Czy wyszukiwarka połączeń lotniczych może być przyjazna użytkownikowi?

Felieton/Technologie 21.02.2013
Czy wyszukiwarka połączeń lotniczych może być przyjazna użytkownikowi?

Niezależnie od tego, czy podróżujemy samolotami z powodów służbowych, rodzinnych, czy jest to wakacyjny wyjazd na urlop, poszukując biletów lotniczych część osób korzysta z szerokiej gamy serwisów porównujących oferty biletów lotniczych. Czy tego serwisy mogą być przyjazne dla użytkowników? Wyszukiwarka połączeń lotniczych WhichAirline.pl pokazuje, że tak.

Zdecydowana większość, o ile nie wszystkie wyszukiwarki połączeń lotniczych, jak i stron przewoźników, prezentuje połączenia według jednego szablonu, z mniejszymi czy większymi modyfikacjami. Ktoś kiedyś wymyślił jeden sposób na prezentowanie danych i nikt potem nie zdecydował się nic więcej w tej kwestii zrobić. Tak wydawało mi się na początku, aż ktoś podsunął mi niemalże pod nos WhichAirline.pl. Co prawda z początku spoglądałem na niego dość niechętnie, bo to ani temat na miarę kolejnych patentów Apple ani premiery nowego smartfona.

Na samym początku, gdy wpiszemy miasta docelowe czy też porty pomiędzy którymi chcemy podróżować ujrzymy na stronie najlepsze dostępne oferty, ale także, co ciekawe, statystyki przedstawiające ceny biletów lotniczych w zależności od dnia tygodnia i miesiąca. Całość dopełnią jeszcze informacje na temat różnicy czasowej, gdy podróżujemy np. do Londynu. Zapoznać się możemy również z lokalizacją lotnisk.

Dopiero, gdy w wyszukiwarce podamy datę odlotu oraz powrotu zorientujemy się, w czym tkwi wyjątkowość tego serwisu.. Wyniki wyszukiwania zostały zaprezentowane w formie graficznej. Czas podróży jest przedstawiony na osi czasu. W pierwszej kolejności zobaczymy tylko połączenia spełniające kryterium jakości. Twórcy tego serwisu biorą przy jego określeniu pod uwagę zarówno cenę połączenia, jak i czas podróży. Aby zobaczyć pozostałe rezultaty musimy kliknąć w sekcję „pokaż gorsze rezultaty”. Trzeba przyznać, że nazwa nie zachęca do tego.

Rzeczywiście ukryte na wstępie oferty są z reguły zbyt drogie lub wymagają przesiadki. Za graficzne przedstawienie czasu podróży oraz filtrowanie ofert dla statystycznego zjadacza chleba od ofert, na które raczej pozwolić sobie mogą osoby znacznie bardziej majętne lub podróżujące na koszt firmy serwis ma u mnie plusa.

Gdy zdecydujemy się na jedno z połączeń należy wybrać jeszcze dokładnie lot powrotny, którego cena będzie zależna między innymi od pory dnia. Gdy to już uczynimy otrzymamy w rezultacie łączną sumę należności za bilety lotnicze. Klikamy „Zamów” i następuje niestety niemiła niespodzianka. W zdecydowanej większości przypadków zostaniemy przeniesieni na stronę przewoźnika i nie będzie to podstrona, na której znajdują się wybrane przez nas połączenia tylko główna strona Wizz Air czy Ryanaira. WhichAirline.pl nie umożliwia również rezerwacji oraz zakupu biletów.

To spory mankament tego serwisu, wiele osób będzie skutecznie zniechęcał do korzystania. W niektórych przypadkach bilety można kupić przy pomocy serwisów Opodo czy eBookers, jednak wtedy ceny nie są już tak atrakcyjne. Mimo ciekawego i atrakcyjnego przedstawienia danych na temat połączeń lotniczych, nie ustrzeżono się błędów, jak np. możliwości wyszukiwania lotów z lotniska w Modlinie, które jak wiemy obecnie nie działa. Ceny pomiędzy tymi obecnymi na łamach wyszukiwarki, a tymi na stronie np. Ryanaira potrafiły się jednak nieznacznie różnić.

Ciekawe wizualne wykonanie serwisu oraz prezentowanie przydatnych statystyk i wizualizacji nie wystarczy, by zachęcić do używania tej wyszukiwarki połączeń lotniczych. Tym bardziej, że choć konkurencyjne serwisy nie są może tak przyjazne dla użytkownika, to nie powodują konieczności wykonywania podwójnie pracy polegającej na wyszukiwaniu informacji najpierw na WhichAirline.pl, a następnie na stronie linii lotniczej. Niemniej jednak serwis pokazuje kierunek prezentowania wyników wyszukiwania połączeń komunikacyjnych, w którym powinny pójść inne wyszukiwarki.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement