocji najnowszych modeli butów. W tym celu została stworzona w HTML5 strona internetowa akcji Nike PHOTOiD, na której znajdziemy…generator butów. Zamysł i wykonanie jest bardzo proste. Na stronie logujemy się do naszego konta w aplikacji Instagram, by następnie na podstawie wybranego przez nas zdjęcia algorytm webowej aplikacji PHOTOiD stworzył dla nas indywidualną kolorystykę jednego z trzech modeli par butów z serii Air Max.

W ten sposób Nike zaproponuje nam 4 wersje kolorystyczne obuwia, które ujrzymy na tle naszego zdjęcia pochodzącego z Instagrama. Tak skomponowane zdjęcie możemy zapisać w naszej galerii i podzielić się nim w sieciach społecznościowych, również w Instagramie, gdyż zdjęcie możemy otrzymać na nasz adres e-mailowy, a następnie wykorzystać je w aplikacji mobilnej. Dla mieszkańców Polski podzielenie się projektem butów wygenerowanych na podstawie naszego zdjęcia to w zasadzie koniec zabawy z PHOTOiD, jednak mieszkańcy niektórych krajów mogą dokonać zakupu danej pary butów. Trzeba przyznać, że jest to bardzo ciekawe wykorzystanie społeczności Instagrama w kampanii reklamowej, ale także ciekawy sposób na sprzedaż swoich produktów.

W myśl zasady: „Tomasz ma startup na każdą okazję” warto zwrócić uwagę na szwedzką aplikację mobilną o nazwie Osom przeznaczoną dla systemu iOS, która jest rozwinięciem idei wykorzystania popularności Instagrama do sprzedaży produktów.

Pomysł jest bardzo prosty. Stworzono aplikację czerpiącą garściami z Instagrama, bo znajdziemy tam m.in. dodawanie filtrów do zdjęć, ale to, co ją wyróżnia to fakt że posiada przycisk „Kup”. W Osom mają pojawiać się zdjęcia przedmiotów wystawionych na sprzedaż wraz opisem oraz ceną danego produktu. Taką aplikację można byłoby nazwać mobilnym pchlim targiem, gdyż znajdziemy tam produkty z najróżniejszych kategorii oraz krajów. Przeglądane zdjęcia możemy oczywiście zawęzić do danego kraju.

 

Osom jest dopiero na początku drogi, jaką podążą zapewne inne, podobne aplikacje mobilne czy sieci społecznościowe. Nie umożliwia wprost dokonania zakupu danego produktu z poziomu aplikacji mobilnej, a co najwyżej kontakt ze sprzedawcą prowadzącym dany profil, który może wskazać adres e-sklepu lub miejsca w danym mieście. Z jednej strony Osom to ciekawa aplikacja mobilna, jednak brak możliwości dokonywania bezpośrednich zakupów ogranicza jej możliwości.

 

Dla wielu firm Instagram nadal będzie lepszym narzędziem marketingowym niż Osom. W szczególności duże sieci odzieżowe już dawno zauważyły potencjał leżący zarówno w blogach, serwisie Pinterest czy Instagramie i starają się go wykorzystać. Jednakże wciąż brakuje ciekawych pomysłów na to, jak można zaprowadzić potencjalnego klienta za rękę do wirtualnej kasy.

Sądzę, że w najbliższym czasie coraz częściej będziemy słyszeli o podobnych do Osom startupach. Jednak mam sporo wątpliwości czy tego typu aplikacje zdobędą pokaźną liczbę użytkowników, chociaż w szczególności dla małych firm tego typu kanały dotarcia do potencjalnych klientów są bardzo atrakcyjne, gdyż nie wymagają konieczności ponoszenia dużych nakładów finansowych. Czeka nas zatem inwazja marketingowego mydlenia oczu w sieciach i aplikacjach społecznościowych. Od tego nie ma ucieczki.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement