To będzie tydzień Mobile World Congress 2013 na Spider’s Web!

News/Technologie 23.02.2013
To będzie tydzień Mobile World Congress 2013 na Spider’s Web!

Mobile World Congress – największe targi branży mobilnej na świecie i przy okazji moje ulubione ruszają już w poniedziałek! Spider’s Web reprezentowany przeze mnie i Dawida Kosińskiego będzie na miejscu w Barcelonie relacjonować dla Was najważniejsze wydarzenia, oczywiście wspierany przez ekipę w kraju pod nadzorem nieocenionej Ewy Lalik. To będzie tydzień MWC na Spider’s Web!

Nigdy nie ukrywałem, że branża mobilna to to co kręci mnie najbardziej w technologiach. Uwielbiam te wszystkie smartfony, ficzerfony i tablety; mogę o nich gadać godzinami, a w Barcelonie jest z kim, bo zbierają się tam tacy sami maniacy jak ja. Nie ukrywam także tego, że uwielbiam Barcelonę o tej porze roku – podczas gdy w Polsce zmagamy się jeszcze z niedobitkami zimy, to tam, na ziemi, po której stąpa sam boski Leo Messi, wiosna już promienieje pięknymi uśmiechami słońca. Do Barcelony jadę już po raz czwarty i zawsze jest to dla mnie spore przeżycie. Jestem przekonany, że i tym razem będzie podobnie.

Mimo tego, że tegoroczne MWC nie zapowiada się jakoś wybitnie spektakularnie, to na pewno zdarzy się niejedna rzecz, o której będzie głośno. Tak to już dzisiaj jest, że największe firmy branży mobilnej bardziej skłonne są do organizowania konferencji tuż przed (vide HTC), bądź też tuż po (vide Samsung) MWC po to, by skraść dla siebie cały splendor medialny danego dnia, a nie dzielić się atencją mediów z konkurentami. Mimo wszystko jadę do Barcelony z nadzieją, że będzie ciekawie.

Czego możemy się spodziewać? Spójrzmy pokrótce na najważniejszych graczy na scenie mobilnej.

Apple ma w nosie wszystkie branżowe spędy, więc tak jak rok, dwa, trzy, czy cztery lata temu na MWC, w Barcelonie nie będzie obecny. Będą natomiast – bo są zawsze – setki, o ile nie tysiące firm i firemek specjalizujących się we wszelakich gadżetach wspierających iPhone’y i iPady. Zarówno na CES-ie, jak i na MWC, znajduje się cała wielka dedykowana hala dla iWszystko, więc jeśli ktoś nie był na MacWorld, to może wpaść na MWC, a znajdzie dokładnie to samo.

Google’a też tym razem nie będzie i bardzo żałuję, bo stoisko Androida podczas MWC od kilku lat było jednym z najfajniejszych miejsc. Nie dość, że można było popatrzeć na ruchomą kolejkę z gadżetami pracującymi pod kontrolą Androida, to jeszcze można było się napić różnych dziwnych napojów… odświeżających. W tym roku Google postanowił, że będzie wspierał partnerów w ekosystemie Androida – zobaczymy jak to będzie wyglądało w praktyce.

Nokia na razie milczy odnośnie tego, co pokaże (lub nie pokaże) podczas MWC 2013, ale wszystko wskazuje na to, że w Barcelonie zadebiutuje Lumia 720, czyli middle-endowy WIndows Phone 8. Ciekawe, czy będzie się prezentował równie dobrze co Lumia 620, która nawet Windows-Phone-sceptyczce Ewie wydaje się bardzo fajna.

Samsung również nie zdradza tego, co i czy w ogóle pokaże coś nowego w Barcelonie. Pewnie tak i stawiam na jakiś nowy tablet, bo nowego smartfona z linii Galaxy S należy się spodziewać po MWC, w okolicach połowy marca.

HTC swój tegoroczny hit – nową wersję One – już zdążył pokazać, ale na pewno weźmie go do Barcelony, by pokazać maniakom mobilnych technologii. Jeśli się dopcham do niego, to na pewno opiszę swoje pierwsze wrażenia.

LG – chyba najmniej cool marka wśród liderów branży mobilnej – już zdążył zapowiedzieć co zaprezentuje w Barcelonie – ma to być Optimus G Pro z 5,5-calowym wyświetlaczem. Pójdziemy, sprawdzimy.

Motorola i Sony raczej nie zaskoczą nowościami podczas MWC. Motorola nigdy nie traktowała barcelońskich targów priorytetowo i chyba w tym roku się to nie zmieni. Wprawdzie aktualny właściciel Motoroli Mobility, Google, nieoficjalnie zapowiedział prace nad X Phone, który ma zdetronizować iPhone’a na pozycji ulubionego gadżetu Ameryki, ale raczej nie należy się go spodziewać już w lutym. Sony z kolei wybrał CES, by zaprezentować swój nowy hit na 2013 r. Ja już Xperię Z mam i testuję, i coraz bardziej mi się podoba. Nie sądzę, by na MWC pojawiło się coś nowego od Japończyków.

Mobile World Congress to targi, gdzie od najlepszej strony pokazać się mogą liderzy technologi, które napędzają smartfony i tablety. Dlatego z dużą atencją czekam na to, co zaprezentują: Qualcomm, Nvidia, czy Mozilla. Mam też nadzieję, że rozmowy z przedstawicielami właśnie tych trzech graczy, które mam umówione, okażą się na tyle ciekawe, by je opublikować na łamach SW. Wybiorę się też na konferencję polskiej sieci Play, która zawsze się wystawia w Barcelonie oraz na ZTE, bo ten chiński gracz coraz więcej znaczy na scenie mobilnej.

A tak w ogóle to sponsorem mojego wyjazdu na MWC 2013 jest partner merytoryczny Spider’s Web, czyli Qualcomm.

Bądźcie więc z nami w nadchodzącym tygodniu, bo zapowiada się kapitalnie!

Tagi:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement