Czyżby Apple przypomniało sobie o najbardziej wymagających klientach?

Felieton/Sprzęt 14.02.2013
Czyżby Apple przypomniało sobie o najbardziej wymagających klientach?

Apple ostatnio skupiło się głównie na rynku konsumenckim, zupełnie porzucając rozwiązania przeznaczone dla profesjonalistów. Z firmy, która była kojarzona głównie przez geeków i osób pracujących na komputerach, stała się uwielbianą przez masy korporacją, której produkty chce mieć  niemal każdy. Największą ofiarą takiego modelu działania są komputery stacjonarne Mac Pro, których ostatni raz  zostały odświeżone ponad dwa lata temu. To całe wieki na rynku najwydajniejszych maszyn, a z nimi właśnie seria Mac Pro powinna być kojarzona.

Oznacza to, że kupując sprzęt za 67 000 złotych otrzymujemy dwa sześciordzeniowe procesory Intel Xeon Westmere 2,93GHz, 64GB RAM, 4 dyski SSD o pojemności łącznej 2TB, kartę graficzną Radeon HD 5870, dwa napędy DVD, klawiaturę i mysz. Trzeba przyznać, że specyfikacja ta, choć nie należy do najgorszych, to zdecydowanie nie powala na kolana.

Obecnie na rynku można znaleźć o wiele wydajniejsze podzespoły, takie jak ośmiordzeniowe jednostki Xeon oparte na architekturze Sandy Bridge czy nowsze o dwie generacje karty graficzne, takie jak Radeon HD 7970 czy GeForce GTX 680. Okazuje się jednak, że prawdopodobnie firma z Cupertino już niebawem zdecyduje się na odświeżenie tej linii urządzeń. Tak przynajmniej twierdzą francuscy partnerzy Apple, którzy powiedzieli o kilka słów za dużo.

Apple jest niejako zmuszone do przeprowadzenia renowacji całej linii. Otóż od pierwszego marca nie będą one sprzedawane na terenie Unii Europejskiej, gdyż nie spełniają rygorystycznych norm bezpieczeństwa, które zaczną tego dnia obowiązywać. Taki stan rzeczy nie będzie jednak trwał zbyt  długo, gdyż jeszcze w marcu lub kwietniu na rynku pojawi się zupełnie nowa generacja Maków Pro.

macpro

Czy jest to dobra wiadomość? Oczywiście! Zapewne ucieszą się z jej powodu wszyscy użytkownicy najwydajniejszych komputerów Apple, którzy już od dawna mieli ochotę na zmianę sprzętu, ale nie robili tego tylko dlatego, że to nie było potrzebne. Kilka miesięcy temu założyli oni grupę „We want a new Mac Pro” i wystosowali petycję do firmy z Cupertino prośbę o przygotowanie nowej wersji tych komputerów. Jak widać, w końcu się doczekają.

Moim zdaniem odwrót Apple z rynku komputerów stacjonarnych jest nieunikniony. Producent iPhone’a oczywiście będzie co jakiś czas odświeżać Maki Pro, jednak nie co roku, a co dwa lub trzy lata, czyli tylko wtedy, gdy będzie to absolutnie konieczne, tak jak teraz. Po prostu liczba osób kupujących tego typu sprzęt jest za mała, gdy porówna się ją do liczby osób nabywających laptopy, smartfony i tablety. W pewnym sensie to tylko przypuszczenia, gdyż  nie mam żadnych twardych danych potwierdzających tę tezę. Jednak zdrowy rozsądek podpowiada mi, że taka właśnie będzie przyszłość Maków Pro.

Jednak mimo to Apple będzie obecny na rynku profesjonalnym. Teraz każdy wymaga od smartfona czy komputera, żeby był urządzeniem uniwersalnym, nadającym się do każdego typu zadań. Dlatego iPhone czy iPad, zdobywając coraz większe udziały w rynku konsumenckim, na stałe weszło też w świat korporacji i biznesu.

W Stanach Zjednoczonych produkty Apple stały się standardem. Naprawdę trudno jest spotkać na tamtejszych ulicach kogoś bez iPhone’a. Z kolei jeśli ktoś ma tam tablet, to na 99% jest to iPad.  Podobnie jest z MacBookami. Jabłuszka znajdujące się na obudowach urządzeń atakują nas z każdej strony – z kawiarni, domu, przystanku autobusowego. Przy tak dużej ofensywie oczywiste było, że szturmem wezmą też biura, brutalnie wypraszając z nich dotychczasowych korporacyjnych  bywalców, czyli urządzenia BlackBerry oraz Microsoftu.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement