Kto powiedział, że nauka musi być nudna? Te aplikacje temu przeczą

Kto powiedział, że nauka musi być nudna? Te aplikacje temu przeczą

Upowszechnianie się urządzeń mobilnych w Polsce, niezależnie od grupy wiekowej ich posiadaczy, jest faktem. Dlaczego więc nie wykorzystać popularności tabletów, smartfonów oraz zamiłowania młodych osób do aplikacji mobilnych i generalnie wszystkiego tego, co nowe? Wbrew pozorom już teraz na rynku mobilnych aplikacji edukacyjnych można znaleźć ciekawe propozycje, które z powodzeniem można wykorzystać podczas szkolnych lekcji. Niewykluczone, że uczniowie sami chcieliby sięgać po aplikacje edukacyjne również po powrocie ze szkoły.

Do najciekawszych aplikacji edukacyjnych, jakie można znaleźć na najpopularniejsze obecnie systemy mobilne trzeba, bez wątpienia, zaliczyć 4D Anatomy. Co więcej, ta aplikacja doskonale wykorzystuje AR, jest także dostępna dla smartfonów i tabletów z Androidem i iOS-em. Tak jak nazwa wskazuje, za jej pomocą można zgłębiać tajniki ludzkiej anatomii za pośrednictwem ekranu urządzenia mobilnego. Pomysł jest o tyle prosty do realizacji, zarówno podczas lekcji biologii, jak też zaciszu domowym, że wystarczy tylko zainstalować aplikację oraz skierować obiektyw kamery na wcześniej wydrukowany marker/cel/obraz, na który zostanie naniesione animowane ludzkie ciało. Przy pomocy aplikacji możliwe jest dokładne zapoznanie się nie tylko z układem kostnym, ale także układem krążenia czy też mięśniowym. Bardzo prosta idea pozwoliła stworzyć ciekawą aplikację, która z powodzeniem, dzięki wykorzystaniu rzeczywistości rozszerzonej, może wzbudzić duże zainteresowanie uczniów oraz przekazywać w ciekawy sposób wiedzę z dziedziny biologii.

Kolejną niemniej ciekawą aplikacją jest IBM Think, która może i nie wykorzystuje AR, ale przyświecająca jej idea oraz sposób wykonania zainteresuje wiele osób. Aplikacja ma za zadanie ukazać wpływ faktów z historii nauki, wynalazków na to, jak funkcjonuje obecnie świat oraz nowoczesne zdobycze nauki i techniki. Podczas lekcji często brakuje związków przyczynowo-skutkowych pomiędzy tematami, czy też całymi blokami tematycznymi różnych przedmiotów, bez których zrozumienie otaczającego nas świata jest niemal niemożliwe, nie mówiąc już o robieniu kroku naprzód. Aplikacja została przetłumaczona na 10 języków, w tym na chiński i rosyjski. Wielka szkoda, że jej twórcy nie pokusili się również o polskie tłumaczenie.Tego typu projektów brakuje nie tylko na polskim rynku. Projekt ma na swojej stronie internetowej sekcję stworzoną z myślą o nauczycielach, na której mogą oni znaleźć gotowe scenariusze lekcji, porady oraz np. brać udział w dyskusjach prowadzonych przez społeczność tego projektu.

Fizyka wraz z astronomią jest chyba takim przedmiotem, w przypadku którego chyba najprościej wykorzystać potencjał multimedialnych pomocy naukowych, urządzeń mobilnych, jak i aplikacji. Zresztą sama tematyka jest na tyle ciekawa, że do jej zgłębiania nie trzeba uczniów specjalnie zachęcać, to też jest zapewne przyczynkiem do powstawania sporej liczby ciekawych aplikacji mobilnych poświęconych tej tematyce. Pierwszą taką aplikacją jest Sky Map. Podczas lekcji fizyki w szkole ciężko jest pokazać uczniom w ciekawy sposób zagadnienia związane z Kosmosem, w szczególności, że gdy na dworze świeci słońce, to niemożliwą pozostaje obserwacja gwiazd na mapie nieba. Rozwiązaniem tej kwestii może być zachęcenie uczniów do używania w swoich telefonach aplikacji Sky Map. Zdobywanie wiedzy nie musi przecież ograniczać się do czasu spędzanego w szkolnych ławkach.

Kolejna aplikacja została stworzona przez NASA. Za jej pośrednictwem możemy dokładnie poznać Międzynarodową Stację Kosmiczną – ISS. Począwszy od animacji przedstawiającej, nad jaką częścią kuli ziemskiej w danej chwili się znajduje stacja, przez poznanie jej konkretnych modułów zbudowanych przez poszczególne kraje biorące udział w projekcie, aż po wizytę w Centrum Kontroli Lotów w Houston. Korzystając z aplikacji można poznać również załogę stacji oraz jej codzienne życie. Aplikacja umożliwia również dostęp do materiałów edukacyjnych znajdujących się na stronie NASA.

ISS-aplikacja-android-szkoła-edukacja-smartfony-telefony-tablety

ISS-aplikacja-android-szkoła-edukacja-smartfony-telefony-tablety

ISS-aplikacja-android-szkoła-edukacja-smartfony-telefony-tablety

Kolejna aplikacja, Spacecraft 3D, również zajmuje się tematyką eksploracji Kosmosu. Dzięki tej aplikacji AR pozwala w zaciszu klasy, czy własnego pokoju poznać szczegóły budowy różnych pojazdów kosmicznych, które są używane do eksploracji Układu Słonecznego. Wykorzystanie rzeczywistości rozszerzonej pozwala na ujrzenie animowanych modeli pojazdów, poznanie szczegółów ich budowy oraz działania.

nasa-curiosity-aplikacja-ios-szkoła-edukacja-smartfony-telefony-tablety nasa-curiosity-aplikacja-ios-szkoła-edukacja-smartfony-telefony-tablety

nasa-curiosity-aplikacja-ios-szkoła-edukacja-smartfony-telefony-tablety nasa-curiosity-aplikacja-ios-szkoła-edukacja-smartfony-telefony-tablety

Ostatnią aplikacją, jaką warto uwzględnić w tym zestawieniu jest Matematyczny Geniusz, przy pomocy której nawet najmniejsze dzieci, ale też dorośli, mogą ćwiczyć swoje umiejętności matematyczne i gimnastykować swój umysł. Aplikacja zawiera ponad 300 pytań testowych, zarówno z zakresu podstawowych działań matematycznych jak dodawanie i odejmowanie, aż po takie, które mogą przygotowywać do testów na koniec szkoły podstawowej, gimnazjum czy szkoły średniej. Co warte odnotowania aplikacja jest dostępna również w języku polskim.

matematyka-android-aplikacja-szkoła-edukacja-smarton matematyka-android-aplikacja-szkoła-edukacja-smarton

matematyka-android-aplikacja-szkoła-edukacja-smarton matematyka-android-aplikacja-szkoła-edukacja-smarton

Jak widać, przekrój rodzajów dostępnych na rynku aplikacji jest bardzo duży. Niektóre wykorzystują AR, co jest niebywałym plusem i dodatkowym bodźcem mającym działać na młodego człowieka. Jednym z problemów, jakie można napotkać przy skorzystaniu z nich jest częsty brak polskich wersji językowych w przypadku aplikacji dla najmłodszych. Ten problem wydaje być się mniej znaczący w przypadku starszych uczniów, bo ciężko sobie wyobrazić, by gimnazjalista czy licealista nie potrafił obecnie, chociażby komunikatywnie, porozumiewać się w języku angielskim i korzystać z anglojęzycznych źródeł znajdujących się w internecie.

Aplikacje mobilne, czy też gry edukacyjne prawdopodobnie nigdy nie wyprą całkowicie tradycyjnych metod nauczania. Niemniej jednak mogą stanowić doskonałe uzupełnienie tradycyjnych form nauczania. Wszystkie z wymienionych aplikacji pozwalają w ciekawy, interaktywny sposób zobaczyć, czy wręcz dotknąć zagadnień, o których można usłyszeć z ust nauczyciela lub wyczytać na stronach podręczników. Chyba każdy miewał czasami problemy, by w skupieniu spędzić lekcję. Ilość bodźców, jakie każdego dnia otrzymują młode osoby, czy to za pośrednictwem telefonu komórkowego, telewizji i internetu jest ogromna. Tym samym coraz więcej osób ma problem z umiejętnością skupienia się na jednej, w dodatku rutynowej, czynności. Wykorzystanie możliwości, jakie dają chociażby tablety i smartfony może skutecznie urozmaicić lekcję i skutecznie skupić uwagę uczniów.

Problemem jest oczywiście dostępność tabletów w polskich szkołach. Jednak jestem zdania, że warto zdobyć się na wysiłek i poświęcić, choć jedną godzinę lekcyjną tylko na to, by nawet na prywatnym smartfonie czy tablecie pokazać uczniom możliwości, jakie posiadają urządzenia mobilne oraz aplikacje edukacyjne. Bardzo mało osób zagląda do takiej kategorii aplikacji w Google Play czy App Store, a szkoda, bo jak pokazuję można znaleźć ciekawe propozycje, dzięki którym zdobywanie wiedzy wcale nie musi być nudne. Aby młode osoby sięgały po takie narzędzia trzeba je im pokazać, bo wiele osób może żyć w przeświadczeniu, że mobilne aplikacje edukacyjne są kolokwialnie mówiąc – nudne, co w wielu przypadkach nie jest prawdą.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement