Spy your Love, czyli „kochaj ale sprawdzaj” z Androidem w tle

Felieton/Social media 14.02.2013
Spy your Love, czyli „kochaj ale sprawdzaj” z Androidem w tle

Patrząc na ilość serduszek na moim wallu, walentynkowy wieczór trwa w najlepsze. Jak co roku sporo osób, trafionych strzałą amora, zmieni jutro rano status związku na Facebooku. Ale po tym kroku osoby niezbyt pewne uczuć partnera lub partnerki muszą sobie odpowiedzieć na pytanie: i co teraz? Tutaj wszystkim chorobliwie zazdrosnym geekom z pomocą przychodzi aplikacja Spy your Love.

Studio, które stworzyło rzeczoną aplikację, nosi nazwę Better Tomorrow Apps. Szczerze mówiąc nie sądzę, aby programy pozwalające na szpiegowanie partnera miały faktycznie przynieść lepsze jutro, ale może jestem zbyt konserwatywny. Stare prawidło głosi, że kontrola jest podstawą zaufania, a jeśli podzielacie tę opinię, to aplikacja Spy your Love jest dla Was!

i-don't-want-to-live-on-this-planet-anymore

Aplikacja ma wyeliminować prawdopodobieństwo zdrady oraz pomóc wykrywać sygnały o nadchodzącym przyprawieniu rogów, aby w porę przeciwdziałać. Spy your Love, jak można się spodziewać, pozwala na trwający 24/7 monitoring komórki drugiej połówki. Sprawdza w tym celu odbiorców i nadawców połączeń oraz wiadomości SMS, a także pozwala na podgląd statystyk z kim druga połówka najczęściej się komunikuje na Facebooku.

spy-your-love-android

Jednak muszę ostudzić Wasz zapał. Spy your Love nie zastąpi prywatnego detektywa, ponieważ musi zostać… zainstalowana na dwóch telefonach jednocześnie! Znaczy to tyle, że podglądając rozmowy partnera/partnerki, druga strona ma dostęp do tych samych danych. Już widzę oczami wyobraźni najniższe noty pod tą pozycją i niewybredne komentarze zawiedzionych użytkowników, którzy poczuli się oszukani przez nazwę programu i liczyli na bardziej tradycyjne oprogramowanie szpiegujące.

A już tak zupełnie serio, to zupełnie nie rozumiem sensu istnienia Spy your Love. I nieco odzyskuję wiarę w ludzkość, bo licznik pobrań programu pokazuje, że nie tylko dla mnie to po prostu kiepski pomysł. Szpiegowanie z zasady ma być tajne, a nie jawne, a partner podejrzewany o potencjalną zdradę może kupić sobie drugą komórkę. Spy your Love tworzy tylko fałszywe poczucie bezpieczeństwa.

Mimo to, widać jak świat się zmienia. Kiedyś niewiernego kochanka trzeba było nakryć na gorącym uczynku. Dzisiaj there is app for that. I nie wątpię, że jak w każdym przypadku, także tutaj znajdzie się garstka potencjalnie zadowolonych użytkowników. W końcu aplikacje mobilne i media społecznościowe dostarczają coraz więcej narzędzi pozwalające na cyfryzację naszego uczuciowego i seksualnego życia, jak chociażby opisywane niedawno przez Kubę Bang with Friends.

Niestety, Spy your Love nie miałem jak przetestować w praktyce i czekam na Wasze głosy, czy faktycznie ratuje związki. Mojej lubej pomysł instalacji programu, że tak to ujmę, nie przypadł do gustu, a po przeczytaniu wypowiedzi na temat relacji damsko-męskich naszej redakcyjnej koleżanki Ewy: “Posiadanie faceta nie znaczy, że nagle laska staje się zakonnicą”, nawet nie chciałem jej tego proponować 😉

in-the-club-standing-behind-you

Nie znaczy to jednak, że wszystkie podobne narzędzia są złe, naruszają prywatność i tak dalej. Sam z powodzeniem korzystam z Google Latitude, które pozwala mi na lokalizowanie znajomych w czasie rzeczywistym. Ale wiem, że niektóre osoby będące nawet w długoletnich związkach mają przeróżne potrzeby i obawy związane z nowymi technologiami i mediami społecznościowymi. Kilkukrotnie już dostawałem pytania, jak wyłączyć lokalizowanie użytkownika na mapie w aplikacji Facebook Messenger oraz jak ukryć informacje o polubionych stronach.

Spy your Love pobierzecie prosto ze sklepu Google Play. Występuje w wersji darmowej oraz płatnej, na którą obecnie trwa “walentykowa promocja”. Wersja “pro” znosi limity przechowywanych danych i usuwa reklamy. Twórcy zapowiadają też współpracę aplikacji w wersji na Androida z wersją na iOS.

Dołącz do dyskusji

Advertisement